trwa ładowanie paska...
14-12-2019, 21:30:49 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 3 4 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Z dzieckiem w góry - nosidełko. Tylko jakie... :/  (Przeczytany 42271 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Rumcajs8
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 608


Counter Revolution Squad




Ignoruj
« : 12-11-2009, 20:52:45 »

Witam.
szukałem na forum... no i nie znalazłem. w sumie to taki plecak
szelki ma, pas biodrowy też, ,,komorę główną" i jakąś dodatkową kieszonkę na pampersy i jakieś wdzianko dla malucha, chyba tutaj pasuje.

córka podrosła, aprobatę żony mam, na okolice stycznia-lutego przymierzam się do zakupu. tylko kompletnie nie mam rozeznania. podpaliłem się na to:
http://www.allegro.pl/item815721974_wyjatkowa_okazja_nosidelko_turystyczne_jpa.html
tylko, że:
1. trzeba by się spieszyć
2. nie bardzo teraz mogę sobie pozwolić
3. nie wiem co to, a wiele razy żałowałem pośpiechu...
4. nie ma daszka chroniącego dziecko przed słonkiem, no i bez daszka jakieś poncho, czy  coś na wierzch
 

znalazłem jeszcze kilka innych propozycji ale może ktoś z Was już coś takiego przetestował i może coś polecić.
docelowo nie więcej niż 400zł. im mniej tym lepiej. oczywiście szukam ,,Mory" wśród nosidełek
jeśli jest coś taniego i przy tym dobrego, to po co przepłacać.

zdrówki

Rum
Zapisane

Jestem wolny. Mimo wszystko.

Bear popularyzuje idee survivalu jak Lepper popularyzowal idee bycia politykiem...
prosiak
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
Miejsce pobytu: podlasie -> Olsztyn -> Londyn
wiadomości: 540


Nie jest tak źle, mogło być gorzej...


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 12-11-2009, 22:57:04 »

Na pewno słyszałeś o firmie deuter , robi nie tylko plecaki ale i cenione przez ludzi nosidełka . na allegro na pewno coś znajdziesz , sa droższe ale i bardziej komfortowe  - to taka mała dygresja .
Zapisane

Zdjęcia z kilku moich wypraw ( strona całyczas w przebudowie):
http://picasaweb.google.com/grykomar

kilka filmów :
http://picasaweb.google.co.uk/grykomar2
PapaPablo
Opinii: (1)
Użytkownik
**
Offline Offline

wiadomości: 92


HOMO TACTICUS SEMPER PARATUS




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 13-11-2009, 03:30:45 »

http://www.blacks.co.uk/rucksacks/baby-carriers/product/104526.html

https://www.cotswoldoutdoor.com/webpoint/webpoint.cfm?bhcp=1&FUSEACTION=main&SHOWMESSAGE=0&GOTOLOCATION=0&MENUSTATE=N&originalReferrer=http%3A%2F%2Fwww.cotswoldoutdoor.com%2F#app=7491&2919-idGroup1=12&2919-selectedIndex=4&2919-idBrand=-1&2919-group2=Baby%20Carriers&2919-counter=1&2919-selectedMenuVsIndex=0&2919-idGroup2=17&2919-selectedMenuAccIndex=0&2919-tag=false&2919-group1=Backpacks%20%26%20Rucksacks&2919-selectedMenuLstIndex=-1&2919-selectedMenuLstIndex2=-1&2919-selectedMenuLstIndex3=-1

moze cos takiego? Mysle ze z zakupem nie ma co sie spieszyc , najlepiej pomacac przed zakupem.Tez myslalem zeby cos takiego zakupic co by z cora posmigac po okolicznych gorkach ale mam opory psychiczne - czytaj paranoje ze cos mi sie moze stac , moge stracic przytomnosc , poslizg itp i bedzie lipa... jak mowilem ... paranoja
Zapisane

lepiej prezentuje się na tylnim siedzeniu Land Rovera niż w szałasie ulepionym z niedźwiedziego gówna i sowich wypluwek -WYSZU

Wiem że dla wielu z Was to zabawa starych chujow w indian, ale żyjemy w niebezpiecznych czasach.  PELE  76

Wygląda jak rzyg   po groszku konserwowym z marchewką . TITT
TITTO
Opinii: (7)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: wolne miasto
wiadomości: 760


Näen sinut !!




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 13-11-2009, 07:57:07 »

Sporo firm produkujących sprzęt turystyczny robi też nosidełka dla dzieci. Jest w czym wybierać a pośpiech wskazany jest tylko kiedy się do kibla biegnie ! Widziałem że Fiord Nansen robi taki sprzęt i NorthFace, polskie F7 i sporo innych. Używanego bym nie kupował raczej.
Zapisane
super
Kierownik forum
Opinii: (15)
*
Offline Offline

Miejsce pobytu: Częstochowa
wiadomości: 3576


szczęśliwy tato


WWW
« Odpowiedz #4 : 13-11-2009, 09:43:50 »

Ja mam ten model;

http://www.bartsport.pl/nosidla/vaude-jolly-comfort-iv-1

kupiłem na allegro po przejrzeniu miliona innych. Cena była akuratna -400 zł ;-)

Co w takim nosidle jest ważne ;
-wygodne siedzisko dla dzieciaka
-możliwość zamontowania daszka przeciwsłonecznego i/lub przeciwdeszczowego
-możliwość wygodnego postawienia nosidelka wraz z dzieckiem w środku (wcześniej miałem takie bez nóżki i to jest poważny kłopoT)
-jesli wybierasz się gdzieś na dłuższy spacer to nosidło musi mieć jakieś kieszenie ..jak na cały dzień to na pewno 20 l (gdzie wejdą pieluchy, ciuchy dla bobasa woda itp.)
-teraz bym kupił nosidło od razu z wejściem na camela bo i tak nosze je latem i wtedy zawsze trzeba się nawadniać ;-)
a nosić dzieciaka który waży 15 kg i nosidło 3,5 kg do tego rzeczy w plecaku ..to można się spocić.
Pamiętam jeszcze że fajnie jak z tyłu jest takie zabezpieczenie na głowę dziecka ..jak usnie -a zdarza mi się to częśto to zakładam na jej szyje taka poduszkę do spania w samochodach i wygodnie sobie opiera głowę o właśnie to oparcie .
Zapisane

Szkolenia survivalowe i taktyczne www.survivaltech.pl

Szyję różne taktyczne rzeczy na zamówienie www.supertac.pl
Rumcajs8
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 608


Counter Revolution Squad




Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 13-11-2009, 10:38:31 »

dzięki Panowie-Ojcowie

faktycznie, słyszałem o nosidełkach deuter'a - tylko te ceny Niezdecydowany dla mnie i żony to majątek.

PapaPablo - nie, to nie paranoja. też cały czas o tym myślę. co będzie jak będę schodził, noga mi utknie i polecę na ryj (oczywiście sęk jechał mój ryj - co z dzieckiem!?), co jak zakręci mi się w głowie, co jak zasłabnę, co jak... co jak... i po ostatnim przechodzeniu przez pasy na zielonym, jak mi mało czterech jebanych bujaków w nissanie o mały włos nie rozwałkowało żony i córki razem z wózkiem stwierdziłem, że to pieprzę (sory za słownictwo) - bezpieczniejsze będą ze mną w górach niż między świrami na mieście. co nie zmienia faktu, że się boję i dla jako takiego polepszenia bezpieczeństwa i własnej wygody dokupię sobie dobre kijki trekkingowe (odciążą kręgosłup po górę i kolana przy schodzeniu w dół), dadzą dodatkowe dwa punkty podparcia, lepszą stabilizację i komfort psychiczny.

fajne te nosidła, które poleciliście odpadają tylko te z poza Polski, no i te ceny... ale pooglądałem je sobie, poczytałem i mniej więcej zaczynam wiedzieć na co jeszcze zwrócić uwagę przy wyborze. w Lublinie znalazłem też dwa fajne (jedno jakieś włoskie, drugie chyba FiordNjansen, oba 399zł).

a te z decathlonu? używał ktoś?
polecano mi też w sklepie Lafumę (chociaż nie mieli na stanie), znalazłem o taką:
http://www.lafuma.com.pl/site/view/Product/id/1440/Lafuma_Walkid_?productReferer=Category&context=1
tyle, że też przekracza budżet i to mocno... kurde, łudzę się, że może znajdę coś poniżej 300zł i dającego komfort mnie i dziecku... ale ostatecznie jeśli ma to nie poobdzierać dzieciaka i mnie to warto chyba dołożyć i ruszyć z tym dopiero na wiosnę.

w każdym bądź razie ogromne dzięki za pomoc! i szperam dalej.


Zapisane

Jestem wolny. Mimo wszystko.

Bear popularyzuje idee survivalu jak Lepper popularyzowal idee bycia politykiem...
sobotaa
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 41
wiadomości: 91




Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 13-11-2009, 11:29:48 »

Witam,

Osobiście nie używałem tego typu nosidełka ale kolega z pracy miał deutera i baaaaaardzo chwalił także na podstawie jego doświadczeń polecam. W tej chwili widziałem na znanym serwisie aukcyjnym 3 sztuki mieszczące się w Twoim budżecie, podobnie Vaude. Powodzenia.

Pozdrawiam,
Zapisane
KrzysT
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 234

weirdo




Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 13-11-2009, 13:53:11 »

To nosidełko z aukcji wygląda całkiem nieźle, a cena jest atrakcyjna.

Ja używałem wiekowego nosidełka Vaude, które dostałem od znajomych (przewodnicy górscy oboje), którzy dostali go od swoich znajomych, też górołazów (a nie dam głowy, czy jeszcze wcześniej nie było noszone). Znajomi wynosili w tym trójkę dzieci, moje chodziło w przerwach między ich 1 i 2 Konstrukcja identyczna jak to, które wstawiłeś, czyli bez bajerów.
Teraz pewnie znowu je od nich pożyczę dla drugiej córy, chyba, że już się pozbyli, bo ich dzieci nie mieszczą się już w kategorii wagowej do nosidła.
Potem macałem w sklepach całe mnóstwo nosideł i nie widzę wielkiej różnicy, tak jak nie widzę... uzasadnienia ceny tych sprzętów. Biorąc pod uwagę, że konstrukcja i użyte materiały są praktycznie identyczne powinny kosztować połowę tego, co kosztują
No ale rynek mały, więc może to kwestia tego właśnie. Na szczęście jest rynek wtórny, a nie są to rzeczy, które bardzo się zużywają, bo używa się ich w sumie przez rok, góra dwa życia dziecka (potem jest za duże, albo chce iść samo).

Rzeczy, na które warto zwrócić uwagę wypisał już super. Ja tylko dodam, że daszek nie jest niezbędny. Nosiliśmy dziecko w upale i w strugach deszczu (np. tydzień w Bieszczadach, kiedy lało non stop) i śmiem twierdzić, że w każdym przypadku i tak trzeba by było zadbać o to, żeby dziecko miało odpowiednie nakrycie głowy i kurtkę od deszczu, a dodatkowy daszek byłby w wielu sytuacjach utrudnieniem.
Ekstremalnie ważna jest duża kieszeń w nosidle - optymalnie pod siedzeniem dziecka. We wspomnianym Vaude udawało się upchnąć naprawdę sporo gratów, nie tylko dziecięcych.

Aha, w przypadku chodzenia z nosidłem maksymalny czas wycieczki, po którym cierpliwe dziecko dostaje wariacji to ok 3h, pod warunkiem, że połowę prześpi (moje spokojnie sypiało) i warto pod tym kątem planować piesze wycieczki.
Zaleta - bardzo pozytywne reakcje ludzi na szlaku na takiego brzdąca. Na spacerach i w lesie również.

Jest również coś, o czym warto napisać, czyli to, że wszelkie nosidła dla dzieci (poza może chustami, ale te nadają się raczej dla mniejszych dzieci) zajmują sporo miejsca w bagażniku czy w mieszkaniu, głównie z uwagi na te nieszczęsne stelaże (absolutną traumą jest fotelik na rower).

Zapisane
Rumcajs8
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 608


Counter Revolution Squad




Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 13-11-2009, 15:57:59 »

dzięki raz jeszcze

zdaję sobie sprawę z tego, że to nie  będzie zawojowywanie świata, chociaż moja córka chyba to pokocha krótkie, lekkie wycieczki. cel to zainfekowanie dzieciaka włóczęgostwem za wczasu, coby mnie miał kto prowadzać ,,na wybieg" gdy będę stary i żeby córka (i potem następne - daj Boże - dzieciaki) miała od najmłodszych lat alternatywę od siedzenia z głupimi koleżankami nad telefonem i jarania się nowymi dzwonkami z Dodą niech już lepiej będąc nastolatką wydaje moją krwawicę na nowe Meindle niż na nowe, białe kozaczki

sęk w tym, że na chwilę obecną mógłbym sobie pozwolić (i to ledwo-ledwo) na to najtańsze za 90zł. ciągle się zastanawiam. chyba posłucham rozsądku (i Was) i dozbieram, przy czym zima/jesień to dobry czas na kupno czegoś takiego (jak zawsze poza sezonem) i tu szkopuł tkwi.

wiem, że dziecku kapelutek czy poncho będzie potrzebne mimo wszystko ale jakoś tak ten daszek mnie przekonuje, że mniej słońca i mniejsze grzanie... chociaż w sumie w deszczu i tak trzeba będzie go odpiąć, żeby założyć poncho...

boję się też tanich nosidełek nieznanych marek - bo co będzie jak któraś klamra w górach puści... raczej jednak nie będę oszczędzał, bo bym potem do końca życia nie odżałował swego skąpstwa i myślę, że właśnie takie obawy rodziców-turystów powodują w sporej mierze tak wysokie ceny markowych nosideł.
Zapisane

Jestem wolny. Mimo wszystko.

Bear popularyzuje idee survivalu jak Lepper popularyzowal idee bycia politykiem...
elrond33
Opinii: (25)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
Miejsce pobytu: Poznań
wiadomości: 1141


Ostrzyżony


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 13-11-2009, 16:49:40 »

Niedawno sam mialem podobną zagwozdkę. Ostatecznie kupiłem od znajomych używane Salewa w idealnym stanie, model bodajże Koala 2. Jeszcze nie używaem, bo syn jeszcze sam nie siedzi stabilnie, ale znam jeszcze dwie inne osoby w pełni zadowolone z tego modelu.

Również przymierzałem się do tego JPA z Allegro, zwłaszcza że u producenta można je dostać w wersji kamuflażowej Jednak po oględzinach na żywo zrezygnowałem pomimo atrakcyjnej ceny. JPA jest wykonane solidnie, mam też plecak na laptopa tej firmy i jestem zadowolony. Ale ich nosidełko ma dla mnie tę wadę, że jest bardzo małe. Tzn. miejsca na dziecko jest dosyć, ale część bagażowa jest minimalna. Fakt. że nosząc ciężar samego dziecka nie obładujesz się dodatkowo wielkim ciężarem, ale zawsze przyda sie miejsce na rzeczy lżejsze, a obszerne gabarytowo, choćby pieluchy. A tu w JPA zmieścisz co najwyżej kilka drobiazgów. Natomiast Salewa ma spory worek, na oko gdzieś 30 l.

Weź jeszcze pod uwagę nosidełka dostępne w Decathlonie - oprócz Deutera mają swoją markę Quechua, cena jest lepsza - na żywo nie widziałem, ale inne rzeczy tej marki bywają niezłe.
Zapisane

Mr Mruk - chusteczki EDC (póki co) i nie tylko (niebawem).
Misiakus
Opinii: (9)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Warszawa - prawy, górny róg
wiadomości: 520


Nosiciel i użytkownik kieszeni :)




Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 13-11-2009, 23:30:19 »

Można podejść do tego nieco inaczej. Na nosidełku nie ma co oszczędzać tak jak na foteliku do samochodu a nawet na własnym plecaku ze względu na zdrowie czy to nasze czy pociechy.
Spójrz po ile chodzą te dobre z drugiej ręki i pomyśl na ile Ci to będzie potrzebne i kiedy odzyskasz część pieniędzy sprzedając sprzęt z przewidywanym przebiegiem przykładowo 1-2 sezony Tutaj warto o sprzęt dbać

Drugi pomysł to wypożyczalnie nosidełek - nie wiem gdzie mieszkasz ale w Warszawie Sherpa - www.sherpa.pl wypożycza nosidełka.
Jest to też niegłupi pomysł na sprawdzenie na grzbiecie czy warto kupić dany model jeżeli masz pociech więcej (albo planujesz mieć więcej ) i w planach dłuższe korzystanie z nosidełka.
Zapisane
Rumcajs8
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 608


Counter Revolution Squad




Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 14-11-2009, 15:55:35 »

w Lublinie więc W-wa odpada i to mocno, chociaż pomysł świetny.

co do pojemności worka - ja będę tachał dzieciaka, żona plecaczek 32L (oczywiście nie wyładowany do granic udźwignięcia), planujemy raczej krótkie wycieczki, więc na ładowanie nosidełka szpejem się nie nastawiam - trochę pampersów, chusteczki nawilżone, mini Sudokrem, sprej z wodą morską do nosa.
woda, lekkie jedzenie, batony taktyczne, gore dla mnie i żony (ew.jakieś polarki) + ponczo dla dziecka w plecaku u żonki i tyle. jak pisałem - świata w tym zdobywał nie będę, nie lubię też forsowania stawów kolanowych przy nadmiernym przeciążeniu, gdy nie ma to sensu i akurat nie trwa wojna albo nie jest to wyprawa kilkudniowa w góry. więc będę siebie i żonę oszczędzał na takich rodzinnych wypadach.

szperam, szperam, pewnie coś wyszperam w zasadzie na dzień dzisiejszy odrzuciłem tylko te powyżej 400zł, całą resztę poważnie rozważam.

dzięki raz jeszcze
Zapisane

Jestem wolny. Mimo wszystko.

Bear popularyzuje idee survivalu jak Lepper popularyzowal idee bycia politykiem...
elrond33
Opinii: (25)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
Miejsce pobytu: Poznań
wiadomości: 1141


Ostrzyżony


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 14-11-2009, 23:08:44 »

No to tego co wymieniłeś do JPA nie zmieścisz.
Zapisane

Mr Mruk - chusteczki EDC (póki co) i nie tylko (niebawem).
KrzysT
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 234

weirdo




Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 16-11-2009, 09:15:27 »

Proponuję spojrzeć jeszcze na germańskiego, względnie angielskiego eBaya (bo na tyle blisko, że może koszty przesyłki nie zabiją), tam można przy cierpliwym polowaniu trafić czasem okazje.

Szukać pod hasłami "Kindertrage" (Niemcy) i "kids carrier" (UK).

Zapisane
na chwile
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 112




Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 14-02-2010, 19:25:29 »

Rumcajs i co kupiłeś? Ja właśnie szukam. Myślałem, że za 200, ale okazuje się, że 400 to minimum. Za 400 jest w Decathlonie Deuter podstawowy, ale zastanawiam się, czy nie dołożyć tej 100 do Tatonki za 500, albo wyższego modelu Deutera. I tak będę musiał się zapożyczyć, więc co za różnica... :/
Zapisane

mialo byc na chwile, ale zostane chyba dluzej
Strony: 1 2 3 4 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: