Co do "GORE-TEXÓW" WP w wz93
To ja też się po wymądrzam

Zawsze zbieram opinie od użytkowników na temat szpeju który im sprzedałem

I według kilku z nich to :CERATO-TEX,FOLIO-TEX" obojętne pierwszy typ czy drugi?
ARGUMENTY:
"...upociłem się jak świnia a szedłem z 3km ..." -znajomy biznesmen- założył samo gore na koszulę ,kamizelkę i marynarkę,a była już ciepła wiosna.
"...po 15min byłem cały mokry ..." -znajomy myśliwy-na koszulę,sweter i pikowaną kamizelkę gore, i poszedł na "mokradła"
"... to jakas folia,wcale nie oddycha ..." znajomy harcerz -założył samo gore na parkę BW z ocieplaczem by mu nie przemokło.
Takich i podobnych wypowiedzi słyszałem jeszcze parę

Ale jak się tłumaczy ze potrzeba jeszcze coś termoaktywnego pod polar ,to "nie będę wydawał 50zł na koszulkę"

Sporo było opinii że są lepsze od Hamerykańskich ECWS w WDL Igen.
Ale wracając do tematu.
Używałem w wojsku z pół roku starego gore(jasnego)
Gore z metką GORE-TEX ,sporadycznie ale w różnych warunkach.
I tego nowego ciemnego KAMA-TLS-1 100% PTFE z 2006roku(minęły 4lata

,ale 1,5roku leżał w szafie bo używałem "Oliwkowego GROMU")
Wszystkich trzech używałem tak samo w następujących konfiguracjach:
-T-shirt WP, polar i gore
-T-shirt WP,rip-stop WP, polar i gore
-T-shirt WP,ocieplacz WP,rip-stop, polar i gore
-T-shirt WP,sweter BW,rip-stop, polar i gore
I większej ani mniejszej różnicy nie odczułem(ale wiadomo że przy większym wysiłku wszystko mokre)
Chociaż w GORE z metką GORE-TEX na dużym deszczu zewnętrzna warstwa długo nie namiękała (w innych czasami namiękała ale w środku było sucho)