trwa ładowanie paska...
15-10-2019, 18:20:44 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza « 1 2 3 +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bieganie z plecakiem/plecak do biegania  (Przeczytany 31242 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #30 : 18-06-2012, 07:53:56 »

Cytuj
Solankowa Krystynka ma jakąś znaczącą różnicę w składzie w porównaniu z innymi wodami?
Nie wiem, ale chodzi mi o to:
Cytuj
Jedynie w przypadku napojów z niezwykle wysoką zawartością sodu dochodzi do zwiększenia objętości plazmy (o około 7%), co oznacza około 500 ml wody. A to zaledwie 1% całej wody znajdującej się w naszym organizmie.

 z tego artykułu:
http://www.maratonwarszawski.com/node/21626 - fragment "człowiek nie wielbłąd"

 Wcześniej czytałem, że dzień przed zawodoami, nalezy dodatkowo w ciągu dnia wypić 1l wody. To jednak najwyżej spowoduje, że w 100% będziemy nawodnieni. Solankowa Krystynka moze da nam to 0,5l wody więcej zatrzymanej w orgnizmie.

 A co do ostatnich wlasnych doświadczeń. 32km marszobiegu (godzina 7-10). Pierwsze 1,5h zero picia, nie odczuwąłem potrzeby. Potem wypiłem 330ml wody z sokiem pomarąńczowym pół na pół i bylo mi mało. Może nie odwodnilem organizmu, ale w ustach mi zaschło i było to malo komforotwe.
 Za tydzień postaram sie zrobić wybieg na 22km 9:00-11:00 (będzie nico cieplej) i zważę się przed i po, zero picia w trasie. Zobaczę ile wody stracę.

 Acha i póki biodn był pełen, nerka cały czas ściagała mi spodenki z tyłka.
Zapisane
kapral
Opinii: (3)
Uciszony
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Mt. Hermon
wiadomości: 1902





Ignoruj
« Odpowiedz #31 : 18-06-2012, 12:48:47 »

woda z cytryną działa równie dobrze
Zapisane

I got 99 problems but Under Armour ain't one
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7905


Tactical Hipster



« Odpowiedz #32 : 18-06-2012, 13:14:19 »

Rozcieńczony Kubuś też daje radę acz trudno go traktować jako izotonik, ot fajnie gasi pragnienie - do camela jednak bym tego nie lał
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #33 : 24-06-2012, 20:15:18 »

 I zrobiłem test, niestety wyszedł nieco zafałszowany bo za bardzo mnie cisnęło i musiałem po drodze opróżnić pęcherz.
 2h 5min biegu, 24km, 18C, 3kg utraty masy ciała. Pytanie ile wysikałem 0.5l? 1l?
 Ile by tego nie było, wychodzi, że i tak powinienem nawadniać się na maxa. Czyli 400ml wody na godzinę biegu. Na 4h15min zakładane na maraton, daje to 1,7l.
Zapisane
Wspinacz
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Poznań
wiadomości: 921





Ignoruj
« Odpowiedz #34 : 26-06-2012, 15:01:50 »

A propos nawadniania podczas treningu http://allegro.pl/buklak-biodrowy-inov-8-h2orizontal-bladder-2l-i2441008958.html
ciekawe jeszcze takiego cuda nie widziałem.
Zapisane

"Co to za przygoda jeśli wiesz że wrócisz do domu?"
Prowler
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 421





Ignoruj
« Odpowiedz #35 : 26-06-2012, 15:41:53 »

było już w tym wątku 
Zapisane

Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
Wspinacz
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Poznań
wiadomości: 921





Ignoruj
« Odpowiedz #36 : 26-06-2012, 18:48:50 »

Mea culpa.
Zapisane

"Co to za przygoda jeśli wiesz że wrócisz do domu?"
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #37 : 23-07-2012, 21:52:10 »

 Wczoraj odbyłem pierwszy krótki testowy bieg z plecakiem, niestety z przyczyn niezależnych, po 8 min trening został przerwany. Głównym problemem było chlupotanie wody. Dzisiaj więc wycisnąłem całe powietrze, niestety to wpłynęło negatywnie na picie. Wodę musiałem wysysać z bukłaka. Będę musiał wybrać jakiś złoty środek.
 Dziś test był konkretny. W bukłaku ponad 1l wody, czas biegania trochę ponad 2h, dystans prawie 24 km. Na początku plecak lekko ciąży, ale szybko człowiek się przyzwyczaja. Zeszłą połowa wody, czyli już wiem, że na półmaraton nie warto brać więcej niż 0,7l. Boczne kieszonki na pasie biodrowym w miarę dostępne. W jednej miałem smartphona (GPS+mp3) i muszą powiedzieć, że kabel od słuchawek majtał się dużo mniej niż przy przenoszeniu telefonu w kieszeni kamizelki lub nerce. W drugiej kieszonce klucze i żel energetyczny. Jedyne czego mi brakuje, to jakiegoś zaczep na klucze. Po prostu obawiam się, że grzebiąc w kieszonce i wyciągając żele, wywalę przy okazji klucze. Przydała by się też wewnątrz plecaka nieduża płaska kieszonka na dowód/kasę, bo te rzeczy trzeba mieć przy sobie na zawodach. Stabilizacja na plecach OK (szczególnie jak było mniej wody), kompresja bardzo dobra, pocenie pleców akceptowalne.
Zapisane
Pablo666
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Olsztyn i Brzydgoszcz
wiadomości: 535





Ignoruj
« Odpowiedz #38 : 23-07-2012, 22:07:08 »

McBren: Jak wyciskałeś? Tak, nazwijmy to w "klasycznym" tego słowa znaczeniu?

Ja po nalaniu do bukłaka wody obraca go do góry nogami i wysysam całe powietrze aż zacznie lecieć płyn, nigdy nie ma problemów z zasysaniem, wypiciem wszystkiego do końca.
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #39 : 23-07-2012, 22:15:06 »

Cytuj
Ja po nalaniu do bukłaka wody obraca go do góry nogami i wysysam całe powietrze aż zacznie lecieć płyn, nigdy nie ma problemów z zasysaniem, wypiciem wszystkiego do końca.
Tak jak piszesz. Do góry nogami i najpierw wyciskam, a później wysysam powietrze.
 Opory picia są dużo więcej niż w bukłaku Source. Może wynika to konstrukcji, a może dlatego, że piłem w biegu.
 Zrobiłem test - jak nie biegam, opory picia też są dużo mniejsze. Wpuściłem powietrze, minimalnie lepie. Czyli chyba wada konstrukcyjna bukłaka.
 
Zapisane
Pablo666
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Olsztyn i Brzydgoszcz
wiadomości: 535





Ignoruj
« Odpowiedz #40 : 23-07-2012, 22:31:05 »

No niestety, w Salomonie ma worek Source....
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #41 : 23-07-2012, 22:55:05 »

 Obstawiam, że winny jest ustnik. Może da się wymienić?

 Już wiem z czym problem, po prostu trzeba mocno zagryźć ustnik w odpowiednim ustawieniu. Source nie ma tego problemu, bo ustnik jest spłaszczony. A tu jest okrągły i jak słabo leci, trzeba go nieco obrócić.
« Ostatnia zmiana: 23-07-2012, 22:58:37 wysłane przez McBren » Zapisane
Pablo666
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Olsztyn i Brzydgoszcz
wiadomości: 535





Ignoruj
« Odpowiedz #42 : 23-07-2012, 23:02:43 »

Nie masz opcji wsadzić w plecak inne bukłak? Okrągły ustnik, nie będziesz miał jak w czasie biegu sprawdzac która strona jest dobra.
Chyba że np: zamocować opaskę zaciskową na końcówce by pod kciukiem miec wypukłość w odpowiedniej pozycji do zgryznienia.
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #43 : 23-07-2012, 23:12:52 »

 Zobaczymy za tydzień na kolejnym długim wybieganiu, jak duży jest to problem.

 Na razie cudza recka:
http://pawelbiega.wordpress.com/2011/07/04/quechua-diosaz-10-raid/
 moja będzie za jakiś miesiąc.

 
Cytuj
Bukłak i picie
Picie z bukłaka jest do przyzwyczajenia. Pierwsze picie wody w moim wykonaniu było iście żałosne. Nie pomyślałem o tym w domu i dopiero w biegu nad tym dywagowałem. Głównym pytaniem było: jak właściwie działa ustnik? Wiedziałem, że trzeba odblokować. Pierwsza próba picia… I nie leci. Mógłbym się zapowietrzyć jak stary kaloryfer, a wody przez rurę bym nie wciągnął. Gdzieś czytałem, że należy ścisnąć, zgryźć czy coś takiego. Więc tak zrobiłem i Voila! Wody z bukłaka się napiłem. Jeden łyk, drugi łyk. Ciężko szło (zupełnie jak pierwszy shake z McDonalds’a), ale szło. Co kolejne kilka kilometrów to nabierałem wprawy i picie stawało się coraz bardziej naturalne.
Widać, że nie tylko ja mam problemy z piciem Chichot

 Drugi test plecaka, tym razem w warunkach bojowych. Półmaraton, full słońce, prawie 35C w cieniu. I okazało się, że 0,8l to za mało i 2/3 lub 3/4 (ciężko powiedzieć dokładnie) trasy, woda się skończyła. Zostałem zmuszony do korzystania z punktów nawadniania. Z 2 pierwszych brałem tylko wodę do polewania i gąbki. Trzeci pominąłem, bo nie chciało mi się targać wydawanych tam butelek. Na czwartym punkcie kubek z isotoniciem, część się wychlapała. Na szczęście miejscowi wystawili gdzieś dalej jeszcze gar z kranówą i też podawali jednorazowe kubeczki z wodą. Na taką pogodę, punkty nawadniania co 5km to za mało.
 20 osób nie ukończyło biegu, kilka wylądowało szpitalu. Swojego rekordu nie pobiłem, grunt że ukończyłem bieg.

 I jeszcze kilka słów o plecaku. Nic nie obciera, plecak nie zwiększa drastycznie pocenia, nie przemieszcza się jak nerka, boczne kieszenie na pasie biodrowym w miarę łatwo dostępne, łatwo do szelek dowiązać gumki do mocowania numeru startowego. Naprawdę sensownie wydane pieniądze.
 Jeden minus - ciężko opróżnić bukłak do końca. Mimo, że nie byłem się już napić, na dnie została jeszcze odrobina wody.

 Plecak przetestowany na dystansie maratoński. Ładunek: 1,3l wody w bukłaku, mikro apteczka, 2 małe żele, 1 duży żel, galaretka, średni vicek, HM Atmos, smartphon. Ocena 5+
« Ostatnia zmiana: 15-08-2012, 21:18:06 wysłane przez McBren » Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 46
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5879





Ignoruj
« Odpowiedz #44 : 20-10-2012, 20:10:00 »

 Kolega doszedł do podobnych wniosków jak ja i biegi powyżej 10km bieg z plecakiem. Tylko, że o ile ja wybrałem z Decathlonu model firmy Q, on wybrał model firmy K. Czyli ja poszedłem teoretycznie bardziej w stronę trailową, on poszedł w stronę biegów ulicznych Tak na szybko zauważyłem jedną różnicę (poza kolorami), u mnie pas biodrowy z dwoma kieszonkami zapinanymi na suwak (który dzisiaj starł mi lakier z obudowy phona), u niego przód w postaci siateczkowej kamizelki z 4 kieszonkami z siatki.
 Co do patentów na wodę, to drugie kolega sprzedał swój patent. Opróżni małą butelkę z wodą do połowy, zgniata ją, lekko przegina w środku i zakłada za pasek lub gumę szortów. Podobno trzyma się jak przyklejona.

 A mój plecak sprawdza się idealnie, półmaraton, a nic nie czułem, że mam coś na plecach. Co prawda pic się ze względu na pogodę za bardzo nie chciało, ale Atmosa przetransportował idealnie.
Zapisane
Strony: Pierwsza « 1 2 3 +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: