trwa ładowanie paska...
23-09-2019, 00:33:23 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 7 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: idealna racja żywnościowa  (Przeczytany 55724 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
obol
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: WLKP+UK
wiadomości: 644


Zombie Hunter




Ignoruj
« Odpowiedz #15 : 26-11-2008, 00:58:53 »

tak, tak.. tylko że dostarczanie mocy moze byc przez diete tłuszczową lub węglowodanową.. czy tak jak ty mieszaną.. każda dziala troche inaczej... ale to może Obol bardziej by tu sie wypowiedział
a czemu ja ? 

z czystej ciekawosci bo mnie zaintrygowal temat. Racja 24h, czyli zapas na 24h, czy pelna forma zywienia z mozliwoscia przeciagania 24h x Xdni ?

ostatnie 8 dni mialem bardzo nieciekawe prywatnie, jadlem praktycznie jeden posilek dziennie (godzi 17 obiad) z tego co znalazlem w kantynie (jakies mieso, ryz/makaron i surowka dla smaku coby zabic smak pseudomiesa ;P w ilosci moze 3/4 normalnego plaskiego talerza ). Stres, duzo stresu, sen jakies 4h w nocy i moze 1h w dzien jak sie udalo, praca i treningi bo na rozladowanie stresu potrafilismy z kumplem przejsc okolo 10km w srodku nocy przy samym morzu. Po tym czasie nie zaobserwowalem jakis szczegolnych problemow z organizmem. Wyraznie ''skurczyl'' mi sie zaladek tzn jem teraz 2x dziennie (10 i 17) i wyraznie mniej, spodnie zrobily sie luzniejsze w pasie, sie nie odtluszczylem ot efekt ''pustego'' brzucha, laknienie nie budzi mnie w nocy i nie mam tych nieprzyjemnych skurczow. Organizm sie przyzwyczail, ze w konkretnych godzinach dostanie i tyle  Jak o tym mysle to nawet chyba jestem lekko pobudzony ? Instynkt szukania papu sie ujawnia ?? 

jak sobie wspomne pierwsze dni to chyba najgorsze byly wlasnie te skurcze sygnalizujace, ze trza cos wrzucic. Ja je zapijalem woda lub jakims lekko slodkim napojem pseudoowocowym. Gdybym mial szykowac racje tylko na 24h, taka jako zapas na wypadek przymusowego ''uziemienia'' to nie martwil bym sie tym co to jest, ale jak ''zapycha''. Moje smieszne obserwacje to np. mieso powoduje u mnie efekt ''nasycenia'', posilek z owocow mnie nie uspokaja. Cukry proste to pulapka, a wysyp insuliny moze czlowieka zmulic !!!, zaburzyc metabolizm i smiem twierdzic, ze przy jakims wysiku wrecz utrudnic lub przerwac naturalny proces dostosowawczy organizmu. Znam przypadki gdzie ludzie wymiotowali w czasie treningu po daniu sobie kopa ''carbo'' szejkiem. W racji tylko na 24h IMO nie ma znaczenia wartosc pokarmu jako taka, ale bardziej efekt psychologiczny. Ciepla zupka/cherbata, kanapka z szynka i serem  , ktora nas uspokoi i zapcha zoladek trawiac sie dosc dlugo i pozwalajac nam sie skoncentrowac na czyms innym.

Gdybym robil zelazna racje to musiala by zajmowac min miejsca i dzialac wlasnie glownie na psyche. Cos na cieplo cherbata/zupka + cos dobrze smakujacego np wspomniane konserwy + cos odzywczego np Batoniki dla kulturystow. Batony takie maja w skladzie cukry zlozone, bialko, witaminy, tluszcze... czyli wszystko co potrzeba.

ja uzywalem glownie wysoko bialkowych jako wspomagaczy diety bo nie zawsze szlo w siebie wladowac kurczaka co 3h ;P przyklad
http://www.kulturystyka.sklep.pl/product_info.php/cPath/137/products_id/968/products_name/olimp-matrix-pro-32-80g-1-baton-.html - cena okolo 5 pln, ale rodzina takich produktow jest spora

http://www.kulturystyka.sklep.pl/index.php/cPath/32/Batony-i-zele-energetyczne.html

i znajdziemy tu zarowno batony jak i tabletki energetyczne oraz zele. Miejmy jasnosc - te produkty to nie ta polka co mars lub snikers !! Te ostatnie nastawione sa wylaczniena walory smakowe i odziwo chyba nawet wzmagaja apetyt 

a porcje na dluzej ? zasada raczej ta sama tyle, ze juz trza jakos % skadu makro trzymac. W sumie to nawet na te 7 czy 14 dni nie powinno to miec znaczenia. Gdzies sie mi o oczy obilo, ze do procesu naturalnej ''wymiany'' bialka w organizmie potrzeba zaledwie 10 gram na dobe Co? Zawodowym kulturystom i ambitnym amatorom wmawia sie dawki rzedu 2-3gr bialka na 1kg wagi, ale pamietajmy ze oni jada na hormonach i ich proces przyswajania jest lekko inny 
IMO w kolejnosci od najwazniejszych
- efekt psychologiczny - czyli ma rozgrzac lub po prostu smakowac - 48h to chyba luz
- psychologiczny + dietetyczny - dostarczyc cukry (dluzsze) i/lub tluszcze  + min bialka, zeby nie zmusic organizmu do szukania oszczednosci w metabolizmie i spowolnic katabolizm miesni - 14 dni Co?
- dieta, czyli albo jemy standardowo miesko, ziemniaczki, surowka albo szukamy ich zastepcow, czyli wszelkie proszki i tabletki, ktore dostarcza nam tych samych makro i mikro skladnikow, ale sa w skoncentrowanej formie. Teoretycznie pojedziemy tak do usranej smierci pod warunkiem, ze nam psycha nie siadzie 


cholera i znow mi wyszedl dlugi post 
Zapisane

Waż każde Swoje słowo bo nigdy nie wiadomo, które będzie Twoim ostatnim...

Czasem lepiej rozpiepszyć wszystko w drobny pył i zbudować od nowa niż zatykać palcem dziury

Zombie Survival Fan on Tactical.pl #1
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7905


Tactical Hipster



« Odpowiedz #16 : 26-11-2008, 10:33:02 »

Wiedziałem kogo wywołać do tablicy Chichot a chodzi mi właśnie o podstawową rację na 24 h z możliwością przeciągania dłużej do 7, maks 14 dni

a stosowałeś coś takiego jak stacki? czy jak to sie tam nazywa
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
obol
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: WLKP+UK
wiadomości: 644


Zombie Hunter




Ignoruj
« Odpowiedz #17 : 26-11-2008, 12:41:59 »

staki kreatynowe ? stosowalem. Jeszcze z miesiac temu jechalem na Cell- Tech'u (to nie do konca stack IMO). Kreatyna jest jednak zdecydowanie poza tematem tego watku. 

w sumie jesli chodzi o same wartosci odzywcze to mozna sie zaopatrzyc w Gainery w saszetkach. Sklad taki sam jak w batonach tyle, ze trza je rozpuscic w mleku lub wodzie. Na bank nas nie ''zapchaja'', ale dozywia. Mozna sie o darmowe probki popytac. Swojego czasu mialem cale reklamowki takich z AKtivity 
Zapisane

Waż każde Swoje słowo bo nigdy nie wiadomo, które będzie Twoim ostatnim...

Czasem lepiej rozpiepszyć wszystko w drobny pył i zbudować od nowa niż zatykać palcem dziury

Zombie Survival Fan on Tactical.pl #1
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7905


Tactical Hipster



« Odpowiedz #18 : 26-11-2008, 12:51:11 »

oo to chyba o gainery chodzi.. ostatnio koles w sklepie z odżywkami pokazywał mi własnie takie wynalazki w saszetkach, przejde sie raz jeszcze to dopytam

ale gainery to ogólnie tylko jako dopalacz a nie główne danie?
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
Azazel
Opinii: (6)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 49
Miejsce pobytu: 50° 46′ 45″ N 16° 12′ 37″ E
wiadomości: 1115


Amicus certus in re incerta cernitur.




Ignoruj
« Odpowiedz #19 : 26-11-2008, 13:35:12 »

Ja też dodam coś od siebie. Oprócz suszonych owoców, sucharów, wędzonego sera żółtego itp. jako posiłek w porze obiadowej stosuje ziemniaki piure (kupuje w saszetkach a nie w kubkach w Tesco), dwie torebki w stalowym kubku + konserwa mięsna pokrojona w kostkę i wrzucona do kubka z gorącymi ziemniakami. Zapycha i smakuje świetnie.
Zapisane

Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu.
Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska. Józef Piłsudski
obol
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: WLKP+UK
wiadomości: 644


Zombie Hunter




Ignoruj
« Odpowiedz #20 : 26-11-2008, 14:05:50 »

Gainery to najprosciej mowiac obiad w proszku. Przykladowo 10-20% bialka (odmiany bialek serwatkowych, sojowego lub jajecznego) + jakies 70-80% cukrow od srednich do dlugich (z krotkich np fruktoza) + troche tluszczow, ktore jednak sa potrzebne ale najczesciej w postaci oleju MCT (uwaza sie ze od niego sie nie tyje, a wrecz chudnie) + cala masa witamim a czasem i dodatkow w stylu kreatyny. Za gainery nie lubie przeplacac bo w sumei mozna je robic domowymi sposobami a jedymym klopotem jest smak i dodatki chemiczne jak spulchniacze. Kiedys dawno sie experymentowalo z mlekopanem  Szok 

ich celem nie jest zastapienie obiadu bo takie postepowanie rozjebie nam na dluzsza mete np zoladek, ale dac dodatkowego kopa kiedy nei ma juz jak dojesc. Probowaliscie kiedys wepchnac w siebie np 200 gram bialka dzinnie ? policzcie ile to wychodzi kg zarcia jak np tunczyl ma cos kolo 15 gr bialka na 100gr (strzelam bo nei pamietam) albo ile to jajek !!! Na dzis powiem ze ktos kto nei wspomaga sie koksem tylko wyda kase i ryzykuje nerkami/zoladkiem. Tak czy siak czesto mialem klopot bo np pracowalem do 5 rano a jesc ne bylo jak. Szybki baton i tyle... albo w drodze szejker w plecaku  stare i smieszne czasy jak sie teraz wspomi. TAk czy siak mozemy nalozyc sobie caly talerz zarcia i pasc albo wypic 100gr szejka, odczekac godzinke i znow jesc


ajjj zapomnialem Gainery glownei sa sprzedawane w duzych plastikowych puszkach/workach. Minimum 1KG choc najczesciej ze wzgledu na duze dzienne zapotrzebowanie (zaleca sie np 2-3x 100gr dziennie) puszki sa po 3 -5 kg. Co pokazywal w saszetkach ? pewnei jakies wynalazki np kreatyne, karnityne, jakies aminokwasy, czy Bog wie co  Mozna podpytac o darmowe probki bialka/gainera (testujesz smak i tolerancje zoladka) bo czasem maja pod lada i zostawiaja sobie  Duzo roznych firm przetestowalem zanim znalazlem takie po ktorych nie bierze mnie na cofki lub nie ganai do kibla. Byc na diecie trza caly rok, a to daje w banie 
« Ostatnia zmiana: 26-11-2008, 14:13:12 wysłane przez obol » Zapisane

Waż każde Swoje słowo bo nigdy nie wiadomo, które będzie Twoim ostatnim...

Czasem lepiej rozpiepszyć wszystko w drobny pył i zbudować od nowa niż zatykać palcem dziury

Zombie Survival Fan on Tactical.pl #1
Zenith
Opinii: (25)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 140





Ignoruj
« Odpowiedz #21 : 27-11-2008, 20:24:25 »

Tylko że większość odżywek zawiera Fenyloalaniny i powoduje efekt laksacyjny, a co za tym idzie gorsze wchłanianie i marnotrawienie żarcia.
Ze sklepów dla sportowców  - wg mnie - najlepsze i najbardziej przydatne są batony białkowe - ok 20 g białka, całość 600 kalorii czyli tyle co tabliczka czekolady albo schabowy. Wg "US Navy Seals phisical fitness guide" wystarczy 0.5g białka na kg masy ciała dziennie - raczej nie ściemniają.

No to jest kluczowe pytanie, czy na 24 h żarcie czy na dłużej, bo na 24h to na luzie kanapki ew. konserwa & suchary. Osobiste preferencje są najważniejsze, np. ja nie wytrzymam braku mięsa i lubię coś słodkiego. Popieram Beef Jerky, warto wydać kasę na coś, co się nie zepsuje i ma dużo białka przy małej wadze i wymiarach. Do herbaty dodaję cynamon jako wzmocnienie antyseptyczne i rozgrzewające, można od razu kupić cukier cynamonowy. MRE ciepłe posiłki mają mało kalorii (ok 300) ale są ciepłe i łatwe w użyciu, bo tego się używa raczej niż spożywa ze względu na smak. Dodatkowy plus - nie psują się.

Jak zawsze trzeba wybrać wypadkowy kurs pomiędzy trwałe - lekkie - smaczne.
Zapisane

Kiedy wokół ciebie wszystko się sypie, nie oddawaj sprawy wyłącznie w ręce Boga.
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7905


Tactical Hipster



« Odpowiedz #22 : 27-11-2008, 20:31:43 »

jak wspominałem racja ma być na 24 h z opcją przedłużania pobytu do 14 dni maks

a tak mnie jeszcze naszło.. co w jedzeniu wyprawowym ma dla was znaczenie psychologiczne a co fizjologiczne?
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
obol
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: WLKP+UK
wiadomości: 644


Zombie Hunter




Ignoruj
« Odpowiedz #23 : 28-11-2008, 02:45:08 »

a tak mnie jeszcze naszło.. co w jedzeniu wyprawowym ma dla was znaczenie psychologiczne a co fizjologiczne?

jestes doswiadczony chlop, a zadajesz pytania jakbys pierwszy raz chcial wyjsc z domu 
moglbys ze 2 zdania dac bo to twoj temat, a nie chcesz nam pomagac i naprowadzac o co ci konkretnie chodzi

co to jedzenie wyprawowe ? jakie wyprawy ? jakie okolicznosci ?

w normalnych warunkach ide z kumplami do pobliskiego lasku. Jako jedzenie wyprawowe mamy jakies 2 kilo piersi z kurczaka w przyprawkach, zeberka, chlebek, kielbase... + jakis szesciopak browaru na leb i powiedzmy ze 2 litry wody ognistej extra dla odwazniejszych 

ktos inny wezmie kilka pasztetow, kanapki, czekolade, 2 litrowa coca cole i pojdzie na grzyby

mam troszke wrazenie, ze nawet w tym jak sie zywimy chcemy byc taktyczni ;P przeca na 3 godziny w las nie pojdziesz z kanapka z pomidorem i trza juz miesiac wczesniej jakies MRE kupic.

jak warunki sa OK i pod pelna kontorla to cale papu jest psychologiczne bo sie najem i jestem happy, a rownoczesnie cale papu jest fizjologiczne bo po cyklu reakcji chemicznych, ktore moga zajac kilka/kilkanascie godzin, a moze i kilka dni zmieni sie w energie i budulec dla naszych cial. To o co pytasz ma raczej znaczenie w sytuacjach naglych, kryzysowych i zdecydowanie krotkotrwalych max 72h ?? (to taki czas jaki specjalisci oceniaja, ze czlek powinien zostac odnaleziony).

psychologicznie
- ciepla cherbata, zupka - generalnie cos co nas rozgrzewa i daje jakies pozytywne wibracje. Mozna by dopisac ze jakas 100tka w kieszeni dala by podobny efekt ;P
- czekolada - zastrzyk cukru, niebo w gebie, zwiazki chemiczne zawarte w czekoladzie, ktore ponoc podnosza nasz poziom zadowolenia
- guma do zucia, slodkei cukierki - niebo w gebie i jakos tak razniej
- woda szczegolnie chlodna jesli klopotem jest upal
- mieso to dla mnie bo jak sie tego dziadostwa objem to mam ochote uwalic sie jak stado lwow pod drzewem

fizjologicznie
- woda bo odwodnine najszybciej daje sie we znaki
- cherbata, zupka bo jak zimno to i zmarzniete paluchy ogrzeje i para milo buzke polechce i no wlasnie.... czy jedzenie goracego papu ma jakies znaczenie fizjologiczne ? wiadomo, ze w srodku zimy jedzenie zimnego na dworze to dodakowe wystudzanie organizmu od srodka, ale tak ogolnie ? Mi mama zawsze mowila, ze jak bede sie spoznial na objady to wrzodow dostane  jakos zawsze jadlem ''zimne'' i do dzisiaj zyje. Czy kwasy zoladkowe po podgrzaniu lepiej trawia ?
- w obrebie tych 72h chyba by sie tylko trza martwic o wode i kalorie (czekolada). Zakladajac jakis wysilek np zejscie z gor i sam proces termoregolacji, uzupelnianie protein jest zbedne (organizm ma mikro zapas wolnych aminokwasow, ale doskonale sobie radzi w razie potrzeby rozkladajac miesnie), o tluszcz wiekszosc z nas to sie na bank nie powinna martwic 72h bez uzupelniania mikroelementow i witamin ? sprawa indywidualna i zalezna od sytuacji. Intensywne pocenie, stres, odwodnieie... ja np nigdy w zyciu nie mialem problemu z tzn. skurczami, nigdy nie zwracam uwagi na sol, ot zakladam ze gdzies tam zawsze jest i zarcia nie dosalam

chlopaki reka do gory kto uwaza, ze nie byl by zdolny przezyc 72h bez jedzenia ? albo inaczej - bez wartosciowego jedzenia ? dla mnie zakaldajac, ze mam dostep do wody batalia toczyla by sie o malo przyjemne burczenie i jeszcze mniej przyjemne ''ssanie'', ktore dosc szybko ustepuje - klopot psychologiczny
Zapisane

Waż każde Swoje słowo bo nigdy nie wiadomo, które będzie Twoim ostatnim...

Czasem lepiej rozpiepszyć wszystko w drobny pył i zbudować od nowa niż zatykać palcem dziury

Zombie Survival Fan on Tactical.pl #1
Zbynek Ltd.
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Miejsce pobytu: Gdynia
wiadomości: 109




Ignoruj
« Odpowiedz #24 : 28-11-2008, 08:14:22 »

ok 20 g białka, całość 600 kalorii
[...]
MRE ciepłe posiłki mają mało kalorii (ok 300)

Zenith, k...!, nie kalorii, ale kilokalorii. Powtórz - K I L O kalorii. Nie zdzierżyłem. Tu nie kolorowy magazyn dla kobiet, żeby o kilokaloriach pisać per kalorie. Jak zamiast 1 grama żelaza spadnie Ci na łeb 1 KILOgram żelaza, to poczujesz różnicę.
Zapisane
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7905


Tactical Hipster



« Odpowiedz #25 : 28-11-2008, 08:42:59 »

jestes doswiadczony chlop, a zadajesz pytania jakbys pierwszy raz chcial wyjsc z domu 
moglbys ze 2 zdania dac bo to twoj temat, a nie chcesz nam pomagac i naprowadzac o co ci konkretnie chodzi

sponio, celowo nie naprowadzam szczegółowo licząc na waszą narrację a przez to mogę zebrać więcej informacji.. jak mi czegoś braknie dopytam można powiedzieć że to swoisty focus tyle że on line Chichot
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
TloluviN
Szef
Opinii: (5)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 267


ultralight softie


WWW
« Odpowiedz #26 : 28-11-2008, 21:38:10 »

patrzac na ceny, zawartosc i sposob produkcji (mialem nieprzyjemnosc robic instalacje w masarniach i fabryce zwierzecego zarcia) to prostym, tanszym i efektywnym rozwiazaniem jest wlasnie zarcie dla zwierzat. doczekalismy sie czasow, kiedy producenci zywnosci doszli do wniosku, ze czlowiek jak swinia zje wszystko a na wlasciwe odzywianie zwierzat ludzkosc jest szczegolnie uczulona i gdyby biedny kotek dostal zarcie z wymion to by zwymiotowal a wystarczy, ze unijna norma nazwie wymiona miesem mechanicznie oddzielonym i dla ludzi juz jest OK

wracajac do tematu - czesto zabieram sucha i mokra karme dla kotow. jedyne co trzeba to na poczatku przemoc sie psychicznie i zjesc pierwsze opakowanie. zaleta tego zarcia jest to, ze jest dostepne w calym wachlarzu opakowan obejmujacym kazdy gabaryt jaki sobie zamarzycie oprocz tego moge polecic:

1. suchary wg przepisu mgr_scouta - naprawde dlugo wytrzymuja, sa trwale (polamac je ciezko tez ) a jak je robicie to krojcie na waskie paski - inaczej ciezko pogryzc
2. zupki chinskie firmy Tao-Tao (mozna je dostac w realu) - kim-chi i lao-tai (czy jakos tak ). jedyne zupki chinskie ktore nie smakuja jak kompot z wodociagu.
3. samodzielnie wysuszone mieso
4. serki topione (odporne na temperature, trudnopsujace - zmienaja stan skupienia ale nadaja sie do jedzenia)
5. zurawina suszona - podobne do rodzynek. lekko cierpkie w smaku, zapycha i nie powoduje upierdliwej sraczki jak sie czlowiek tym przeje
6. wymieszane kakao z mlekiem w proszku i cukrem - jesli uwazacie, ze nic rano nie stawia na nogi jak kawa 3in1 to sprobujcie tego zestawu.
7. http://www.hipernet24.pl/katalog.php?kat_id=1658 - sledzie wiejskie Seko. sa w plastiku a nie szkle. sa smaczne. inna sprawa, ze trza sie naprawde przemoc zeby wypic ten olej jak juz sie wyje sledzie i najmniejsze kawaleczki cebulki ze wzgledu na wage albo na wypady grupowe albo krotkie.
8. samodzielnie suszone warzywa
9. platki kukurydziane
10. kaszki dla niemowlat - sa oblesne w smaku (imho) ale latwe do przyrzadzenia i w transporcie
11. maluska puszeczka koncentratu pomidorowego - zamienia obrzydliwa maz z ryzu/kaszy/innegowynalazku/makaronu z jakas konserwa w cos bardziej zjadliwego
12. mleko slodzone w tubie
13. makarony - gotuja sie szybciej niz ryz/kasza a maja takiego samego kopa weglowodanowego
14. soczewica - ma w pytens roznych odzywczych skladnikow i jedna wade - dluuuugo trzeba ja gotowac (30 minut)
15. http://www.hipernet24.pl/katalog.php?kat_id=1913 - platki pszenne, zytnie i owsiane. latwo transportowalne, latwoprzyrzadzalne z jedna wada - zapychaja predko i tak samo predko czuje sie pustke w zoladku.
16. mieszanina kawy inka z mlekiem w proszku i cukrem
17. chleb schulstad - od poczatku powstania w folii, sztuczny i dziwny, ale wytrzymuje nad podziw wiele i dlugo



jedna uwaga na koniec - z punktu widzenia wagi i kcalow - warto zwrocic uwage na produkty sojowe. moim zdaniem sa obrzydliwe w smaku (przepraszam - nie obrzydliwe - oblesne ) ale stosunek wagi do kcalow maja niezly.
Zapisane

I'm stronger than any and every enemy, predator, virus, disease or sickness.
qkiel
Opinii: (2)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 301


awatar: "Blue Vampire" Adam Rakowski




Ignoruj
« Odpowiedz #27 : 29-11-2008, 17:37:53 »

nie wiem jak mokra, ale sucha karma jest "gotowana" w przegrzanej parze (110 stopni czy jakos tak)
bialka tego nie wytrzymuja najlepiej, inne skladniki tyz, wniosek: jest to kurewnie ciezkostrawne

P.S.
nie wierzcie reklamom, miesne kawalki sa najgorsze (najmniej smaczne)
Zapisane

"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.
TloluviN
Szef
Opinii: (5)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 267


ultralight softie


WWW
« Odpowiedz #28 : 30-11-2008, 10:10:14 »

nie wiem jak mokra, ale sucha karma jest "gotowana" w przegrzanej parze (110 stopni czy jakos tak)
bialka tego nie wytrzymuja najlepiej, inne skladniki tyz, wniosek: jest to kurewnie ciezkostrawne

ciezko mi powiedziec. mokra na pewno tez byla gotowana parowo - jednak temp. nie znam.

Cytuj
P.S.
nie wierzcie reklamom, miesne kawalki sa najgorsze (najmniej smaczne)

to juz kwestia smaku. ja jak jestem glodny zjem wszystko co jest jadalne i po pierwszym kesie nie wywoluje u mnie odruchu zwrotnego. jednak nadal pozostaje pytanie: dlaczego miesne kawalki sa z miesa (w sumie dosc logiczne, nie? ) a konserwa turystyczna czy cos podobnego juz nie jest z miesa (w sumie tez logiczne, nie? kto powiedzial, ze to miesna konserwa turystyczna? )
Zapisane

I'm stronger than any and every enemy, predator, virus, disease or sickness.
TloluviN
Szef
Opinii: (5)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 43
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 267


ultralight softie


WWW
« Odpowiedz #29 : 03-12-2008, 16:28:32 »

tak od dluzszego czasu za mna chodzi ale nie probowalem jeszcze. sa takie puree ziemniaczane blyskawiczne. wymieszac to z mlekiem w proszku tyle, ze trza by miec ze soba kawalek smalcu na podoredziu bo maslo nie wytrzyma zbyt dlugo.
Zapisane

I'm stronger than any and every enemy, predator, virus, disease or sickness.
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 7 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do: