 |
« Odpowiedz #15 : 25-08-2010, 15:36:33 » |
|
Potwierdzam  Mam UA Full T i to jest to naprawdę świetny łach. Bawełna po treningach mimo prania, mycia się  i stosowania antyperspirantów po prostu wali pod pachami, w UA tego nie ma. Magia. Polecam i już. Pozdrawiam,
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #16 : 25-08-2010, 16:49:49 » |
|
Zastanawiałem się nad modelem UA Battle z uwagi na fajne pikselowate camo  Ale padło w końcu na całą czarną Full Tee  Czekam na kuriera a później ruszam w góry testować sprzęt  a siłownia w niej to przy okazji  na bardziej outdoorową aktywność się nastawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #17 : 25-08-2010, 17:27:54 » |
|
KnockeR skąd zamawiałeś tą swoją koszulkę ? Od jakiegoś czasu szukam czegoś takiego co radziłoby sobie z potem. Z opisu TomaSH wydaje się idealna. Minionego lata kupiłem w Go Sporcie dwie koszulki o podobnych "właściwościach " jedna to firmowa tej marki bardzo tania ok. 30zł. a druga to TNF za 130zł. ale jakoś żadna mi nie podchodzi jest mi w nich bardzo gorąco.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #18 : 25-08-2010, 21:03:38 » |
|
O ja pitolę, michal13031986 zaiste masz problem  Jak zapisałeś się na siłownię to skup się na tym co chcesz dzięki niej osiągnąć a koszulka to naprawdę marginalny problem ! ! ! Większość pawianów która przychodzi na siłownię w skarpetach adidasa za 150 zł koszulkach za 200 stówy i butach za 2 x tyle, przychodzi po to żeby pooglądać "buły" w lustrach, pospacerować z rękami rozstawionymi od noszenia beczek i zrobić sobie słowną popierdółkę ze znajomymi przez 1,5 h na 2h ćwiczeń (mięśnie robią się same od zastrzyków i pro hormonów). Skup się na ustaleniu dobrego programu ćwiczeń a nie na koszulce, koszulki obojętnie czy to UA, Elderus ze srebrną nicią czy tez Decathlonowy Webster śmierdzą i śmierdzieć będą (kwestia potu) - jedne wcześniej inne później ! Koszulkę po siłowni wrzucasz do prania i bierzesz świeżą a nie naginasz w jednym skunksie przez cały miesiąc bo wydałeś 100 złociszy i innej termo akurat nie masz !
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty - Stephen King 
|
|
|
 |
« Odpowiedz #19 : 25-08-2010, 21:04:04 » |
|
Adam, nie chce Ci sugerować czegoś, ale IMHO UA to koszulka jeśli nie idealna, to blisko jej do tego. Każdy użytkownik tej bielizny którego znam jest w 100% zadowolony. Jedyne co może na początku wywoływać "dziwne uczucie" to obcisłość, w kroju dopasowanym. Na DVM śmieją się, że wygląda gejowsko i wskazuje westernera na kilometr, ale do wszelkiej aktywności - bajka. PS. Niby grall, a kosztuje mniej niż snobenza  EDIT: Czejen, nie wiem jak u Ciebie z kwasowością potu, intensywnością itd, mnie przebić w tym ciężko. Leje sie ze mnie jak z cebra przy odrobinie wysiłku/słońca. UA nie capi i zakładam ją na drugi, trzeci, czwarty trening bez problemu. Żadnej innej z moich termo nie założył bym na 2 dzień idąc "do ludzi", bo mimo ze capią mniej niż bawełna, to jednak zapaszek jest. W UA nawet tego nie ma. Knocker i adampawlowski, jak poużywacie to wpiszcie sie do wątku odpowiedniego (wrażenia z użytkowania), rozwiejemy pare mitów  EDIT 2: O tym, że cena nie jest wyznacznikiem jakości niech świadczy chociażby fakt, że koszulka jaxy za 80 pln została sprezentowana kumplowi  Jedyną jej zaletą jest to, ze schnie szybciej niż bawełna. Kumpel żadnej termo nie miał jeszcze, wiec dobre i to. Aha, nad UA też sie chłopak zastanawia 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #20 : 25-08-2010, 21:22:57 » |
|
Ja bym na siłownię kupił koszulkę oddychającą z Lidla. A UA zostawił na wypady w teren.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #21 : 25-08-2010, 22:14:50 » |
|
Czejen, nie wiem jak u Ciebie z kwasowością potu, intensywnością itd, mnie przebić w tym ciężko. Leje sie ze mnie jak z cebra przy odrobinie wysiłku/słońca. UA nie capi i zakładam ją na drugi, trzeci, czwarty trening bez problemu. Żadnej innej z moich termo nie założył bym na 2 dzień idąc "do ludzi", bo mimo ze capią mniej niż bawełna, to jednak zapaszek jest. W UA nawet tego nie ma. Po 3-4 dniach łażenia w UA to je.... jak nielizanemu kotu spod ogona. Ogólnie pomimo swoistego swojego uroku i powabu  jestem nie do zgwałcenia przez płeć przeciwną  a wszelki dziki leśny zwierz spierdziela z daleka. A tak poważnie - UA jest ekstra podobnie jak mój Elderus, ale po kilku dniach bez mycia też w niej śmierdzę ! na trase jest OK ale na siłownię już niekoniecznie, chyba ze michal będzie ją prał za każdym razem - ale to samo można robić z koszulką za 5,50 zł + Vat
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty - Stephen King 
|
|
|
 |
« Odpowiedz #22 : 25-08-2010, 22:45:15 » |
|
Ja bym na siłownię kupił koszulkę oddychającą z Lidla. A UA zostawił na wypady w teren.
Jak kupisz UA, to potem i tak bedziesz w niej smigal na kazdą aktywność fizyczną. A potem kupisz drugą, trzecią, a potem coldgeara, a potem czapke, eeeehhhhhhhhh
|
|
|
|
|
Zapisane
|
I got 99 problems but Under Armour ain't one
|
|
|
 |
« Odpowiedz #23 : 25-08-2010, 22:50:19 » |
|
Tak sie spuszczacie na UA  To powiedzcie jak z żywotnością i nieśmierdzeniem po XX praniach. Serio pytam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #24 : 26-08-2010, 06:08:10 » |
|
Po 3-4 dniach łażenia w UA to je.... jak nielizanemu kotu spod ogona. Ogólnie pomimo swoistego swojego uroku i powabu  jestem nie do zgwałcenia przez płeć przeciwną  a wszelki dziki leśny zwierz spierdziela z daleka. A tak poważnie - UA jest ekstra podobnie jak mój Elderus, ale po kilku dniach bez mycia też w niej śmierdzę ! na trase jest OK ale na siłownię już niekoniecznie, chyba ze michal będzie ją prał za każdym razem - ale to samo można robić z koszulką za 5,50 zł + Vat Płeć przeciwna z którą miałem okazje wracać ze spływu stwierdziła jedynie ze mógłbym kudły umyć bo capią rzeką  no ale u każdego to inaczej wygląda. Z drugiej strony, wrzucić po 2-3 dniach do zlewu, przepłukać, "wykręcić" i znowu "działa". Scout: wytrzymałość...dziwna sprawa. Zmechaciła mi się ciut w miejscu gdzie był zamek polara, za to przejechanie po betonie nie zrobilo na niej wrażenia  strange. Zakupione w połowie kwietnia tego roku, do tej pory bez zmian jeśli chodzi o "nieśmierdzenie".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #25 : 26-08-2010, 08:35:50 » |
|
Bardziej interesuje mnie czy np. po roku aktywnego używania (siłka, wypady, spływy etc.) nie traci właściwiości "nieśmierdzących".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #26 : 26-08-2010, 20:27:28 » |
|
Bardziej interesuje mnie czy np. po roku aktywnego używania (siłka, wypady, spływy etc.) nie traci właściwiości "nieśmierdzących".
moja nie straciła, mam ją już ze dwa lata. Na siłownię jednak wolę luźniejszą, bez rękawów adidasa kupioną na jakiejś promocji za mniej niż 5 dych o ile pamiętam. mięśnie robią się same od zastrzyków i pro hormonów
A to jakaś nowość. Ćwiczysz?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #27 : 26-08-2010, 21:12:11 » |
|
Producent podaje natomiast, że koszulki chronią przed promieniowaniem UV. dziwne nie ? tylko dlaczego nie jestem cały opalony ? tylko te częsci ciała które nie były okryte nawet zwykłą szmatką ? a co do reszty, oj, baby dajcie już spokój, jaka koszulka na siłkę - chyba najlepsza różowa 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #28 : 27-08-2010, 10:56:26 » |
|
Przyszła koszulka  już wiem, że raczej będzie służyła za bielizne na wyjścia w teren  bo w samej prezentują się chyba tylko dobrze umięśnione byki  Zdjęć Wam oszczędzę bo widać spadek formy  Dobrałem rozmiar M aby był taki na styk, po wyciągnięciu z woreczka lekka załamka stwierdziłem, że się w tą koszulkę dla niemowlaka nie wcisnę i żałowałem, że nie zamówiłem L'ki. Po założeniu przez pierwszą minutę miałem klaustrofobię i duszności  ale to chyba ma być takie dopasowane i pościskane sam już nie wiem:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #29 : 27-08-2010, 11:52:26 » |
|
A to jakaś nowość. Corvus nie wyłapałeś ironii w moim wpisie ! Ćwiczysz? Od ponad 20 lat, z mniejszym lub większym zacięciem, w chwili obecnej tylko dla podtrzymania formy (tylko rzeźba), bo jest cała masa sportów które dają większą frajdę niż siłownia i na której świat się nie kończy. ...jaka koszulka na siłkę - chyba najlepsza różowa Język Różowa to mało, koniecznie jeszcze z podpisem Pudzianowskiego bo tylko w takiej "się rośnie"  michal, jak dla mnie : 1. masz za dużo forsy/stać cię - kup sobie termopokurcza i po problemie. 2. szkoda ci gotówki - kup 3-4 zwykłe koszulki a pieniądze przeznacz na następny karnet. Idziesz na siłownię to ma się z Ciebie chłopie lać pot i tyle, skupiasz się na ćwiczeniach a nie na mokrej koszulce a jeśli jest inaczej to daj sobie spokój. IMHO koszulki termo najlepiej sprawdzają się na trasie, gdzie mokre plecy sprawiają pewien dyskomfort np. zimą a na 1-1,5h ćwiczeń w siłowni dałbym sobie spokój - jak zrobisz, to już "Twoja wola panie"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty - Stephen King 
|
|
|
|