trwa ładowanie paska...
23-05-2017, 14:45:28 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Regulamin Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zarys, baza zupy z suszonki  (Przeczytany 1029 razy)
czarski i 1 Gość przeglądają ten wątek.
cosinus
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« : 12-05-2017, 23:41:15 »

Czy jest jakiś, nie wymagający gotowania 3h, sposób na zupę z suszonych warzyw. Próba wygooglania sposobów kuchni 'domowej' nie dała mi w zasadzie żadnych wyników 'po bushcraftowemu', to raczej dla perfekcyjnej pani domu gotującej na niedzielę.

Oczywiście na odpowiednim etapie dostała by wkład białkowy czy skrobiowy, pytam o tej "bazie".
Czy jest coś mniej jednostajne, bardziej urozmaicone niż kostki bulionowe?

Wymóg suszu jest ważny - a założeniach przyjąłem brak warzyw łatwych w uszkodzeniu (pomidor) czy z innych powodów nietrwałych, kosztownych w wodę konserwowych itd...

« Ostatnia zmiana: 13-05-2017, 11:29:40 wysłane przez cosinus » Zapisane
Volo
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 203


Daj acz ja pobruszę a ty skocz do piwnicy po piwo!




Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 13-05-2017, 11:03:11 »

Wszystkie "kostki" czy inne wegety mają w cholerę konserwantów. A nie lepiej do wody wsypać suszoną włoszczyznę i zagotować, swego rodzaju zacier już będzie.
Zapisane

cosinus
Opinii: (0)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 13-05-2017, 11:13:45 »

Wszystkie "kostki" czy inne wegety mają w cholerę konserwantów. A nie lepiej do wody wsypać suszoną włoszczyznę i zagotować, swego rodzaju zacier już będzie.

Właśnie w tych kontekstach myślę: ile to mniej więcej może się gotować? 5 minut bez problemu, pól godziny już nie bardzo ...
Zapisane
dwie_sety
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 201




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 13-05-2017, 15:50:03 »

rozdrobnienie, nawodnienie; od tych dwóch elementów zależy czas gotowania. Kup suszone warzywa
https://www.google.pl/search?q=suszone+warzywa&source=lnms&tbm=isch&sa=X&sqi=2&ved=0ahUKEwipj9fA_uzTAhWma5oKHfxRCR4Q_AUIBigB&biw=1014&bih=629#imgrc=_
i zrób następujący eksperyment:

1 gotuj aż będą miękkie
2 rozdrobnij w starym młynku do kawy albo moździerzu i gotuj aż będą miękkie
3 zalej 30 min - 1godz. wcześniej wodą a potem gotuj aż będą miękkie
4 rozdrobnione zalej wodą jak wyżej a potem gotuj aż będą miękkie
5 zalej na całą noc i ugotuj rano

Miłej zabawy w surwiwal w domu.

Zapisane
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7890


Tactical Hipster


WWW
« Odpowiedz #4 : 16-05-2017, 16:00:55 »

Niedługo odkryjesz liofilizaty 

A suszone warzywa najszybciej ugotujesz jeśli będą rozdrobnione. Może nie na pył, ale na grubość kaszy gryczanej. Ewentualnie zrób demi glace i noś ze sobą w butelce.

http://www.granero.com.pl/produkty/granerokg_produkty.html - a coś takiego?
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
Volo
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 203


Daj acz ja pobruszę a ty skocz do piwnicy po piwo!




Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 16-05-2017, 18:51:28 »

Liofilizaty OK tylko ta cena  Niezdecydowany
Jeśli wypad szybki to OK, ale ja do Albanii się szykuję i też myślę co tu zgromadzić, Instanty znam i szybciej się gotują.
Zapisane

mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (8)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 7890


Tactical Hipster


WWW
« Odpowiedz #6 : 19-05-2017, 13:59:00 »

Rano owsianka, wieczorem liofil, w ciągu dnia batony bakaliowe self made - to wystarczy.
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
Misiakus
Opinii: (9)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Warszawa - prawy, górny róg
wiadomości: 511


Nosiciel i użytkownik kieszeni :)




Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 22-05-2017, 23:29:26 »

Poszukaj bulionów w sklepach ze zdrowym żarciem. Nie mają zazwyczaj chemii, opcjonalnie nie mają soli. Nawet w Rossmanie kiedyś mieli coś takiego.
Na ich bazie + ewentualnie dodatkowo nieco rozdrobniona w moździeżu suszona włoszczyzna, robię sobie własne "zupki chińskie"

Przykładowo na chwilę obecną (receptura czasem się zmienia) ostatnie produkcje wyglądały tak:

- łyżka oleju kokosowego rafinowanego (bez intensywnego zapachu kokosa) albo łyżka oliwy z oliwek,
- łyżka rozdrobnionej suszonej włoszczyzny. Nierozdrobniona też ujdzie ale jak na zewnątrz zimno to nie napęcznieje czasem do końca,
- łyżeczka włoszczyzny rozdrobniona do wielkości kaszy gryczanej,
- Sól, pieprz świeżo rozbity, curry (mieszanka indyjska), ziele angielskie 2szt., ciuta majeranku i czosnku niedźwiedziego, ciuta lubczyku, papryka wędzona (w niektórych sklepach sprzedają w proszku jak normalną ostrą albo słodką ... Żona mnie od niej uzależniła ),
Trochę petek z dyni, słonecznika, kilka migdałów czasem garść płatków owsianych,
- Opcjonalnie kawałek sera pleśniowego/wędzonego/oscypa/żółtego i trochę masła do smaku,

- kostka bulionowa wege ... i większości powyższych składników mniej (trzeba przeczytać skład i zobaczyć co się dubluje.),

- makaron chiński plus garść kuskusu.

Makaron i kuskus do czasu zalania trzymam w osobnym woreczku, żeby nie nasiąkły tym olejem a te przyprawy nawet z olejem w jakimś mini pudełku albo od razu w garnku w malusim woreczku strunowym.
« Ostatnia zmiana: 22-05-2017, 23:31:14 wysłane przez Misiakus » Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: