trwa ładowanie paska...
23-09-2018, 06:26:56 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Leczenie ran  (Przeczytany 60778 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5838





Ignoruj
« : 12-03-2010, 19:59:13 »

 Znalazłem dzisiaj taki link:
http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1596407,1,do-rany-przyloz,index.html

Cytuj
Dla nas szczególnie ciekawe będzie to:
Lista błędów

To prawda, że rany przewlekłe goją się trudno, zwłaszcza gdy dotykają osób starszych. Jednak problemy z gojeniem wiążą się równie często z nieprzestrzeganiem zasad postępowania – niewłaściwym doborem leków czy zaniedbaniami higienicznymi, przez co ukrwienie tkanek wokół rany ulega osłabieniu, sama rana odnawia się, a nawet powstają nowe. Bardzo często postępowanie terapeutyczne koncentruje się wyłącznie na ranie, a nie na usuwaniu jej przyczyny. A to błąd! Ranie musimy stworzyć możliwość zagojenia – pielęgnujemy ją, ale leczymy przede wszystkim główną chorobę.

Do najczęstszych błędów dotyczących pielęgnacji skóry i utrudniających gojenie się ran należy zbyt częsta zmiana opatrunku. A zasada jest taka: opatrunek należy zmieniać tak często, jak jest to konieczne, i tak rzadko, jak to jest możliwe. W przypadku ran przewlekłych powinno być to raz w tygodniu, a przy dużym wysięku – co 2-3 dni. Częsta zmiana drażni też nowe, delikatne tkanki i niszczy procesy naprawcze.

Istotny wpływ na szybkość procesu gojenia ma utrzymanie w ranie stałej temperatury ok. 38°C.
Błędem jest polewanie rany płynami odkażającymi (np. Rivanolem), wodą utlenioną lub preparatami na bazie alkoholu salicylowego. Na ranę nie stosuje się też antybiotyków. W wyjątkowych sytuacjach podaje się antybiotyk doustnie. Czas potrzebny do zadziałania wymienionych środków odkażających i antybiotyków jest tak długi, że prowadzi do uszkodzenia zdrowych komórek i zahamowania gojenia się ran.

Najbezpieczniejszym środowiskiem dla rany jest zwykła sól fizjologiczna i preparaty, które zabezpieczają przed dostępem drobnoustrojów chorobotwórczych i zakażeń z zewnątrz, ale nie uszkadzają środowiska rany. Stosowania preparatów natłuszczających, np. wazeliny czy maści na bazie cynku, także nie można zaliczyć do dobrych decyzji. Używa się ich tylko do zabezpieczenia skóry wokół rany.

Standardy TIME

Pierwsze litery od angielskiego słowa TIME tworzą listę najważniejszych zasad postępowania przy leczeniu ran. Są to ogólnie przyjęte w środowisku lekarskim standardy:
• T (z ang. tissue – tkanka) – należy dokładnie obejrzeć stan rany, a jeśli pojawiły się tkanki martwicze, usunąć je.
• I (infection – zakażenie) – należy zwrócić uwagę na stan rany – czy sprawia wrażenie zakażonej, czy jest w niej treść ropna, a tkanki wokół obrzęknięte. Aby się o tym przekonać, można zrobić badanie mikrobiologiczne, jednak żeby miało ono wartość, musi być wykonane w sposób prawidłowy, tzn. biopsja powinna być pobrana z rany, a materiał szybko dostarczony do laboratorium mikrobiologicznego.
• M (moisture – wilgotność) – rana potrzebuje wilgotnego środowiska. Ta zasada zdecydowanie odróżnia współczesne podejście do leczenia ran. Wilgoć dają płyny wytwarzane przez ranę. Czynniki odżywcze i tlen dostępne dzięki płynom gwarantują prawidłowe ziarninowanie i tworzenie się naskórka. Nie powstaje strup, a rana goi się bez blizny. Zdecydowanie też zmniejszają się dolegliwości bólowe. Nadmiar płynów musi być odprowadzany, czemu służą nowoczesne opatrunki. Aby je stosować, należy jednak przejść wcześniej przeszkolenie.
• E (edges – brzegi rany) – należy obserwować, czy na brzegach rany widoczny jest proces naskórkowania, czy może są one uszkadzane przez nadmiar wysięku.

 I to (tu wybrałem rzeczy ewentualnie przydatne w terenie i po wizycie w ternie):
Cytuj
...
 2. Rany przemywajmy roztworem soli fizjologicznej 0,9% lub roztworem Ringera. Ostrożnie postępujmy ze specjalnymi preparatami do odkażania ran (np. Octenisept). Nie powinniśmy też stosować środków odkażających – spirytusu, jodyny ani wody utlenionej, ponieważ niszczą one dopiero co powstający, bardzo delikatny naskórek i ziarninę, czyli nowo tworzącą się tkankę.
 3. Unikajmy częstego i nadmiernego stosowania na ranę, bez konsultacji z lekarzem, maści, kremów i żeli.
...
 5. Ranę utrzymujmy w środowisku wilgotnym dzięki nowoczesnym, specjalistycznym opatrunkom. Nie przywierają one do powierzchni rany, więc ich zmiana nie powoduje uszkodzeń tkanek i nie sprawia bólu.
 6. Skórę wokół rany pielęgnujemy preparatami o lekko kwaśnym odczynie, co hamuje wzrost szkodliwych bakterii.
 7. Rana nie powinna mieć kontaktu z ubraniem, a opatrunek musi być tak założony, aby uniemożliwić jej zanieczyszczenie.

W Polsce zarejestrowanych jest kilkaset różnego typu preparatów. Można je podzielić na następujące typy:
 • hydrożele (np. Intrasitegel, Aquagel) – mają zdolność pochłaniania wysięku, utrzymują wysoką wilgotność, pozwalają na rozrost komórek i leczenie, mają także właściwości oczyszczające, powodując uwodnienie tkanki martwiczej;
 • hydrokoloidy (np. Granuflex, Tegasorb) występujące w postaci płytek z warstwami, które w kontakcie z wysiękiem z rany formują się w żel, pod którym zachodzi proces ziarninowania;
 • dekstromery (np. Acudex, Debrisan) – opatrunki złożone z ziarenek polisacharydów, które w kontakcie z wysiękiem rany formują żel; stosowane do leczenia dużych, głębokich i zainfekowanych odleżyn;
 • opatrunki algininowe (np. Kaltrostat, Tegagel) – opatrunki z naturalnych polisacharydów otrzymywanych z glonów morskich o bardzo dużych właściwościach pochłaniających;
 • półprzepuszczalne błony poliuretanowe (np. Opsite, Tegaderm) – pozwalają na swobodne parowanie wysięku z powierzchni rany, natomiast nie przepuszczają wody i bakterii z zewnątrz.

Naturoterapeuci dla odmiany zalecają stosowanie nowozelandzkiego miodu Manuka w przypadku m.in. zakażeń bakteryjnych, gojenia wrzodów skóry czy trudno gojących się ran. Jednak lekarzom trudno się wypowiadać na ten temat. Metody naturalne nie są wykluczone, ale muszą być kontrolowane. Podobnie nie ma jednoznacznych opinii na temat korzystnych skutków stosowania ozonoterapii (zabieg polegający na podawaniu ozonu na otwartą ranę, dodatkowo w postaci kroplówki wraz z antybiotykiem).

 I tu przypominają mi się moja przygoda z rozwalonym kolanem. Tworzy się strup, ale kolano jest ruchome i ruszająca skóra powoduje pekanie i "zrywanie" strupa i rana zaczyna się na nowo sączyć. Przemywanie rivanolem zbytnio rozpuszczało strup i powtórne sączenie się rany. Tak samo działało użycie wazeliny do zmiękczania strupa. W końcu jakoś się udało wygrać z tym kolanem, ale trwało to jakieś 2 tygodnie.
 Zresztą jak można przeczytać, zarówno rivanol jak i wazelina są odradzane.
 Trzeba będzie w przyszłości wypróbować któryś z podanych specyfików.

 Macie jakieś doświadczenia z trudno gojącymi się ranami?
Zapisane
seba121
Opinii: (5)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Łódź/Brzeziny
wiadomości: 173


Yerba Mate




Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 12-03-2010, 20:41:07 »

Ja osobiście nie, ale mój tato w święta Bożego Narodzenia boleśnie obtarł 2 palce stopy. Rana się paprała i nie chciała zagoić (na pogotowiu lekarz powiedział że przez cukrzycę) więc poszedł do chirurga naczyniowego ten przepisał antybiotyk doustny, maść robioną na zamówienie(Gentamicini, Ac bonici, lanolini, Vaselini - skład) i pilnowanie poziomów cukru. Rana zagoiła się dopiero w tym miesiącu. Była mniej więcej wielkości pięciozłotówki, jakbym patrzył na rękę to serdeczny i mały u lewej nogi.
Zapisane

Pozdrawiam
Koso
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Toruń
wiadomości: 1264





Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 12-03-2010, 20:42:47 »

Jeśli jest to mała rana ale trudno gojąca to ją zostawiam w spokoju i się sama goi, czasami traktuje moczem. A jeśli chodzi o duże to używam Alantan, jak jest świeża to ją przemywam i smaruje. Maść również rozmiękcza strup dzięki temu nie "ciągnie" i jeżeli rana zacznie ropieć to sam odpada. Jako że większość tego typu ran zdarza mi sie w lato nie używam opatrunków.  Stosuje go już ponad 7 lat i zawsze daje sobie rade
Cytuj
. Ranę utrzymujmy w środowisku wilgotnym dzięki nowoczesnym, specjalistycznym opatrunkom.
Z tym sie zgadzam chociaż nie z tą drugą częśćią  Z politowaniem Rany mokre bez strupów goją się dużo szybciej.

Ps. Opowiem jeszcze ciekawą historyjkę sąsiada. Ze 20 lat temu przy budowie młyna  rozwalił sobie palec gwoździem(jest to jeden z nielicznych ludzi na świecie który potrafi zbudować młyn od podstaw!!!). Rana nie goiła się przez prawie 2 tygodnie w końcu użył jakąś maść. Skutek był taki że rana otworzyła się aż do kości. Był u różnych lekarzy i nikt mu nie pomógł. W końcu po miesiącu nasikał na nią i jak ręką odjął po kilku dniach się zgoiła  
Zapisane

"Życie jest łatwiejsze, niż się wydaje. Wystarczy godzić się z tym,co jest nie do przyjęcia obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia"
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5838





Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 12-03-2010, 21:36:09 »

Cytuj
W końcu po miesiącu nasikał na nią i jak ręką odjął po kilku dniach się zgoiła

 Koleżance na zajady kosmetyczka zapisał krem z mocznikiem - więc coś z tym moczem jest na rzeczy.

 A co do drobnych skaleczeń, to po ich zaschnięciu gojenie przyśpiesza krem od Oriflame, taki z miodem. Pękniecie skory na palcu, po drugim użyciu w ciągu 12h znacznie się poprawiło.
Zapisane
Robin
Opinii: (2)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 132





Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 12-03-2010, 22:22:22 »

Ze starych posobow to jeszcze cukier oraz larwy much. Serio.
O cukrze tylko zaslyszane - chetnie dowiedzialbym sie wiecej. Larwy much - wyzeraja obumarle tkanki, nie jedza zdrowych. Wygodne, bo nie trzeba zmieniac opatrunku - same odlatuja 
Zapisane

Koso
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Toruń
wiadomości: 1264





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 12-03-2010, 22:43:59 »

O cukrze tylko zaslyszane - chetnie dowiedzialbym sie wiecej.
Wygooglowałem co nieco
Cytuj
Wiecie Państwo, jaką substancję spopularyzowali Arabowie? Był to cukier. W czasach faraonów chirurdzy wojskowi używali mieszanki cukru i miodu do powstrzymywania krwawienia z ran, metodę tę stosowali także Europejczycy, aż do wynalezienia antybiotyków. Cukier przyspiesza wzrost nowej tkanki, osuszając ranę i osłabiając rozwój bakterii przez ich odwadnianie. Niektórzy chirurdzy stosują do dzisiaj cukier w gojeniu głębokich ran.
Muzułmanie uprawiali rośliny, z których pozyskiwano cukier, najpierw na Sycylii i w Hiszpanii, potem w północnej Afryce. Zastosowanie cukru w medycynie podsycało popyt. Aptekarze potrzebowali cukru nie tylko ze względu na jego lecznicze właściwości, ale także, dlatego, że pomagał pacjentom przełknąć przygotowywane przez nich, smakujące czasem okropnie, mikstury.
- z reklamy Alveo Z politowaniem
Zapisane

"Życie jest łatwiejsze, niż się wydaje. Wystarczy godzić się z tym,co jest nie do przyjęcia obywać się bez tego co niezbędne i znosić rzeczy nie do zniesienia"
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5838





Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 13-03-2010, 08:08:06 »

 Ze starych metod to jeszcze (nie radzę ich stosować):
- pijawki, to przy ranach u cukrzyków które trzeba jakość oczyścić z zalegającej krwi,
- chleb z pajęczyną, bo zawiera penicyline,
- smoła drzewna, zawiera jakiś związek fenolowy który dezynfekuje ranę,
- miód, który był czasami stosowany do balsamowania zwłok,
- kit pszczeli, jeśli do ula dostanie się wróg, to pszczoły po zabiciu go, zabudowują go kitem żeby się nie rozkładał i nie zatruł ula,
- bakteriofagi, ale do tego to już trzeba mieć laboratorium.
Zapisane
aniol
Opinii: (4)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 2161



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 13-03-2010, 09:09:36 »

Hmmm... ta stała wilgoć, 38 st C, rzadkie zmiany opatrunków i minimalizacja dezynfekcji napawa mnie lekką obawą o beztlenowce...
Zapisane

Seek & eXplore!
_______________

http://i.imgur.com/ViNX1Eo.png
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3483





Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 13-03-2010, 09:10:58 »

Ze starych metod to jeszcze (nie radzę ich stosować):
- pijawki, to przy ranach u cukrzyków które trzeba jakość oczyścić z zalegającej krwi,
- chleb z pajęczyną, bo zawiera penicyline,

.... ślina psa. Też zawiera penicylinę. stąd też powiedzenie, ze rany goją sie na nim jak na psie.
Zapisane
Raff
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 121




Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 13-03-2010, 23:01:01 »

Zrobilem zdjecia i opisałem co stosowałem
http://www.knives.pl/forum/index.php/topic,55433.1140.html
Zapisane
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 5838





Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 14-03-2010, 09:04:10 »

Cytuj
Hmmm... ta stała wilgoć, 38 st C, rzadkie zmiany opatrunków i minimalizacja dezynfekcji napawa mnie lekką obawą o beztlenowce...

 To mi przypomniało o jeszcze jednej metodzie - tlen pod podwyższonym ciśnieniem. W Instytucie Chorób Morskich i Tropikalnych w Gdyni jest komora hiperbaryczna. Stosuje się ją w leczeniu nurków z chorobą kesonową i do leczenie ciężkich ran. Był używany przy ciężkim pogryzieniu przez psa i do leczenie kobiet u których były rany poparzeni-owe przy naświetlaniach (przekroczono dawkę radiacji).
 I tu pytanie - czy przemywanie ran wodą utlenioną (ale chyba bardziej rozcieńczoną) i roztworem nadmanganianem potasu może dać podobny efekt tlenoterapi? Tlen zresztą może chyba też pobudzać komórki rany do regeneracji.

 Z książki żeglarskiej pamiętam tez fragment o wystawianiu ran na słońce (oczywiście bez przesady, to się na ma opalić). Ultrafiolet działał w tym momencie dezynfekująco.

 I chyba w "Survialu" pisali o radzieckim sposobie kiedy pod raną (w pewnym oddaleniu) układano papke z cebuli i czosnku, żeby wydobywające się olejki eteryczne działały dezynfekujące na ranę.
Zapisane
Mikko
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 190





Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 22-03-2010, 12:35:51 »

Tu coś o biochirurgii
http://www.wprost.pl/ar/?O=9459&C=57

Na "Gladiatorze" Murzyn oczyszczał ranę Maximusa jakimiś larwami.
Zapisane

"Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś wyluzowany za nas wszystkich, grzeszników..." Big Lebowski
ineslik
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 27




Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 10-03-2013, 14:47:25 »

Z mniej radykalnych metod i do zastosowania w terenie
Cytuj
W warunkach polowych krwotok z rany można zahamować sokiem i pogniecionym ogonkiem liściowym lepiężnika.
http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm

zbliżając się do łanów lepiężnika warto narobić hałasu,  by odpoczywające pod liśćmi dziki czy inne zwierzęta nie poczuły się zagrożone. http://x.garnek.pl/ga7227/ff0afb260cc4da21453735a2/21453735.jpg
Leczenie ran


pod spodem jest suchutko, to ulubiona kryjówka niejednego zwierzaka (u mnie upodobały ją sobie właśnie dziki )
http://x.garnek.pl/ga9776/09952abc1127da21453739a2/21453739.jpg
Leczenie ran


Zapisane
Jukos
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 15




Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 05-12-2014, 12:48:40 »

Ze starych posobow to jeszcze cukier oraz larwy much. Serio.
O cukrze tylko zaslyszane - chetnie dowiedzialbym sie wiecej. Larwy much - wyzeraja obumarle tkanki, nie jedza zdrowych. Wygodne, bo nie trzeba zmieniac opatrunku - same odlatuja 
Muchy są znane od wieków. Co jakiś czas są przywracane do łask na zmianę z odsądzaniem od czci i wiary. Jakbym nie miał wyjścia to pozwoliłbym muchom zasiedlić moją gnijącą ranę. Ale wcześniej spróbowałbym pójść do lekarza.
Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3483





Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 05-12-2014, 16:34:09 »

Zwykle muchy łażą po gównie. Życzę powodzenia z dzikimi szczepami bakterii. To trochę jak zabicie zapachu cebuli z ust za pomocą czosnku.
Zapisane
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: