trwa ładowanie paska...
22-11-2017, 19:26:47 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 3 ... 5 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kontuzje, urazy, rekonwalescencja, itp.  (Przeczytany 31529 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
ja yeti
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 24




Ignoruj
« : 20-04-2013, 10:59:21 »

Takiego wątku jeszcze nie było, a jak wiadomo ćwiczący są narażenie na różne urazy i kontuzje.

Podczas wczorajszego treningu (crossfit cindy) wykonując dosłownie ostatnie podciągnięcie (w połowie podciągania się w górę) coś mnie strzyknęło w karku (dokładnie to z prawej strony pomiędzy karkiem a łopatką). To miejsce boli przy ruszaniu głową w każdym kierunku. Ktoś miał coś podobnego? Jeśli tak to jak długo bolało, jak można załagodzić objawy, przez ile czasu należałoby się wstrzymać z treningiem? Z góry dziękuję za pomocne odpowiedzi.
Zapisane
karol90
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 241





Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 20-04-2013, 11:26:04 »

ten wątek jest trochę nie na miejscu.
Ja bynajmniej nie chce tutaj bawić się w pana doktora...

Wiec napisał bym CI , że idz do lekarza...

ja od kąd ćwicze nie miałem urazow procz bólu w nadgarstkach , przedramionach i łokciach.. leczyłem wszystkie urazy w ten sposób , że smarowałem maściami rozgrzewającymi itp + starałem się nie obciążać tych stawów i miejsc, jednak nie chciałem rezygnować całkowicie z treningu przez co ustąpienie bólu trwało bardzo długo ...

by zapobiegać urazom polecam dobrze sie rozgrzewać + początkowo przynajmniej to 15 min ćwiczyć w bluzie ( w zimne dni ) by szybciej dogrzać organizm : stawy itd.
Nie ma nic gorsze niż jechać autobusem np czy iść z buta z 30 min jak piździ jak nie wiem na siłownie, rozgrzać się w 2 minuty i dowalić odrazu duże ciężary , to kończy się zazwyczaj właśnie kontuzjami .

ale tak to jest człowiek uczy się przeważnie na swoich błędach
« Ostatnia zmiana: 20-04-2013, 11:27:41 wysłane przez karol90 » Zapisane
leśnydziadek
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 83




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 20-04-2013, 15:13:59 »

Kolego Karol bez urazy ale moim zdaniem to herezje. ( apropo LECZENIA urazów, bo apropo przygotowań do trenningu to ciężko mi się ustosunkować )

Co robimy gdy złapie nas skurcz w nodze ?
Rozgrzewamy.
Wniosek - ciepło powoduje rozkurcz mięśni.

Zimno powoduje skurcz.

Czemu dzieją się kontuzje stawów ? ( między innymi )
Bo mamy za słabe mięśnie, których rolą jest OCHRANIAĆ STAW. Jest ich za mało, są za słabe - następuje przeciążenie. No właśnie, co lepiej ochrania ? Ochraniacz który przylega ściśle ? Czy ochraniacz który "wisi" ?
Zdecydowanie ten co przylega.

Zawodnicy MMA ( kto wie, może najbardziej narażeni na kontuzje ludzie na świecie ) po każdym trenningu kąpią się w wodzie z lodem ...
Piłkarze są pryskani lodem jak coś im się stanie w mecz ...
Ci sami piłkarze też biorą takie kąpiele ...
Okładanie lodem, zimne prysznice mają takie samo działanie jak kriokomora ( http://www.spabaltica.pl/pl/kriokomora ).
Mój fizjoterapeuta twierdzi, że dzisiejsza popularność kriokomór to wynik zaniedbania przez ludzie ochładzania organizmu.
Mój trener na siłce ( dwie operacje kolan ), zasugerował mi po mojej kontuzji przynoszenie w termosie lodu na siłke. Przynosiłem i okładałem kolanko, wszystko grało. Wyszedłem z pasma kontuzji.

Apropo tego co piszesz, rozgrzania przed treningiem, ciężko mi jednoznacznie powiedzieć. Chodź moja nauczycielka biologi z LO twierdz jasno, że warto robić sobie prysznice na przemian zimne/ciepłe ( pare razy w jednym ) bo to wzmacnia kondycje i powoduje lepsze natlenienie organizmu. Oczywiście ten argument nie wyczerpuje dyskusji, a w tym co napisałeś widzę dużo sensu. Jednak odnośnie leczenia urazów to na własnej skórze przerobiłem, że to co polecasz może tylko do zagłady organizmu doprowadzić.
Zapisane
karol90
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 241





Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 20-04-2013, 19:10:22 »

nie wiem, mi pomogło , specjalistą nie jestem.
teoria o za słabych mięsniach , jest napewno błędna bo mięsni mam sporo i są dość dużych rozmiarów
Zapisane
MacDermot
Opinii: (5)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Wiek: 22
Miejsce pobytu: Legnica
wiadomości: 464





Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 24-04-2013, 15:15:14 »

W innym wątku wspominałem o problemach z kolanami. Jednak zdecydowałem się najpierw pójść do rodzinnego. Przepisał mi maść metindol i powiedział, żebym spróbował też opaski na kolano. W razie jakby to nie pomogło dał mi skierowanie do ortopedy.
Teraz pytanie, jaka opaska będzie dobra? Mam pod nosem sklep ortopedyczny. Tam się kierować czy wziąć np. w decathlonie najprostszą opaskę stabilizującą?
Zapisane

Bitwa zaczyna się w twojej głowie i tylko ty możesz wstrzymać ogień.


Lary
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 374





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 24-04-2013, 18:54:52 »

Na pewno nie najprostszą, bo Ci się będzie zsuwała. W Decathlonie można kupić dobre opaski, ale warto tak czy siak skoczyć do ortopedy, żeby doradził jak taką opaskę dobrać.
Zapisane
SirAlex
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Gdzie nogi poniosą
wiadomości: 354





Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 05-05-2013, 21:55:15 »

Zgadzam sie z kolegą wyżej. Też nie ma co lecieć i kupować jak najtaniej bo w końcu chodzi o nasze własne zdrowie. Kilkakrotnie skręciłem staw skokowy (raz tak porządnie) i przez pewien czas po urazie potrzebowałem opaski stabilizującej. Mam dwie - jedną z Lildla (30zł), drugą z Decathlonu(120zł). Obie wyglądają tak samo, gdybyśmy je zamawiali przez internet to w życiu nie zauważylibyśmy różnicy. Na pierwszy rzut oka identyczne. Do czasu, gdy ich nie założymy. Ta "lidlowska" daje nam uczucie jakbyśmy mieli 3 skarpety na stopie, natomiast z Decathlonu daje taką stabilizacje że dosłownie możemy skakać na bokach stopy i nie ma bata żeby coś sobie zrobić. Różnica jest chyba głównie w materiale z jakiego są wykonane.
Zapisane

"Nie ma złych warunków, jest tylko złe wyposażenie."
"Praktyczność ocenia wartość"
leśnydziadek
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 83




Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 06-05-2013, 18:33:20 »

nie wiem, mi pomogło , specjalistą nie jestem.
teoria o za słabych mięsniach , jest napewno błędna bo mięsni mam sporo i są dość dużych rozmiarów

ale rozmiar nie ma nic do rzeczy. jak są luzy w stawie to możesz być Hulkiem nawet. Zresztą wspomniani piłkarze, zawodnicy MMA też mają mięśnie. ( chyba nawet większe niż Ty ;p ) a stosują zimno. Domyślam się, że Tobie pomogło, nie zaprzeczam temu, przecież nie pisałbyś nam o czymś co nie pomaga, jednak myślę, że wynikało to z innych czynników, nie zawdzięczasz tego ciepłym okładom.


Nie licząc jakiś przewlekłych bólów, korzonków itp, wszystkie kontuzje i urazy TYLKO ZIMNO.
Zapisane
SAPEX
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1362





Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 21-05-2013, 15:29:44 »

Ścięgno Achillesa ciągle ,chronicznie mnie napieprza ...  już mam wkurw na to konkretny ....
Leczenie ... nie nadwyrężać,smarować chłodzącymi pierdołami itd itp .... problem w tym ,że nie usiedzę na dupie 1 dnia a co dopiero kilka
Zapisane
stacho
Opinii: (2)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 12




Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 23-05-2013, 22:35:54 »

z Achillesem jest ciężka sprawa, bo nie do końca wyleczony stan zapalny może później owocować nawet zerwaniem ścięgna (często to przerabiam w pracy), niestety mechanika stawu skokowego powoduje nieustanne obciążenie ścięgna A. a co za tym idzie gorsze gojenie.
Może spróbuj wybrać się do fizjoterapeuty, który oceni Twoją nogę i zapewne znajdzie powód chronicznego bólu, może zaproponuje fizykoterapię, kinesiotaping itp., jednak chwilowy odpoczynek (mowie tu chwilowe zaprzestanie aktywności w nadmierny sposób obciążającej staw skokowy) jest niezbędny do wyciszenia stanu zapalnego.

Co do stabilizatorów wszelkiego rodzaju. Im mocniej "trzymający" stabilizator tym mniejsza stabilizacja mięśni. Co za tym idzie gramy, biegamy itp w stabilizatorze-ortezie i jest wszystko ok, ale nie do końca, bo mięśnie, które powinny tę rolę spełniać nie działają bo nie mają po co-bo jest stabilizacja zewnętrzna- co z kolei prowadzi do zaników mięśniowych prowadząc do jeszcze większej niestabilności stawu,zaniki  nie muszą  być widoczne, bo najmocniej stabilizujące mięśnie to mm. glębokie. Dla poprawienia stabilizacji stosuje się trening na niestabilnym podłożu czyli wszelkiego rodzaju piłki gimnastyczne, maty, piłki Bosu. berety (poduszki sensomotoryczne), ostatnio modny TRX też jest świetnym rozwiązaniem. Polecam poszukać w necie ćwiczeń stabilizujących, jest tego cała masa. Wysłuchać, przeczytać temat ze zrozumieniem i przy odrobinie zdrowego rozsądku można samodzielnie bardzo fajny i bezpieczny trening przeprowadzić.

co do działania temperatury na organizm i tkanki:
zimno- działa przeciwbólowo, obkurcza powierzchowne naczynia krwionośne zaś głębokie rozszerza, powoduje zwiększenie napięcia tkanek miękkich (mięsnie, więzadła itp)
ciepło- rozluźnia tkanki miękkie (bóle pleców pochodzenia mięśniowego najlepiej tym się leczy), rozszerza powierzchowne naczynia krwionośne a głębokie obkurcza, nie stosować przy ostrych stanach zapalnych bo istnieje prawdopodobieństwo że stan ten się powiększy
« Ostatnia zmiana: 23-05-2013, 22:57:10 wysłane przez stacho » Zapisane
Plushpingwin
Opinii: (48)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 979





Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 28-05-2013, 12:28:29 »

Ćwicząc przedramiona  podchwytem ze sztangą ok. 30kg lewe przedramie zaczęło mnie boleć od nadgarstka w stronę łokcia kilka cm. Myślałem, że to tylko jakiś mięsień więc ćwiczyłem dalej ...
Potem się okazało, że przy najmniejszym ciężarze (hantla 3kg nawet) chwycona podchwytem powoduje ból nie do zniesienia. Wizyta u ortopedy, otrzymałem jakiś zastrzyk do stawowy, miałem smarować jakąś maścią i nie ćwiczyć przez kilka miesięcy. Tak zrobiłem, pomogło dopiero po ponad pól roku. Nadal jednak podczas ćwiczenia ze sztangą podchwytem zaraz po odłożeniu sztangi czuje ból. Nie jakiś silny, ale obecny.
Zapisane

Zapraszam na mój kanał YouTube
https://www.youtube.com/user/Plushpingwin/videos
leśnydziadek
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 83




Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 30-09-2013, 21:32:27 »

@up
Nic się nie spytałeś co Tobie dolega ? Nie spytałeś się czy możesz wykonać dodatkowe jakieś zabiegi np, masaż czy krioterapia ? Wiem z doświadczenia mojego i dziewczyny - 99% populacji ma tak w dupie swoje urazy, że lekarze zakładają, że my też tacy jesteśmy. Ja nie wychodzę z gabinetu dopóki all się nie dowiem. Do tego odrazu podkreślam, że mam determinację by wykorzystać wszystkie drogi leczenia, nie tylko główną dająca 70 % efektu ale i inne. Lekarze odrazu inaczej mnie traktują i ta rozmowa chyba jest dla nich miła odmianą.
Zapisane
SirAlex
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Gdzie nogi poniosą
wiadomości: 354





Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 13-11-2013, 20:21:47 »

Zapach amoniaku w pocie, ktoś wie co to może być? Trzeci raz mi się to pojawia bo dużym wysiłku na siłowni. Dieta jest, porządny posiłek p.treningowy jest. Czytałem że podobna sprawa występuje przy długim wysiłku aerobowym lub przy dietach niskoweglowodanowych ale ja nic z tych rzeczy nie mam, ani nie krece długich aerobów ani nie jestem na low carbie. Stosuje przedtreningówkę MP Assault. Wie ktoś co to może być?
Zapisane

"Nie ma złych warunków, jest tylko złe wyposażenie."
"Praktyczność ocenia wartość"
SAPEX
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1362





Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 13-11-2013, 21:05:44 »

Karnityna ,używasz ?
Zapisane
SirAlex
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Gdzie nogi poniosą
wiadomości: 354





Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 13-11-2013, 21:37:25 »

Nie. Tu jest skład tej przedtreningówki

http://www.e-forma.pl/upload/muscle-pharm-assault-sklad.jpg
Kontuzje, urazy, rekonwalescencja, itp.


Pierwszy raz zauważyłem jakieś 3 tygodnie temu, chwile po cyklu kreatynowym (może jakieś 2 tyg po). Potem była przerwa, albo się jakoś nie starałem wąchać koszulek a teraz pojawiło się to drugi raz pod rząd. Byłem u lekarza i przy okazji o to zapytałem, powiedział że pewnie od środków które są używane do dezynfekcji maszyn itp, ale to na pewno nie to bo śmierdzą też skarpetki i majtki które nie mają styczności.
Trochę mnie to zaniepokoiło.
Zapisane

"Nie ma złych warunków, jest tylko złe wyposażenie."
"Praktyczność ocenia wartość"
Strony: 1 2 3 ... 5 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: