trwa ładowanie paska...
21-11-2019, 11:56:15 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 3 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Szmel 4 czy prymus (kostka)?  (Przeczytany 15116 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
maciek1221
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 80




Ignoruj
« : 01-03-2014, 16:12:03 »

Witam,
wybieram się w wakacje na 2-3miesięczny wyjazd i kompletuję powoli sprzęt. Potrzebuję kuchenki do gotowania wody na herbatę, fajnie też bedzie odgrzać jakiś słoik albo zrobić jajecznicę. Początkowo zastanawiałem się nad gazem w kartuszach, ale na taki wyjazd musiałbym zabrać co najmniej 4 naboje a wtedy robi się spory ciężar i dziwnie nosić tyle gazu w plecaku.
Pomyślałem, że dobrą opcją jest kuchenka na benzynę, ale multifuele itd odpadają z racji na cenę oscylującą w granicach 400zł. Dlatego zastanawiam się nad kuchenką Szmel 4 lub prymusem. Co mi polecicie, którą z nich? Z tego co wiem, kostka jest o połowę lżejsza, ale szmiel ma już w zestawie menażkę. Siła ognia jest pewnie podobna,czyli zagotowanie wody na herbatę to około 10minut.
Tak więc możecie mi podać wymiary i wagę szmela 4 i kostki? Co jest lepsze na długą wyprawę autostopem?
Ach, chciałem jeszcze zapytać, jak jest z przepuszczaniem paliwa niosąc taką kuchenkę w plecaku?

Pozdrawiam a w formie przywitania jeszcze dodam, że jestem z Lublina .
Zapisane
dhadams
Opinii: (16)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Śląsk
wiadomości: 903


Żółw




Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 02-03-2014, 03:48:42 »

Jeśli jedziesz stopem, to znaczy że masz po drodze sporo źródeł wrzątku - warto po nie sięgnąć.
Targanie ze sobą kuchenki na benę, szczególnie starszych generacji (ciężkich, dużych) moim zdaniem mija się z celem.

Lekki palnik na gaz i dobry kubek - najlepsza opcja moim zdaniem.
A na awaryjne sytuacje małe palenisko z kamieni i też zagotujesz wodę gdyby.
Jeśli to wyjazd w letnich warunkach, to gaz jest bardzo wydajny a z moich doświadczeń wynika (choć to akurat indywidualna sprawa), że latem bardzo mało się gotuje. Jeśli jedziesz w zimniejszą porę/klimat - to inna bajka i nie było tematu.
Pamiętaj, że zużyte kartusze po drodze wywalasz i robi się miejsce w plecaku.
Przy kuchence na benzynę praktycznie przez cały wyjazd nosisz tyle samo.
Zapisane

'Nawet Najdłuższa Podróż Zaczyna Się Od Pierwszego Kroku'
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3560





Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 02-03-2014, 08:37:08 »

Polecam mimo wszystko gazowe. Sama kuchenka lekka. Gaz, wcale nie tak źle nie wychodzi wagowo.
Benzynówka a i owszem ale to ciężkie dziadostwo. Lepsza kostka. Pamiętaj - kostka to tylko z nazwy. W praktyce jak chcesz zaoszczędzić na wadze możesz się pozbyć obudowy czyli kostki i kuchenka robi się extra lekka, schowa się nawet w menażce harcerz. Problemem staje się wówczas konieczność zabrania np. 3 szpilek by było na czym rozstawić menażkę (niestety na betonie to nie działa).

Nie wiem gdzie się wybierasz, a ...... no tak, rozważasz użycie innych kuchenek czy tylko te dwie?

Zapisane
RBT
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 307




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 02-03-2014, 09:28:24 »

Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem benzynówek, zwłaszcza tych ze zintegrowanym zbiornikiem paliwa. Wynika to jednak z wieloletnich przyzwyczajeń, dostępności paliwa, jak też użytkowania prze ze mnie we wszystkich porach roku. Szmel, to dobra maszyna (zwłaszcza typ 2), lecz do noszenia w plecaku jest zbyt duży i ciężki. Bardziej nadaje się na stacjonarne biwaki, zwłaszcza kilkuosobowe. Jedna osoba nie potrzebuje też tyle mocy. Kostka choć mniejsza, jest niewiele lżejsza (od Szmela 1 i 2) lecz za to o wiele słabsza. Patrz link porównujący siłę ognia: https://www.youtube.com/watch?v=y0VpzoVt3kc Na filmie co prawda pokazany jest Szmel 4, ale pali tak samo jak wcześniejsze modele. Latem litr wody potrafi zagotować w czasie krótszym niż 5 minut.
Dla indywidualnego turysty można śmiało polecić Optimusa Svea 123, (waga 550 g średnica 100x130mm), lub podobnego niemieckiego Juwela. Mają bardzo dobry stosunek wielkości i ciężaru do mocy grzewczej oraz potwierdzone wieloletnią praktyką użytkowników bezawaryjne działanie w każdych warunkach. Dobrą alternatywą jest także chiński BRS 12.
Zapisane
maciek1221
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 80




Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 02-03-2014, 10:00:58 »

Siema,
wyjazd jest wakacyjny, do Indii. Często mam zamiar spać na dziko w namiocie, więc jakąś jajecznicę itd będę chciał zrobić, żeby cały wyjazd wyszedł mnie jak najmniej.
Rozważam zakup generalnie kuchenki na podróże, bo często jeżdżę w góry i na ryby. Na chwilę obecną jestem nastawiony na chiński BRS-12, który opisał mi na pw kolega RBT. Waży mało, bo 550g a poza tym to nowsza generacja od kostki itd. Koszt z wysyłką do Polski to 180zł. Nie wiem tylko jak to jest z noszeniem paliwa w plecaku. Jest jakiś sposób, żeby butelka nie przenosiła smrodu itd? Czy może kupując benzynową kuchenkę jestem skazany na smród benzyny?

Kuchenka na kartusze mnie kusi, np campingaz z odkręcanymi kartuszami. Na taki długi wyjazd musiałbym do tej kuchenki kupić pewnie 4duże kartusze, każdy ma około 0.5kg, a to się robi już 2kg bagażu, który jest niebezpieczny bo przecież jadę w upalne miejsca a do tego gaz w plecaku. W dodatku nie wiem, czy 4 takie kartusze wystarczyłyby na całą podróż.

Także jestem w kropce bo totalnie nie wiem co wybrać. Z tych wszystkich opisów na stronach interentowych, na długi wyjazdy poleca się benzynowe bo jest lżej i paliwo jest łatwo dostępne. Jedyne czego się boję to zapach benzyny w plecaku.
Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3560





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 02-03-2014, 11:06:24 »

BRS to dość udana kopia markowej maszynki. Uważaj natomiast na pompkę do zbiornika - jest plastikowa i delikatna. Kuchenkę należy dobrze skręcić, ale bez nadmiaru siły, z wyczuciem. (prosto z opakowania jest luźno poskręcana)
Zapisane
RBT
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 307




Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 02-03-2014, 11:32:46 »

Maciek1221 zastanawia się nad BRSem 12, a ten ma pompkę metalową i zintegrowany zbiornik paliwa. Mam także i tę maszynkę. Jestem zadowolony, ale nigdy nie paliłem dłużej paliwem silnikowym. Jednak raczej nie powinno być z tym problemu, bo producent zaleca gasoline 93.
Natomiast problemem mogą być same Indie. Być może ze względów sanitarnych konieczne będzie gotowanie przed spożyciem każdej dostępnej wody. Znacząco wówczas wzrośnie zużycie paliwa. To z kolei wymagać będzie sprzętu niezawodnego i odpowiednich naczyń.
Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3560





Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 02-03-2014, 11:39:09 »

Maciek1221 zastanawia się nad BRSem 12, a ten ma pompkę metalową i zintegrowany zbiornik paliwa.

fakt, ja myślałem o tej BRS .
http://img02.allegroimg.pl/photos/400x300/40/14/04/07/4014040713
Szmel 4 czy prymus (kostka)?

 Ale jak widzę cena z 230 zł skoczyła juz na 380zł, ale metalowa pompka jest:
https://lh5.googleusercontent.com/-0kWuTHpDxmE/UvtbrAlVVdI/AAAAAAAAAA4/cD6obCtaWWQ/s720/stove4.png
Szmel 4 czy prymus (kostka)?
Zapisane
sadowski25
Opinii: (4)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 29
Miejsce pobytu: Osiek
wiadomości: 179



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 02-03-2014, 11:41:42 »

Skoro to taki wyjazd ja bym nie ufał "chińczykom"  raczej bym tutaj postawił na coś markowego jak np. Primus Omnifuel.

I FILTR WODY!
Np. Katadyn Kombi ( ma wymienne wkłady węglowe, a wkład ceramiczny starczy na max 50.000l wody )
Zapisane
RBT
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 307




Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 02-03-2014, 11:52:52 »

Na pewno lepiej było by kupić sprawdzone konstrukcje, ale na przeszkodzie może stanąć ich wyższa cena. Wracając do BRSa 8 (z wężykiem) - moje wątpliwości budzi wąż paliwowy, oraz jak się zdaje, niemożliwość obrócenia zbiornika celem wypalenia paliwa w wężu i spuszczenia ciśnienia w zbiorniku. Reszta jest pewnie całkiem dobra. Porównując pompkę z Colemanów i BRSa12 przyznać muszę, że ta druga jest znacznie solidniejsza i dokładniej wykonana.
Uwaga co do filtra jak najbardziej słuszna. Mam Katadyna Hikera, ale wodę po przefiltrowaniu staram się dodatkowo gotować.
EDYTA - powtórzenie.
« Ostatnia zmiana: 03-03-2014, 12:57:34 wysłane przez RBT » Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3560





Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 02-03-2014, 11:58:57 »

Dlaczego nie można obrócić? Przecież wężyk jest miękki, a butle ustawiasz jak Ci wygodnie.
Zapisane
maciek1221
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 80




Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 02-03-2014, 12:11:51 »

Siema,
filtr do wody to bardzo duży wydatek, tak jak kuchnenki optimus'a. Jeżeli chodzi o filtrację to czy tabletki spełniają swoje zadanie?
W samych Indiach rozważam jedzenie w knajpach i może nocleg w hostelach, bo jest tam bardzo tanio(herbata 60groszy). Jeżeli chodzi o trasę do Indii to tutaj chcę jak najwięcej oszczędzać, głównie przez euro itd.
Z niezawodnością na długim wyjeździe kojarzy mi się kostka, bo ma 30 lat a ludzie dalej ich używają i są zadowoleni, dodatkowo jest tańsza od tego BRS 12 i niewiele cięższa. Co mnie przeraża, to nieszczelność zaworów kostki, że może się coś z niej wylewać, że będzie smród itd, jak to jest w jej przypadku? Ze szmela rezygnuję całkowicie, za ciężki i za duży.
Jeżeli chodzi o gotowanie itd to nie ma dla mnie wielkiej różnicy, czy to będzie 5 minut czy 10 na zagotowanie litra wody, różnica byłaby między 5 a 30 minut
Mam studencki budżet, więc tak jak pisałem nie wchodzi w grę nic z drogich kuchenek. 200zł na tego BRS 12 to już i tak bardzo dużo.

Jak rozumiem, na taki wyjazd również odradzacie kuchenkę gazową i kartusze do niej? Jeżeli tak to zostaje mi wybór pomiędzy takim chińczykiem i kostką prymus...
Pzdr


edit: Jeżeli o kostkę chodzi, to kupiłbym taką za 100zł z wysyłką z allegro, która jest po remoncie, ma komplet uszczelek itd, wydaje mi się, że jest pewniakiem. Kupował ktoś może coś od użytkownika misterek30 czy jakoś tak?
« Ostatnia zmiana: 02-03-2014, 12:14:06 wysłane przez maciek1221 » Zapisane
RBT
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 307




Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 02-03-2014, 12:24:47 »

Dlaczego nie można obrócić? Przecież wężyk jest miękki, a butle ustawiasz jak Ci wygodnie.
Przy obrocie butli wężyk skręca się po swojej osi. W Optimusach (Nova) i pewnie Primusach ma on możliwość obrotu w złączu. Tutaj, sądząc po obrazku takiej możliwości nie ma. Ale tylko sobie gdybam bo w ręku nie miałem. Z uwagi na elastyczność wężyka może obrócić się da, jednak wówczas lepiej żeby nie był zaciśnięty na sztywno.

Maciek. Przez moje ręce przeszły trzy, czy cztery kostki i wszystkie były całkowicie szczelne. Nic się nie wylewało i nie śmierdziało. Zresztą po użyciu i schłodzeniu w zbiorniku panuje podciśnienie. Przed ponownym użyciem warto ciśnienie wyrównać, by po podgrzaniu sprawniej działała. Jest to ważne szczególnie podczas silnych mrozów i wiatrów. Tyle z moich doświadczeń z kostkami, ale niestety są też potwierdzone opinie o zaworach nieszczelnych. Wynikają one nie z samej konstrukcji jako takiej, lecz raczej z niechlujnej produkcji lub (i) montażu. W wielu wypadkach nie można odciąć paliwa na skutek niewłaściwego położenia igły przeczyszczającej. Jest to łatwe do poprawienia.
EDYTA Nie kupowałem, ale widzę, że specjalizuje się w remontach benzyniaków. Myślę, że się zna na rzeczy.
PS Zakładam, że wiesz o konieczności wstępnego rozgrzewania takiej maszynki? Do tego najwygodniej mieć dodatkową małą buteleczkę np. po wodzie utlenionej którą można precyzyjnie, bez rozlewania "psiknąc" paliwa do miseczki pod palnikiem.
« Ostatnia zmiana: 02-03-2014, 12:31:49 wysłane przez RBT » Zapisane
maciek1221
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 80




Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 02-03-2014, 15:56:48 »

Hej,
tak, wiem o wstępnym rozgrzewaniu benzynówek, oglądałem już masę filmów na Yutubie z kostkami i tym brs 12 w akcji. Te kostki po remoncie powinny być szczelne, mają komplet uszczelek i kosztują raptem 90zł, co jest dużo tańszym i szybszym rozwiązaniem. Myślicie, że wyniki będą podobne i kostka mnie nie zawiedzie?
Jeżeli tak, to chyba zdecyduję się na nią. Nawet jakby się coś działo, to wiem, że na forum jest temat gdzie są opisane różne naprawy tej kuchenki i sposoby czyszczenia.
Zapisane
RBT
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 307




Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 02-03-2014, 17:06:10 »

Z niezawodnością na długim wyjeździe kojarzy mi się kostka, bo ma 30 lat a ludzie dalej ich używają i są zadowoleni...
Widzę, że decyzja już została podjęta .
Protoplasta kostki, czyli Optimus nr 8 (jeszcze bez igły czyszczącej) powstał pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku. Tak więc jest sporo starszy. Niestety nie jest już przez Optimusa produkowany. Z radzieckiej kopii też będziesz zadowolony, zwłaszcza latem. Jednak podczas srogich zim lepiej mieć palnik o większej mocy.
Zapisane
Strony: 1 2 3 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: