Lekko oftopując to chyba nie kwestia obywatelstwa

Ja jakoś jesienią, zimą instynktownie przechodzę na ciemniejsze kolory. Lepiej się w nich czuję wtedy. Zielenie, brązy, czarny, czerwień, pomarańcz, które latem to sporadycznie używam i głównie w T-Shirtach tylko. Raz, że takie spodnie jesienią mogę prać co tydzień a nie po jednym dniu jak się jakieś błoto czepi a dwa to lepiej światło słoneczne łapią. No i jeszcze koloroterapia zimowa na uzupełnienie braków energii

A w temacie to może producenci mają skład barwników używanych do produkcji swoich ubrań ? Bo tak to qrcze strach się bać ... ciemniejszy odcień i co ? Jest tam PPD czy nie ma ? Chyba, że masz tricoder i sam sobie skanujesz ciuchy w sklepie

Poszukaj też na jakiś forach, grupach blogach dla alergików - pewnie nie Ty jeden tego świństwa unikasz.
Poza składem tkaniny to faktycznie proszki, płyny mogą też drażnić. I to nie tylko ta piorąca w nich chemia ale czasem wypełniacze typu kreda albo mączka rybna. Często jest to kwestia źle płuczącej pralki i po prostu zbyt dużej ilości tego czego przy dobrym wypłukaniu po prostu nie ma a więc nie ma co podrażniać

To tak z doświadczeń rodziny podpowiem.
Powodzenia.