Pojawił się w temacie model Midway produkowany przez HiMountain. Mam od ponad 3 lat, więc napiszę parę słów.
Po pierwsze jest dosyć tani, teraz do wyrwania za 300 zł. Membrana jest i to niby nie najlepsza - co ma swoje wady czasem, ale tylko czasem.
Aktualnie moja jedyna kurtka, używana bardzo intensywnie i często przez cały okres. Wszystkie sezony jesień-wiosna praktycznie codziennie, latem na wyjazdy i w zimniejsze noce na rower.
Ale po kolei. Dlaczego go kupiłem i jakie wnioski.
Krój - w tej cenie nie znalazłem nic co by miało fajne wywietrzniki pod pachami, dwie normalne kieszenie, napoleońską, pod nią jest druga dostępna od wewnątrz, a na drugim boku wewnętrzna kieszeń na piersi. Do tego mała na lewym ramieniu. Kieszenie bryzgoszczelne - dobrze chronią przed wiatrem, zamek zwykły, ale jest patka która się spisuje w tej roli dobrze. Wszystkie zamki YKK. Łącznie 6 kieszeni. Wszystkie z mocnej siatki, więc mogą też służyć jako wywietrzniki. Kaptur na stałe (nie korci mnie żeby odpiąć, a przydaje się bardzo często). Mankiety regulowane rzepami, kaptur i dół kurtki ściągane gumkami. Brakuje mi wysokiej gardy, kaptur jest niski ale dosyć dopasowany, arafatka się nie mieści z zapiętym całkiem zamkiem, buff idealnie się spisuje jako uzupełnienie.
Materiał - bardzo, bardzo wytrzymały. Naprawdę sporo przeszła, dużo szorowania o skały, gałęzie, Ciągłe chodzenie w Grotem który ma plecy z surowej Cordury nie zostawiło ani śladu. Koszulki mechacą się ekspresowo, kurtka na plecach jak nowa. Materiał jest lekko rozciągliwy, z zewnątrz gładki, od spodu miły w dotyku fleece. Fabryczna impregnacja spisywała się dobrze, ale po takim czasie nie ma po niej śladu

prałem kilka razy w szarym mydle żeby pozbyć się syfu i smrodu, a po wypłukaniu do ostatniego prania preparat do tego typu ciuszków. Szwy są niepodklejane. W czasie ulewy puszczają wodę, szczególnie na barkach i karku, co miłe nie jest, ale taki urok tego typu kurtek. Za to mżawki i słabe deszcze wytrzymuje bezproblemowo. Wiatru nie puszcza kurtka wcale. Czy to zimą w górach, na rowerze, czy latem na tatrzańskich graniach, zawsze chroni przed kąśliwym wiatrem. Do statycznego noszenia w zimną letnią noc będzie dobra. Ale niestety w ciepłe dni membrana nie wyrabia, więc pot leje się gęsto. Choć przy pogodzie do 15 stopni spokojnie daje radę, a poniżej jakichś 5 stopni wszystko działa idealnie. Na wyjazdy i dłuższe wyjścia bielizna termo, zimą czasem polar setka i naprawdę bardzo dobrze sobie radzi.
Po trzech latach wymieniłem rzepy w mankietach, ale to normalne niestety. Wyrwałem też gumkę do regulacji kaptura - ale to moja wina, za bardzo się szarpałem jedną ręką z tym jadąc na rowerze - przyszyłem, śladu nie widać po operacji.
Zalety
-cena (300 zł)
-krój (kieszenie, wywietrzniki, kaptur, regulacja)
-bardzo wytrzymały materiał
-duża dostępność i łatwość zdobycia rozmiaru/koloru
-taktyczny krój i kolor

Wady
-niepodklejone szwy
-membrana nie daje rady latem