trwa ładowanie paska...
22-03-2019, 21:51:35 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 59 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Dziki, jelenie i inne pluszaki ktorych nie chcemy spotkac.  (Przeczytany 233835 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
boruta
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Ostrowiec Św.
wiadomości: 74





Ignoruj
« Odpowiedz #15 : 25-12-2009, 16:02:42 »

Ja się niestety pożalić muszę bo dzika jeszcze nigdy nie widziałem mimo iż mieszkam od lasu nie dalej jak kilometr i dość często łażę sobie po nim, śladów widziałem dużo niejednokrotnie ale samego dzika nigdy. Wielokrotnie widziałem za to stada sarenek, lisy, bobry. Z ciekawostek napiszę że za domem mam wąwozy z drzewami liściastymi, a także łąki jakieś 100 metrów od domu i mamy taki warzywniak za domem to w tym roku jelonek z kilkoma łaniami mi warzywa podjadał z okna było widać hehe. Na rybach w Świętokrzyskiem często spotykam bobry raz nawet jeden płynął sobie i przepłyną przez moje zestawy z gałęzią w zębach, jeden zdążyłem zwinąć a drugi mi bestia urwała. Jak spotykam dzikie zwierzęta to szczerze się cieszę że mogę sobie na nie popatrzeć i że w moich okolicach środowisko jest czyste i przyjazne dla dzikich zwierząt.
 A co do wścieklizny to przyznam kolegom rację kilkakrotnie widziałem lisa który biegał tak ze 100 metrów ode mnie, nie żeby mnie atakował ale po prostu się nie bał, jeśli staną na mojej drodze zawsze się wycofywałem z obawy o wściekliznę, w był to ten sam osobnik bo nie miał owłosienia na kicie widziałem go chyba z 4 razy w moich okolicach. Ostatnio przed spadnięciem ściegu byłem połazić po laskach za domem i obok źródełka zauważyłem ślady podobne do sarnich ale znacznie większe myślę że chyba łosia. Oby jak najdłużej polskie lasy miały czym nas zaskoczyć.
Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3538





Ignoruj
« Odpowiedz #16 : 25-12-2009, 16:43:30 »

A na krowy z łąki też jest patent - wystarczy nieść palik, rózgę itp - dla krowy człowiek z rózgą jednoznacznie się kojarzy - dokładnie tak jak człowiek schylający się po kamień wiejskiemu psu.

jeśli tą krową nie okaże się byk
Chociaż znając podejście Zimek81 to krowa ciekawska zwróciła sie w jego stronę, a On uznał to już za atak. Aby krowę przepędzić to trzeba być zdecydowanym, bo to głupie bydle ale na byka taki patyk potrafi podziałać bardziej pobudzajaco  

Ja się niestety pożalić muszę bo dzika jeszcze nigdy nie widziałem mimo iż mieszkam od lasu nie dalej jak kilometr i dość często łażę sobie po nim, śladów widziałem dużo niejednokrotnie ale samego dzika nigdy.

to przejedź się w sezonie do Świnoujścia lub Międzyzdroi. To same do Ciebie przyjdą. szukają żarcia w śmietnikach przy plazy i deptaku

Zapisane
TITTO
Opinii: (7)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: wolne miasto
wiadomości: 760


Näen sinut !!




Ignoruj
« Odpowiedz #17 : 26-12-2009, 00:08:21 »

Poziom ignorancji w sprawie "ATAKU" - (ja pierdykam - to już albo paranoja, albo kolega ma 11 lat, albo jest ... nie, nie napiszę że jest ... ) wzrasta wraz z brakiem obycia z naturą więc przypuszczam że kolega raczej CHCIAŁBY dużo i o poranku chodzić po lasach w okolicach jezior i rzek niż chodzi bo wiedziałby jak zachowują się zwierzęta nawet te szczególnie podstępnie i niebezpiecznie jak np. kurna, dzik albo już nie daj boże niejaki LELEŃ ! Codzień rano (bardzo rano) jestem w lesie - sam ew. z psem który jest cichy jak - jak pies który jest cicho - wiem gdzie dziki sypiają i jedzą, i przez całe życie widziałem dzika w tym akurat miejscu 5 razy a widziałem bo polazłem tam żeby zobaczyć czy są. Znałem jednego człowieka którego dziki wpędziły na drzewo choć i tak mam spore wątpliwości co do prawdziwości jego opowiadań. Też spotykałem podczas łazikowania po naszym pięknym kraju i misia, i wilki kilka razy, i dziki, łosie - to zazwyczaj na spacerze i inne zwierzaki i nigdy nie zrobiło mi ani znanej osobie krzywdy (matkę gzmija użarła bo się sama prosiła) . Ktoś kto boi się zwierząt jest ignorantem nie znającym przyrody (który przy okazji naoglądał się filmów o atakach "gryzlejów" czy innych "kodiaków") albo jest paranoikiem a to załatwia się farmakologicznie. Owszem, w takiej Kanadzie, Usa czy innej Syberii można łatwiej napotkać np. niedźwiedzia i ten może krzywdę zrobić nawet taka ostateczną - może to zrobić i w Tatrach czy Bieszczadach jak się nie ma mózgu i się nie respektuje innego gatunku - zwierzęta to nie pluszaki  więc nie wolno się mylić w tej kwestii - i znów napisałem to co inni ale nie mogłem się powstrzymać bo mi się gów...o w dupie gotuje jak czytam takie teksty na temat np. ataków dzików czy innych susłów perełkowych !
Zapisane
Bananczyk
Opinii: (5)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 1487





Ignoruj
« Odpowiedz #18 : 26-12-2009, 00:14:57 »

 
... nie mogłem się powstrzymać bo mi się gów...o w dupie gotuje ...


Sorry ale musiałem się uśmiechnąć  Chichot
Zapisane

Nie przeklinam. Bo to kurwa w chuj nie ładnie.
TITTO
Opinii: (7)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: wolne miasto
wiadomości: 760


Näen sinut !!




Ignoruj
« Odpowiedz #19 : 26-12-2009, 00:51:44 »

Dokładniej przeczytałem tekst kolegi Boruty i też z liści opadłem - normalnie widzę jak ziemniaczki czwórkami z piwnicy odmaszerowują w świat - jak lis biega 100 m od Ciebie to znaczy że jest całkowicie nie chory na wściekliznę - po moim miasteczku lisy śmigają w ilości nie mniejszej niż koty i nie sposób przejść czasem od lisa w odległości większej niż 5 metrów i nie rzuca się na człowieka z obłędem w oku i pianą na pysku. Wścieklizny wśród lisów w Polsce prawie nie ma od kilku lat. Lis jest zwierze ciekawskie i potrafi dużo bliżej podejść niż 100 metrów - wiele sypiam w lesie i widok lisa siedzącego po drugiej stronie ogniska i lampiącego się co ja tam porabiam nie jest mi obcy - nawet psa się skubańce nie boją - w mijającym roku spałem z psem w lesie i lis nas wkur...iał chodząc wokół ogniska przez pół nocy a w obchodzie towarzyszyła mu chyba cała rodzina bo ich, tych lisów było ze trzy. A tropy łosia zaiste są większe od sarnich ale przypominają je tylko w zarysie ogólnym bo tak w zasadzie to całkowicie są inne  - może groźny JELEŃ  Szok Szok nawiedził okolicę ? Albo jałówka komuś uciekła 
Zapisane
aniol
Opinii: (4)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 2162



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #20 : 26-12-2009, 01:11:41 »

TITTO - a może to był królis? (o ile pamietasz tego stwora z PRL-u )
Zapisane

Seek & eXplore!
_______________

http://i.imgur.com/ViNX1Eo.png
TITTO
Opinii: (7)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: wolne miasto
wiadomości: 760


Näen sinut !!




Ignoruj
« Odpowiedz #21 : 26-12-2009, 01:29:43 »

  Królis wzbudzał dreszcz emocji  Taki nasz wolpertinger 
Zapisane
Pinochet
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: wro
wiadomości: 70





Ignoruj
« Odpowiedz #22 : 26-12-2009, 01:52:41 »

A co do wścieklizny to przyznam kolegom rację kilkakrotnie widziałem lisa
Pomijając to, że jak już koledzy skomentowali, lis niepłochliwy to żadna sensacja. To warto zwrócić uwagę na czas. Jeżeli widujesz podejrzane zwierze przez miesiąc to NA PEWNO NIE JEST WŚCIEKŁE bo od wystąpienia pierwszych objawów żyje zwykle 1 tydzień(wirus w ślinie pojawia się przed pojawieniem się objawów dlatego kwarantanna zwierząt w przypadku pogryzień trwa 15dni) 
Zapisane
Bananczyk
Opinii: (5)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 1487





Ignoruj
« Odpowiedz #23 : 26-12-2009, 02:14:24 »

TITTO - a może to był królis? (o ile pamietasz tego stwora z PRL-u )
Królis wzbudzał dreszcz emocji   Taki nasz wolpertinger  

Należałoby przybliżyć tego zwierza, znalazłem krótki zlepek informacji o lisokróliku  
http://legendymiejskie.blox.pl/2009/05/Krolis-atakuje.html
Zapisane

Nie przeklinam. Bo to kurwa w chuj nie ładnie.
boruta
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Ostrowiec Św.
wiadomości: 74





Ignoruj
« Odpowiedz #24 : 26-12-2009, 12:06:32 »

Oj Titto widzę że jesteś wszystko wiedzącym guru no ok, ale jak widywałem tego lisa był on pozbawiony praktycznie sierści a że weterynarzem nie jestem zbliżać się do niego nie chciałem, bo było widać że jest chory gołym okiem, a co do saren w moim poletku z warzywami to prawda jak nie wierzysz to Twoja sprawa, a i jeszcze chciałem zauważyć że jestem ze wsi i wiem jak wygląda trop krowy, łosie się u nas często widuje co prawda znawcą od tropów nie jestem ale ślad krowy to to nie był. Może wypadało by się wypowiadać troszkę w bardziej stonowanym stylu.....
Zapisane
Azazel
Opinii: (6)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 48
Miejsce pobytu: 50° 46′ 45″ N 16° 12′ 37″ E
wiadomości: 1115


Amicus certus in re incerta cernitur.




Ignoruj
« Odpowiedz #25 : 26-12-2009, 12:12:27 »

Podobno nie ma głupich pytań tylko głupie odpowiedzi.
Koledze Borucie tytuł trochę nie wyszedł ale pytanie dla mnie jest OK.
Może nie siedzę w lesie tyle co Titto i się nie znam ale też się zastanawiałem czy idąc po lesie kiedy z krzaków wypadnie spłoszone stado dzików to czy one z tego strachu nie przebiegną po mnie. Takie luźne myśli.
Zapisane

Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu.
Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska. Józef Piłsudski
boruta
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Ostrowiec Św.
wiadomości: 74





Ignoruj
« Odpowiedz #26 : 26-12-2009, 12:19:29 »

Ja się zwierząt nie boję jak to kolega Titto wywnioskował, ale jak widzę dziwnie wyglądające zwierze praktycznie bez sierści to gołym okiem widzę chorobę, wolałem więc się do takiego zwierzęcia nie zbliżać bo jak napisałem weterynarzem nie jestem i nie chciałem się przekonać czy lisowi włosy wypadły ze starości czy od wścieklizny czy może jeszcze od czegoś innego. Ciekawe jak by koledze Titto do ogniska przysiadł się lis bez sierści co by zrobił....
Zapisane
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3538





Ignoruj
« Odpowiedz #27 : 26-12-2009, 12:45:17 »

chorób wśród zwierząt potrafi być wiele, nie warto ich wrzucać do jednego wora pod hasłem "wścieklizna" bo skończy się tak jak z wężami.
wielu turystów rzuca wtedy okrzyk "zmija" i chciała go zaatakować bo zasyczał wąż Chichot

Lisy, sarny, dziki - to chyba obecnie coraz bardziej miejskie zwierzęta, które nawet będąc zdrowymi nie uciekają na widok ludzi (ale nie pozwolą sie dotknąć) a miejski park traktują jako spiżarnię i matecznik, bo jako tako teren zabudowany nikomu nie wolno do nich strzelać . (prawo łowieckie zabrania polowań w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań )


A na wesoło to sąsiad został " zaatakowany" przez "stado" bobrów - miał Chichot sad owocowy 200 m od jeziora. Przyszły, wycieły i próbowały zabrać drzewka do jeziora
Zapisane
Dąb
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 138



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #28 : 26-12-2009, 13:17:33 »

Tak te straszne zwierzaki  , kiedyś mając ze 12 lat pojechaliśmy z kolegami na kukurydzę na pole, i stadko dzików spotkaliśmy w tej kukurydzy, my w jedną a one w drugą stronę zaczęły uciekać.Po latach zastanawiam się, kto się wtedy bardziej bał my czy dziki.Teraz raczej staram się podchodzić zwierzęta niż uciekać i wiem, że zwierzęta atakują tylko kiedy nie mają wyjścia, a nie bo się im nasza gęba nie spodoba czy staniemy im na drodze to nie są dresy. Więc nie popadajcie w paranoje, bo od razu przypominana mi się Coto i jego pierwsze dni w puszczy Z politowaniem
Zapisane

piorun23
Opinii: (7)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Miejsce pobytu: Krzywe near Suwałki City
wiadomości: 347


Stalker




Ignoruj
« Odpowiedz #29 : 26-12-2009, 14:15:16 »

Jeśli lis miał łyse placki, to pewnie gdziesik parchy złapał
Choroba paskudna, a co gorsze na ludzi tez się przenosi

Wścieklizna w środkowej czy zachodniej części kraju faktycznie jest rzadka - ale w moim rejonie zdarza się całkiem sporo przypadków
Niosą ja jenoty z Rosji
IMO zasada w tym wypadku jest prosta - lepiej nie ryzykować i zwierzaczków nie głaskać, a znalazłszy padłe lepiej zawiadomić odpowiednich ludzi zamiast zbierać samemu (abstrahując od tego że takie zbieranie liczy się za kłusownictwo).
Zapisane

...trzeba przeto cieszyć się światem takim, jakim jest, poszukiwać przyjemności, lecz nie angażować się w nic, nie interweniować, traktować wszystko sceptycznie bądź z przymrużeniem oka. Być widzem, a nie uczestnikiem zdarzeń....
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 59 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Nasze Upgrade-owane i customowe plecaki,przeróbki i inne patenty Plecaki « 1 2 ... 12 13 » LYSY8 192 112881 Ostatnia wiadomość 04-05-2016, 14:11:15
wysłane przez zealot
DD Tarp, DD hamak, DD Plecak i inne produkty DD Hammocks w BushcraftPL.com Sklep BushcraftPL.com Marshall 5 22464 Ostatnia wiadomość 12-08-2016, 08:36:55
wysłane przez Marshall
Kajaki, canoe (kanu) i inne pływadła... Ogólne « 1 2 ... 9 10 » Marshall 148 31031 Ostatnia wiadomość 05-10-2017, 09:32:20
wysłane przez Marshall