trwa ładowanie paska...
20-02-2019, 10:16:29 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza 1 2 +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pierwsza pomoc w rysunkach  (Przeczytany 16723 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
zirkau
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 3533





Ignoruj
« Odpowiedz #15 : 02-07-2009, 20:02:37 »

zgięta bedzie górna noga i gorna ręka.
Dlaczego?

1. pacjent leży na plecach,
2. stajesz z jednej jego strony (np. głowa po lewej), to jego prawą rekę układasz wzdłuż ciała, jego lewa ręka ułożona wzdłuż ciała,
3. zginasz jego lewą nogę, (ta która jest dalej od Ciebie).
4. chwytasz go za bark i lewe kolano, ciągniesz równo do siebie, aż oprze się kolanem o podłoże
5. lewą rękę podkładasz zgiętą tuż przy twarzy.

I tak naprawde to nie ma to większego znaczenia, pacjent ma być w wygodnej pozycji, ustalonej, a czy to będzie dolna czy górna. osobiści uważam, że lepiej jest jak jest górna zgiętą nogą. łatwiej przekręcic poszkodowanego, po drugie, górna noga jako przeciwwaga nie pozwala przekręcic się poszkodowanemu na plecy.  Dolna pozwala na tzw. otwarte biodro. Przy zgiętej górnej nodze nie przekręci się tez na brzuch - aby było to możliwe noga musiałaby się wyprostować. A żeby dodatkowo stabilizować pozycję boczną to właśnie ręka górna tez musi byc zgięta. W takim przypadku bez dzialania innych sił, sam się nie przekręci, no chyba że zacznie odzyskiwać przytomność i będzie miał dość sił.
Pamiętaj - pozycja bezpieczna to błędna nazwa,, nie ma czegoś takiego tak naprawdę - to pozycja boczna ustalona - przynajmniej nie sugeruje fałszywego bezpieczeństwa. Zanim zostalem ratownikiem ,wydawało się mi, że ta pozycja to taka pozycja gwarantująca pelne bezpieczeństwo poszkodowanemu który oddycha. Ona zabezpiecza jedynie pacjetna przed zachłysnieciem sie swoimi np. wymiocinami, ślina itp, o co bardzo łatwo jak leży na plecach. Nie zabezpiecxza to przed:
- zatrzymaniem krążenia
- zatrzymaniem oddechu.

Pacjenta w pozycji bocznej ustalonej, kontrolujesz co około 1 min  i sprawdzasz czy oddycha. tak długo dopóki nie przyjedzie lekarz który przejmie już pacjenta.

Ratowałem kiedyś topielca, dziewczyna po alkoholu. Woda w płucach. Podczas reanimacji (było zatrzymanie krążenia), odruch wymiotny, problem z oddychaniem, udrażniam drogi oddechowe, jest krążenie. Ustawiam w pozycji bocznej, i dzwonię po karatkę. Wymiotuje, usuwam wmioty, ok oddycha. po 5 min, w pozycji bocznej, traci oddaech, przystępujeę do sztucznego oddechu. Rkązenie jest cały czas. Traciła oddech z 2-3 razy. potem w karetce, podczas drogi d o szpitala również z 3-4 odjazdy. Piana w płucach, problemy z oddychaniem, ale obecnie żyje.
« Ostatnia zmiana: 03-07-2009, 08:04:47 wysłane przez zirkau » Zapisane
Strony: Pierwsza 1 2 +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: