trwa ładowanie paska...
22-11-2017, 19:08:58 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 6 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bieganie - podstawy teoretyczne i sprzęt. Prośba o poradę.  (Przeczytany 37818 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
SeaWolf
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 138


In Odin I trust!




Ignoruj
« Odpowiedz #15 : 09-12-2012, 23:05:55 »

niezależnie od stopnia zaawansowania biegowego trzeba mieć dobre buty. Nie chodzi o cene lecz dopranie buta do swojej stopy i modelu biegowego i masy ciała. I trzeba zacząć biegać w odpowiednio dobranych butach żeby nie nabawić się na wstępie złych nawyków i patologii stopy.
Polecam pójść do dobrego sklepu biegowego (ja w gdyni zaopatruje się np w biegosferze ale w większości intersporów też można) w celu przeprowadzenia badania stopy(takiego na bieżni z kamerką a nie z odciskiem stopy). tam też doradzą jakie buty dobrać do masy ciała. I jeśli faktycznie chcesz biegać na dystansach 10 km przygotuj się na większy wydatek na obuwie. ja przy masie 90 + zajeżdżam amortyzacje w góra pół roku.
Myśle że nie ma co kombinować z biegówkami na gore texie, nawet zimą, a co do podeszwy te do biegania po asfalcie będą prawie tak samo dobre w terenie. W drugą stronę to nie działa.
Co do reszty wolna wola Panie, na sezon zimowy fajnie jest mieć cos wiatroszczelnego, przy dużej intensywności i tak będziesz mokry więc deszczem nie ma się co martwić.
Z książek ciekawa pozycja to: » URODZENI BIEGACZE. TAJEMNICZE PLEMIĘ TARAHUMARA, BIEGANIE NATURALNE I WYŚCIG, JAKIEGO ŚWIAT NIE WIDZIAŁ <<
Z gadżetów ja ostatnio testuje pulsometr, świetna rzecz zwłaszcza jak już się nie ma 18 lat i chce się trenować mądrze a nie szybko.
próbuj od razu biegać na przedniej części stopy, nie z pięt jest to naturalniejsze(wbrew pozorom) i mniej obciążające dla stawów, zwłaszcza kolanowych.
Zima faktycznie jest cięższa do tego by zacząć co nie znaczy że trzeba zwlekać.
Udanych treningów.

Zapisane

Przeżyłem cztery końce świata, więc wiem co to survival!
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5744





Ignoruj
« Odpowiedz #16 : 10-12-2012, 21:41:48 »

Cytuj
niezależnie od stopnia zaawansowania biegowego trzeba mieć dobre buty. Nie chodzi o cene lecz dopranie buta do swojej stopy i modelu biegowego i masy ciała. I trzeba zacząć biegać w odpowiednio dobranych butach żeby nie nabawić się na wstępie złych nawyków i patologii stopy.
Polecam pójść do dobrego sklepu biegowego (ja w gdyni zaopatruje się np w biegosferze ale w większości intersporów też można) w celu przeprowadzenia badania stopy(takiego na bieżni z kamerką a nie z odciskiem stopy). tam też doradzą jakie buty dobrać do masy ciała.
Część biegaczy twierdzi, że to tylko marketing. Chodź nie zaszkodzi osobie zrobić tego badania i kupić butów odpowiedniego typu.

Cytuj
I jeśli faktycznie chcesz biegać na dystansach 10 km przygotuj się na większy wydatek na obuwie.
Nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Przy intensywnym treningu para butów powinna starczyć na rok.

Cytuj
Z gadżetów ja ostatnio testuje pulsometr, świetna rzecz zwłaszcza jak już się nie ma 18 lat i chce się trenować mądrze a nie szybko.
Tak, pulsometr powinien ułatwić bieganie zgodnie z planem i w odpowiednim zakresie treningowym. Aczkolwiek nie jest to sprzęt niezbędny. Bo za chwile ktoś znowu napisze, że bieganie to bardzo drogi sport. A żeby nie dostać zawału podczas biegu, wystarczy zacząć bieganie powoli.

Cytuj
Z książek ciekawa pozycja to: » URODZENI BIEGACZE. TAJEMNICZE PLEMIĘ TARAHUMARA, BIEGANIE NATURALNE I WYŚCIG, JAKIEGO ŚWIAT NIE WIDZIAŁ <<
.....
próbuj od razu biegać na przedniej części stopy, nie z pięt jest to naturalniejsze(wbrew pozorom) i mniej obciążające dla stawów, zwłaszcza kolanowych.
Tylko, że to książka "przygodowa", jak ktoś chce biegać proponuję raczej coś z podręczników.
 Złośliwi twierdzą, że autor biegając na palce doznał złamania stopy. Aczkolwiek ja też uważam, że powinno się biegać na palce, a nie na piętę.
Zapisane
SAPEX
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1362





Ignoruj
« Odpowiedz #17 : 10-12-2012, 22:05:02 »

Gdzieś w necie (jutube) jest fajnie pokazane w zwolnionym tępie jak biegają najlepsi Kenijczycy.Znaczy się pokazany jest cały ruch stopy począwszy od oderwania od ziemi i jak łapie kontakt z ziemią . Kontakt stopy z podłożem zaczyna się własnie od palców.
Zapisane
SeaWolf
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 138


In Odin I trust!




Ignoruj
« Odpowiedz #18 : 10-12-2012, 22:42:09 »

Dla mnie to nie marketing, kupowałem buty do biegania od tak, bo rozmiar i kolor i jakoś się biegało. W końcu się zdecydowałem i zrobiłem badanie. Dobrano mi buty do moich stup z lekką pronacją, od tamtej pory znacznie mniej odczuwam stawy po treningu a na dzień dobry na dystansie 3000 w ternie poprawiłem czas o ok. 30 sekund. oczywiście jednorazowo, potem od tego wyniku była walka o kolejne sekundy ale to była spora różnica wynikająca z dobrze dopasowanego buta. Poza tym nic mnie to badanie nie kosztowało bo cena badania (25 zł) została odjęta od ceny obuwia.
McBren,
napisałem że ja zajeżdżam buty(średnio 350, 400zł za parę) w pół roku przy swojej masie 90+ czyli wahającej się na przestrzeni roku między 91 a 97 kg więc nie masz się chyba z czym zgadzać. Fajnie masz ze twoje starczają na rok. moje po roku są dziurawe płaskie i ubite jak kamasze Tolka Banana.
Pulsometr polecam, nie zalecam, nie nakazuje, sam sięgnąłem po niego po paru latach,
pozdrawiam
Zapisane

Przeżyłem cztery końce świata, więc wiem co to survival!
SAPEX
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1362





Ignoruj
« Odpowiedz #19 : 10-12-2012, 23:22:07 »

Biegałem z pulsometrem Powbijałem swoje parametry i wartosc z jaka powinienem biegać okazała się być mi zupełnie nie na rękę, bo co chwila załączał mi się w nim alarm o przekroczeniu takowej .Na szczęście pulsometr zaliczył  centralnie strzała z piłki  podczas haratania w gałę i problem się rozwiązał sam bo pulsometr przestał działać.
Biegam sobie teraz bez tego faszysty co narzucał mi tempo i jest ok.Kiedy chcę to przyspieszam ,czasami odpuszczam i robię ,,świński trucht"
« Ostatnia zmiana: 10-12-2012, 23:28:49 wysłane przez SAPEX » Zapisane
vi3dr0
Opinii: (15)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: WPN
wiadomości: 948


tactical hipster




Ignoruj
« Odpowiedz #20 : 10-12-2012, 23:34:18 »

Pulsometr polecam każdemu, głównie po to by po paru latach go odłożyć 

Bardzo pomaga poznać swój organizm.
Zapisane
SeaWolf
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 138


In Odin I trust!




Ignoruj
« Odpowiedz #21 : 10-12-2012, 23:46:49 »

Generalnie właśnie o ten faszyzm w pulsometrze chodzi, dla mnie jest ciągle za wolno, przekraczam założony puls max. Ale za każdym razem trase na danym dystansie pokonuje w coraz krótszym czasie kończąc tak samo nie zmęczony, ergo - działa.
Ciężko się przestawić tylko z walki o każdy oddech na rekreacyjny truchcik który z biegiem czasu wyprzedzi ten nieskoordynowany bieg.
Ale ja nikogo nie namawiam
Zapisane

Przeżyłem cztery końce świata, więc wiem co to survival!
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5744





Ignoruj
« Odpowiedz #22 : 11-12-2012, 21:59:25 »

Cytuj
napisałem że ja zajeżdżam buty(średnio 350, 400zł za parę) w pół roku przy swojej masie 90+ czyli wahającej się na przestrzeni roku między 91 a 97 kg więc nie masz się chyba z czym zgadzać.
Z moimi 72kg widać buty zużywają się wolniej. Muszę się zapytać cięższych znajomych na ile im starczają buty.

 Co do pulsu to jest on podstawą treningu i muszę się kiedyś za to zabrać u siebie. Aczkolwiek oprócz pulsometru jest jeszcze kilka metod: mierzenie pulsu w przerwach i bieg kilometrów z większą lub mniejszą liczbą minut zależnie od zmierzonego tętna, bieg na wyczucie własnego organizmu i najbardziej zaawansowana metoda - pomiar ph krwi.
 I pulsometr nie zawsze jest faszystą, przy podstawowym treningu do maratonu trzeba biegać wolno, cały czas w zakresie tlenowym. I wtedy daje nam odpocząć.
Zapisane
vi3dr0
Opinii: (15)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: WPN
wiadomości: 948


tactical hipster




Ignoruj
« Odpowiedz #23 : 11-12-2012, 22:14:58 »

Jak już zeszło na pulsometry... Pamiętajcie, że z racji innej specyfiki ruchu progi treningowe wypadają przy innych wartościach podczas biegu, niż np. jazdy na rowerze/pływania. Próg anaerobowy jest kilka % wyżej, i inne takie smaczki.
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5744





Ignoruj
« Odpowiedz #24 : 11-12-2012, 22:29:07 »

Cytuj
Jak już zeszło na pulsometry... Pamiętajcie, że z racji innej specyfiki ruchu progi treningowe wypadają przy innych wartościach podczas biegu, niż np. jazdy na rowerze/pływania. Próg anaerobowy jest kilka % wyżej, i inne takie smaczki.
Tak, ale od tego są wzory w książkach i na stronach o bieganiu.
 Wystarczy wpisać w google magiczne OWB1, WB1, WB2 lub WB3.
Zapisane
vi3dr0
Opinii: (15)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: WPN
wiadomości: 948


tactical hipster




Ignoruj
« Odpowiedz #25 : 11-12-2012, 22:34:23 »

Miałem raczej na myśli sytuacje, gdy ktoś już zna swoje progi na podstawie badań/prób/testów lepiej niż wyliczone teoretycznie ze wzorów. Ale fakt, najpierw trzeba mieć pulsometr
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5744





Ignoruj
« Odpowiedz #26 : 11-12-2012, 23:26:00 »

Cytuj
Miałem raczej na myśli sytuacje, gdy ktoś już zna swoje progi na podstawie badań/prób/testów lepiej niż wyliczone teoretycznie ze wzorów. Ale fakt, najpierw trzeba mieć pulsometr
Z tego co czytałem, to progi są procentowe są stałe dla wszystkich. To co można sobie ekperymentalnie sprawdzić, to puls maksymalny (zamiast liczenia z wieku).
Zapisane
vi3dr0
Opinii: (15)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: WPN
wiadomości: 948


tactical hipster




Ignoruj
« Odpowiedz #27 : 12-12-2012, 00:34:12 »

Nie no, coś Ty. Podnoszenie progu beztlenowego to normalna, i bardzo ważna w wytrzymałościówkach, kwestia. Bez problemu znajdziesz masę treningów ukierunkowanych tylko na to.

A tętno maksymalne to loteria, zależy od dyspozycji danego dnia, niespecjalnie przekłada się na cokolwiek.
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5744





Ignoruj
« Odpowiedz #28 : 12-12-2012, 20:56:23 »

Cytuj
A tętno maksymalne to loteria, zależy od dyspozycji danego dnia, niespecjalnie przekłada się na cokolwiek.
U kolegi może się na nic nie przekłada. U biegaczy to podstawa do wyznaczenia zakresów treningowych.
Cytuj
Cała prawda o HRmax czyli co musisz wiedzieć o tętnie maksymalnym
http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=15&id=411
Cytuj
Często w gronie biegaczy lub na naszym forum można spotkać się z pytaniami na temat HRmax. Zagadką są metody jego wyznaczania. Posiadacze pulsometrów zastanawiają się, jaki wzór wybrać, czy na pewno wyznaczone tętno maksymalne jest prawdziwe... Niektórzy czują pokusę: a może jeszcze dorzucić 2 uderzenia? Wiedza o tętnie maksymalnym jest bardzo przydatna, a w tym artykule spróbujemy rozwiać wasze wątpliwości na ten temat.

Tętno maksymalne najczęściej opisywane jako Hrmax (od ang. maximal heart rate), można zdefiniować jako częstość pracy serca, odpowiadającą intensywności, na której subiektywnie odczuwasz, że jest to twój maksymalny wysiłek. Upraszczając, ma to miejsce wtedy, kiedy wydaje ci się, że dałeś/aś z siebie wszystko podczas biegu.

Cytuj
Generalnie właśnie o ten faszyzm w pulsometrze chodzi, dla mnie jest ciągle za wolno, przekraczam założony puls max.
Cytuj
Nie no, coś Ty. Podnoszenie progu beztlenowego to normalna, i bardzo ważna w wytrzymałościówkach, kwestia. Bez problemu znajdziesz masę treningów ukierunkowanych tylko na to.
Tylko, że nie chodzi o to żeby przekraczać założony puls,a  biegać w widełkach zaleznie od założonego rodzaju treningu. I nawet w interwałach nie biegamy ich w beztlenówce, tylko w mixie bo dojdzie do zakwaszeniu organizmu i e-ntego interwału już nie przebiegniemy.
 
Cytuj
w linku o pulsometrach i zakresach tętna.

Cytuj
Jak już zeszło na pulsometry... Pamiętajcie, że z racji innej specyfiki ruchu progi treningowe wypadają przy innych wartościach podczas biegu, niż np. jazdy na rowerze/pływania. Próg anaerobowy jest kilka % wyżej, i inne takie smaczki.
Cytuj
Link jw. poniżej potwierdzenie słów kolegi vi3dr0
Na różnych stronach internetowych, w książkach o wykorzystaniu pulsometrów, instrukcjach Polara znajdziecie strefy 50%-60%, 60%-70%, 70%-80%, 80%-90%, 90%-100%. Jednak w bieganiu nie sprawdzają się dobrze. Prawdopodobnie popularność ich stosowania bierze się z popularności kolarstwa, gdzie 70% jest już jakąś odczuwalną intensywnością, podczas kiedy w bieganiu jest to naprawdę bardzo lekki trucht. Dlatego w bieganiu lepiej sprawdzi się inna metoda, bazująca na odejmowaniu stałej wartości 10 bpm (i wielokrotności) od tętna maksymalnego. Pokażemy to na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że Twoje tętno maksymalne to 190 uderzeń na minutę. Treningowe, biegowe strefy tętna będą zatem wyglądać:
Zapisane
SAPEX
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1362





Ignoruj
« Odpowiedz #29 : 12-12-2012, 22:06:03 »

łłeeeeeeeeee tam ,za bardzo to jakieś takie złożone jest .Zwłaszcza ,że w przypadku jakiejś kontuzji np zapalenia achillesa ,skręcenia itp ćwiczenie z kontuzją to skupianie się na walce z bólem a wszystkie założenia ,normy pomiary w takim przypadku psu w zad.Bo wazne w tym momencie jest dla mnie samo wyjście na trening i zrobienie go choćby na kolanach.
Biegam od kilkunastu jak nie kilkudziesięciu  lat , choć to nie jest moja podstawowa tylko uzupełniająca forma treningu.Tak czy śmak, pomimo zalet używania pulsometru ja się obejdę bez niego. Swoich wyników nie zamierzam poprawiać tylko je utrzymywać  bo w tym momencie czas pracuje na moją korzyść Z roku na rok lat przybywa mi  niestety a wynik  mam ten sam, czyli czas mam lepszy Cnie?
Chociaż powiem, nie będąc skromnym w tym momencie , że na corocznym  teście harwardzkim 19 nasto latkowie oglądają moje plecy czy to na 60 tkę czy na 1 km, o podciąganiu się na drążku nie wspominając
 
« Ostatnia zmiana: 12-12-2012, 22:27:12 wysłane przez SAPEX » Zapisane
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 6 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: