trwa ładowanie paska...
28-07-2014, 08:13:30 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Oparzenia- pierwsza pomoc i dlaczego tak.  (Przeczytany 42698 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
RNL
Kierownik forum
Opinii: (0)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
wiadomości: 2881




« : 27-10-2007, 21:31:44 »

Najczęściej i najpowszechniej występują oparzenia termiczne, w których czynnikiem wywołującym jest gorąca woda, para wodna, lub ogień. Pozostałe to oparzenia chemiczne wywołane przez kwasy, zasady lub fenole oraz oparzenia elektryczne.
   Ze względu na głębokość i stopień uszkodzenia tkanek, oparzenia dzielimy na 4 stopnie. Pierwszy stopień dotyczy oparzeń powierzchownych. Charakteryzują się one suchą, zaróżowioną skórą bez pęcherzy, nieznacznie obrzękniętą. Towarzyszy temu umiarkowany ból. Gdy oparzenie obejmuje niepełną grubość skóry mamy wówczas do czynienia z drugim stopniem. Na różowo- białej skórze pojawiają się pęcherze oraz obecny jest silny ból.
W trzecim stopniu oparzenia zmianami objęta jest pełna grubość skóry, którą pokrywa twardy strup. Może być ona biała lub zwęglona. Miejsca oparzone są słabo bolesne lub niebolesne. Czwarty stopień oparzenia dotyczy najgłębszych warstw skóry i dodatkowo widoczne są kości, mięśnie i ścięgna.

Ważne jest właściwe postępowanie bezpośrednio po oparzeniu.

   Na zakres oparzenia, stopień oraz późniejsze rokowanie ma duży wpływ postępowanie przedszpitalne.
W pierwszej kolejności należy powstrzymać działanie czynnika uszkadzającego, np. ugaszenie palącego się ubrania, usunięcie osoby poszkodowanej ze strefy bezpośredniego zagrożenia. Kolejnym etapem jest schładzanie oparzonego miejsca bieżącą wodą (o temperaturze około 15°C) przez około 20-30 minut, co wpływa na ograniczenie rozległości i głębokości oparzenia oraz zmniejsza ból w miejscach oparzonych. Należy pamiętać, że chłodzenie rozległych oparzeń powinno stosować się stosunkowo krótko, gdyż można paradoksalnie doprowadzić do znacznej utraty ciepła całego ciała.
   Oparzeniom skóry, szczególnie termicznym, często towarzyszy oparzenie górnych lub dolnych dróg oddechowych. Dochodzi do niego poprzez inhalację gorącego powietrza lub toksycznych związków chemicznych. Tego typu urazy dotyczą zwłaszcza ofiar pożarów, które z różnych przyczyn zostały uwięzione w zamkniętych pomieszczeniach. Szczególnie niebezpieczne jest oparzenie dolnych dróg oddechowych i płuc, gdyż może ono w ciągu kilku godzin może doprowadzić do ostrej niewydolności oddechowej. Dlatego niezwykle ważne jest wczesne rozważenie intubacji, która może zapobiec całkowitej niedrożności dróg oddechowych powstającej w wyniku narastającego obrzęku śluzówki i nadmiernego wydzielenia oskrzelowego.
   Przed rozpoczęciem leczenia ogólnego należy ocenić rozległość oparzenia. W tym celu stosuje się “regułę dziewiątek”- dzieli się skórę na obszary odpowiadające 9% powierzchni ciała i w ten sposób oblicza rozległość np. twarz- 9%, przednia powierzchnia tułowia 2x9% itd- por. http://health.yahoo.com/topic/other/resources/article/healthwise/popup/hw262650
   Przemieszczenie wody do rany oraz 20-krotny wzrost parowania w porównaniu z fizjologiczną utratą wody tą drogą przez nieuszkodzoną skórę, mogą szybko doprowadzić do wstrząsu hipowolemicznego, szczególnie w rozległych oparzeniach, obejmujących duże powierzchnie skóry, stąd pierwszym elementem leczenia szpitalnego jest płynoterapia- leczenie dożylnymi przetoczeniami płynów. W pomocy przedszpitalnej, jeśli pacjent będzie długo transportowany i JEST PRZYTOMNY trzeba zabezpieczyć odpowiednią ilość płynów doustnych, tak żeby utrzymać oddawanie moczu.    
   Innym ważnym elementem leczenia szpitalnego jest opanowanie bólu. Stosowane są w tym celu wszystkie dostępne środki przeciwbólowe. Warto pamiętać o zastosowaniu dodatkowej dawki leku przeciwbólowego przy zmianie pozycji chorego lub opatrunku. Dotyczy to zwłaszcza pacjentów z rozległymi oparzeniami, dla których każdy ruch  nasila dolegliwości bólowe.
     Rana oparzeniowa jest miejscem szczególnie narażonym na wnikanie drobnoustrojów chorobotwórczych, dlatego prawidłowe jej zaopatrzenie pozwala na ochronę przed zakażeniem, zapewnia odpowiednie warunki do odnowy ubytku skóry, a także pozwala na przygotowanie oparzonej powierzchni na przyjęcie przeszczepu skóry. Opatrywanie rany oparzeniowej należy wykonywać z zachowaniem reguł aseptyki i antyseptyki. Po umyciu skóry dookoła oparzenia 70% spirytusem, powidonem, lub innym środkiem odkażającym. Powierzchnię oparzoną przemywamy np. wodą utlenioną. Kolejnym krokiem jest nakłucie pęcherzy wypełnionych płynem surowiczym. Stosujemy do tego jałową igłę pamiętając aby nie usuwać później pokrywy pęcherza, gdyż stanowi ona dobrą ochronę głębszych warstw.
W oparzeniach twarzy, szyi, karku i krocza najczęściej nie stosuje się najczęściej opatrunku. Ułatwia to pielęgnację, a w przypadku twarzy i szyi zmniejsza uczucie ucisku i zmniejsza u pacjenta ból.
   Inną metodą zaopatrywania oparzeń jest metoda zamknięta. Pod opatrunek z gazy stosuje się sól srebrową sulfadiazyny lub jej wodny roztwór, ewentualnie  maść zawierającą jod. Opatrunek zmienia się co 12h w przypadku sulfadiazyny lub co 24h gdy użyte będą jodofory. Oparzenia powierzchowne (I-II st.) zaopatrzone w ten sposób goją się samoistnie.
   W oparzeniach głębokich leczenie polega na wycięciu martwicy, co zwykle robi się 48-72h po oparzeniu, oraz pokryciu ubytku skóry przeszczepem. Tego rodzaju procedury przeprowadzane są jedynie w odpowiednio wyposażonych ośrodkach szpitalnych, z doświadczonym personelem, jednak często stanowią jedyną możliwość skutecznego wyleczenia oparzenia.
   Każdorazowo należy zastosować anatoksynę przeciwtężcową. W leczeniu oparzeń należy również rozpatrzeć zastosowanie antybiotyku. Jego podanie uzależnione jest od rozległości oparzenia, jego stopnia, zabrudzenia rany i stanu ogólnego pacjenta, zawsze według wskazań lekarza.
   Rokowanie w oparzeniach zależne jest od wielu czynników, w tym etiologii, stopnia, procentu uszkodzonej powierzchni ciała, wieku poszkodowanego, jego stanu wyjściowego oraz ewentualnego nadkażenia bakteryjnego ran. Najczęstszą przyczyną zgonów w przebiegu oparzeń jest nieopanowany wstrząs hipowolemiczny (zbyt mała objętość płynów na skutek parowania przez uszkodzoną skórę), zaś na drugim miejscu są powikłania zakażeń bakteryjnych.
   
                  lek. med. Magdalena Waśniowska    
                                                                     dostosowane do wymogów Tactical.pl przez RNL
« Ostatnia zmiana: 28-10-2007, 22:42:36 wysłane przez RNL » Zapisane
marwarf
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 234




Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 28-10-2007, 22:23:00 »

Dzięki RNL za wrzucenie świetnego  tekst i proszę o więcej. Tak m.in wyobrażałem sobie zawartość tactical.pl Informacje, które mogą być przydatne w przetrwaniu nie tylko w lesie lecz również miejskiej dżungli.  Brakuje mi tylko  podsumowania  - w kilku punktach jak postępować z poparzonym człowiekiem lub w razie poparzenia.

Gdybyś mógł wrzucić podobne teksty o postępowaniu przy innych urazach byłoby świetnie
Zapisane
RNL
Kierownik forum
Opinii: (0)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
wiadomości: 2881




« Odpowiedz #2 : 28-10-2007, 22:40:53 »

będą i następne- w najbliższym czasie wobec nadchodzącej zimy drugi biegun- odmrożenia
jak są jakieś pytania- polecam się na przyszłość
Zapisane
marwarf
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

wiadomości: 234




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 29-10-2007, 00:19:13 »

JAk dla mnie super szkoda że tak późno . Wyobraź sobie że ostatnio  po treningu kravki, gdzie oberwałem solidnie pałką po łokciu  odmroziłęm sobie skórę lodem w spraju ( pojawiły sie nawet bąble) i nie do końca byłem przekonany co robić  - smarować czymś by przyspieszyć ziarninowanie, zostawić w spokoju, wcierać maści by leczyć potłucznie.


 
Zapisane
ranunculus
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
Miejsce pobytu: Łódź
wiadomości: 16


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 29-10-2007, 09:09:06 »

 Świetny artykuł, z resztą jak zawsze merytorycznie i ciekawie.
Przyłączam sie do prośby o dalsze artykuły w szczególności interesuje mnie przypadek opisany przez marwarf (vide stłuczenia, naciągnięte ścięgno itp.) czy zawsze wtedy stosować metodę Rest, Ice, Compression, Elevation (RICE) bo niektórzy zalecają leczenie ciepłem (maści rozgrzewające, gorąca kąpiel) czy to jest błędem czy zależy to od rodzaju urazu ?
Zapisane
madmun
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 25
Miejsce pobytu: Krk
wiadomości: 520


BSoD


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 29-10-2007, 17:50:07 »

Świetny artykuł, z resztą jak zawsze merytorycznie i ciekawie.
Przyłączam sie do prośby o dalsze artykuły w szczególności interesuje mnie przypadek opisany przez marwarf (vide stłuczenia, naciągnięte ścięgno itp.) czy zawsze wtedy stosować metodę Rest, Ice, Compression, Elevation (RICE) bo niektórzy zalecają leczenie ciepłem (maści rozgrzewające, gorąca kąpiel) czy to jest błędem czy zależy to od rodzaju urazu ?

ee moze tak duzej wiedzy nie posiadam ale u nas na nadciagniete sciegno tylko bengay .. a na stluczenie zimna woda...  potem traumon
Zapisane

To nie ja robie bledy, to one Trantiputltemy
Pele76
Kierownik forum
Opinii: (4)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: Blarney Irlandia Prudnik Polska
wiadomości: 2568



WWW
« Odpowiedz #6 : 11-02-2008, 03:09:52 »

RNL ja już drugi raz z kolei opatrywałem dziś poparzonego kucharza, wcześniej gorąca zupa na dłoni, dziś goracy okej na przedramieniu i dłoni.
Kutwa, niby wszystko spoko, chłodzenie, uspokajanie No i nałożenie żelowego opatrunku chłodzącego, zawinięcie tego bandażem, nałożenie rękawicy na to coś (obydwoje dalej pracowali) w obydwóch przypadkach taki stan między I a II stopniem z przewagą na II...
Po opatrzeniu zwracałem uwagę na obydwoje. Koleżanka która poparzyła się zupą, miała duży pęcherz na wewnętrznej części dłoni, ale wyglądała normalnie. Po jakichś 30 minutach gdzieś mi zniknęła, myślałem że poszła za potrzebą, ale jak nie wracała dość długo, poszedłem za nią. Znalazłem ja w szatni, zalaną łzami i trzęsącą się jak przy jakimś mrozie.
Nie wiem jak to jest, ja miałem kilka razy dość rozległe oparzenia, ale nie miałem takich przejść, a Ona dostała normalnego szoku, kazałem ją zawieźć do szpitala, tam dostała jakiś zastrzyk i trochę leków do stosowania... Wróciła po dwóch tygodniach do pracy.

Co to był za szok??? Ktoś może mi to wyjaśnić, bo ze mnie taki medyk jak hmmm no Czy to było związane bezpośrednio z tym oparzeniem, czy po prostu Jej psychika+ból to sprawiły? Nie wiem czy zadaje odpowiednio pytanie, bo już śpię prawie...

Dziś ten kumpel który poparzył sobie rękę olejem, też za dobrze nie wyglądał, na dodatek o mało sie nie popłakał, bo za tydzień występuje na mistrzostwach irlandii w karate.

Pytania do których zmierzam od początku.
Co dalej po opatrzeniu? Jeśli oparzenie nie jest jakieś tragiczne i pacjent nie idzie do lekarza (np ja najczęściej ) co robić żeby przyśpieszyć gojenie się rany? Cały czas mówimy o I oraz II stopniu.
Zwiększyć spożywanie czegoś? No wiecie wapna czy coś z tych rzeczy? Co robić dalej z tym "bąblem", przebijać jak to za łebka się robiło? Zostawiać niech samo zejdzie? Co dalej, trzymać to pod opatrunkiem (jakim?) czy dać "oddychać" w momentach kiedy nie jest narażone owe miejsce na podrażnienia mechaniczne --> (siedzimy w domu przy telewizorze, bo mamy wolne z pracy)
Dajcie znać co i jak.
Zapisane

posurvivaliło Cię Pele ?
Cytuj z: super
Dlatego lubię Tactical ..nie ma pierdolenia
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (5)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 6922


Tactical Hipster



« Odpowiedz #7 : 11-02-2008, 11:49:42 »

to raczej był wstrząs a nie szok..
Zapisane

SCOUT PRIDE!

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan

CZUJ-DYM!
Pele76
Kierownik forum
Opinii: (4)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: Blarney Irlandia Prudnik Polska
wiadomości: 2568



WWW
« Odpowiedz #8 : 11-02-2008, 12:24:39 »

to raczej był wstrząs a nie szok..

...bo ze mnie taki medyk jak hmmm no ...
A nie mówiłem? Poza tym nawet jestem dumny że to co napisałem ma jakiś sens, bo pisałem to z jednym otwartym okiem i z mózgiem w stanie spoczynku...
Zapisane

posurvivaliło Cię Pele ?
Cytuj z: super
Dlatego lubię Tactical ..nie ma pierdolenia
nemrod78
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: NDM
wiadomości: 2





Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 16-03-2009, 00:44:47 »

Witam wszystkich,

Rewelacyjnym opatrunkiem przy opazeniach jest AQUAGEL (lub AQUACEL).
Plaster wodny, wygląda jak kawełek białego gazika. opatrunek Zawiera jony srebra.
"Lekarz" zerwał skórę z połowy popazonego palca mojej, 2 letniej córce i kazał smarować maścią ARGOSULFAN lub coś podobnego. całość miała być zabezpieczona gazikiem i bandazem.
Pierwszy opatrunek zrobił lekarz następne mieliśmy robić my, dzieciak cierpiał okrutnie przy każdej zmianie opatrunku więc szukałem innego rozwiązania.
Znalazłeł Aquagel, rewelacja. Sa drogie Smutny w kilku rozmiarach ale teraz mam w domu zawsze dwa opatrunki.
Czyści się miejsce bez skóry, polewa solą fizjologiczną owija się dokładnie aquagel-em i polewa obfice solą fizjologiczną.
To cudo przylega do rany i umożliwia szybkie gojenie, opatrunku się nie zmienia odpadnie sam po wygojeniu się rany.
Trzeba tylko pamiętać żeby nie zamoczyc.
Wygoiło sie expresowo, lekarz nie mógł się nadziwić i poprosił o opakowanie.

Pzdr
« Ostatnia zmiana: 05-04-2009, 22:56:57 wysłane przez nemrod78 » Zapisane
qkiel
Opinii: (2)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 303


awatar: "Blue Vampire" Adam Rakowski




Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 16-03-2009, 16:38:15 »

wzmianka o soli fizjologicznej przypomniala mi jedna rzecz, kiedys czytalem, ze slona woda miala bardzo pozytywny wplyw na oparzenia
bylo to argumentowane tym, iz pilotom podczas WWII ktorzy zostali zestrzeleni nad oceanem/morzem rany tego typu goily sie znacznie szybciej i bez komplikacji
jednym z czynnikow bylo na pewno ciagle chlodzenie woda, ciekawe co z sama sola?
niestety nie pamietam czy (jesli w ogole) szybkosc gojenia bylo porownywana do obrazen pilotow zestrzeliwanych nad zbirnikami slodkowodnymi
Zapisane

"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 41
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 4857





Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 17-03-2009, 17:29:03 »

Cytuj
wzmianka o soli fizjologicznej przypomniala mi jedna rzecz, kiedys czytalem, ze slona woda miala bardzo pozytywny wplyw na oparzenia
bylo to argumentowane tym, iz pilotom podczas WWII ktorzy zostali zestrzeleni nad oceanem/morzem rany tego typu goily sie znacznie szybciej i bez komplikacji
jednym z czynnikow bylo na pewno ciagle chlodzenie woda, ciekawe co z sama sola?

 Qkiel - oparz się dosć mocno i włóż rekę do solanki, zyskasz niezapomniane wrażenia. Somo dostanie się słonej wody do oka, powoduje jego silne łzawienie. A co dopiero mówić o otwartej ranie.
 A z tego co pamiętam, to stężenie soli w roztworze soli fizjologicznej, jest tożsame z tym we krwi.
 A co Twojej informacji, to może jakieś inne czynniki zadziałały, może nasycone wilgocią i sola powietrze? Masz jakis link do źródła gdzie to czytałeś?
Zapisane
XXX -> tOmEkK
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 50
wiadomości: 652




Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 17-03-2009, 22:46:42 »

Qkiel - oparz się dosć mocno i włóż rekę do solanki, zyskasz niezapomniane wrażenia. Somo dostanie się słonej wody do oka, powoduje jego silne łzawienie. A co dopiero mówić o otwartej ranie.

wiesz wydaje mi się, że taki pilot spadajacy do moża to wrażenia związane ze szczypaniem od soli miał w dupie delikatnie rzecz ujmując, o ile w ogóle się nad tym zastanawiał

co do soli- szczypie to fakt, ale czy szkodzi?
nie wiem, ale może taka rana szybciej wysychała- nie babrała się właśnie dzięki "posoleniu"?

wiadomo- solone mięcho trzyma się lepiej
Zapisane
qkiel
Opinii: (2)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 303


awatar: "Blue Vampire" Adam Rakowski




Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 18-03-2009, 11:45:51 »

Masz jakis link do źródła gdzie to czytałeś?
niestety nie mam, szukalem i dupa
McBren nie bede sie przypalal, wole zapytac kogos obeznanego czy nie powtarzam glupoty
oko okiem, ale patrzac na fragment "W trzecim stopniu oparzenia zmianami objęta jest pełna grubość skóry, którą pokrywa twardy strup. Może być ona biała lub zwęglona. Miejsca oparzone są słabo bolesne lub niebolesne." twoja obawa moze byc przedwczesna
Zapisane

"A mądrość zawsze oznacza brak pewności czegokolwiek. Poza tym może, że niczego się nie wie." Jacek Sobota "Głos Boga" str. 132
Wiedza jest jak spirytus, tylko tęgiej głowie sluży.
Czas to Szczescie.
TITTO
Opinii: (7)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
Miejsce pobytu: wolne miasto
wiadomości: 705


Näen sinut !!


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 26-03-2009, 11:47:58 »

Ja, ubiegłego roku w czerwcu wykonywałem pewne czynności (mniejsza z tym - legalne to było ) z ogniem i musiałem jakieś 50 metrów przenieść płonącą żagiew (dość dużą) . Niefortunnie wiatr wiał dość silny więc żagiew ładnie się rozpaliła (ku....sko wręcz) a ja żadnym sposobem nie mogłem sobie pozwolić żeby to gówno upuścić. W efekcie końcowym lewa dłoń ( palec wskazujący, kciuk i część wierzchu dłoni) wyglądała ja kiełbaska mocno usmażona. Z braku laku miałem tylko błoto i ogórka typu długi z marketu. Najpierw łapą w błoto a potem opatrunek z okładem z ogóra. Po dwóch tygodniach pęcherze i zwęglenia zeszły a w tej chwili skóra w miejscu poparzenia jest lekko wiotka i delikatnie przebarwiona. Przez pierwszy tydzień nie było mowy żeby palce zgiąć. Wstrząsu/szoku nie zaobserwowałem ale jak raz uderzyłem oparzonym miejscem o kant kredensu to, przysięgam, myślałem że się sfajdam z bólu - rwano mi zęby bez znieczulenia, wszystkie palce u rąk miałem połamane ale nigdy nic mnie tak nie bolało jak uderzenie w oparzone miejsce . Rada - uważać z wysoką temperaturą
Zapisane

VaraVild - Bushcraf, Survival, Wilderness - northern Dalarna, Sweden - ODWAŻYSZ SIĘ !!??

http://www.huskygard.se/index_en.html
http://varavild.se/index_en.html?lang
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
"PIERWSZA POMOC W WARUNKACH EKSTREMALNYCH" Pierwsza pomoc Donatello 5 6418 Ostatnia wiadomość 03-06-2009, 15:35:31
wysłane przez Bogdan
Recenzje i testy - dlaczego mamy ich tak mało? Ogólne « 1 2 3 4 » Pele76 53 10643 Ostatnia wiadomość 07-07-2010, 12:13:46
wysłane przez ordo
Pierwsza pomoc w rysunkach Pierwsza pomoc « 1 2 » McBren 15 10184 Ostatnia wiadomość 02-07-2009, 20:02:37
wysłane przez zirkau
Nerka - dlaczego tak, dlaczego nie? Pozostały ekwipunek « 1 2 ... 43 44 » KnockeR 655 77804 Ostatnia wiadomość 26-07-2014, 19:24:14
wysłane przez McBren
K-35 Ubiór maskujący dla snajpera. Dlaczego tak drogo?! Odzież i bielizna MacDermot 12 4206 Ostatnia wiadomość 15-09-2011, 13:45:54
wysłane przez Renata Michalik