Obie firmy MIWO MILITARY szyły mundury z tkaniny w kamuflażu polska pantera leśna piksele i polska pantera pustynna piksele wyprodukowanej przez firmę ANDROPOL a konkretnie przez jej oddział w Białymstoku zwany potocznie FASTY (dla odróżnienia od oddziału Andropolu z Andrychowa). W związku z dużym popytem na mundury w takim kamuflażu MIWO Lubliniec odkupiło od FAST cały stan magazynowy tkaniny, ale mundury z niej uszyte rozeszły się jak ciepłe bułeczki (łącznie z tym, że ktoś "pożyczył" sobie na targach ostatnią bluzę zachowana w celach pokazowych).
W/w kamuflaż należy traktować raczej jako fajną ciekawostkę, bo pikselki są zbyt małe i na całości munduru z oddali zlewają się w większe plamy a całość i tak zlewa się w jedną zieleń jak to nasza pantera wz. 93

. Nikt specjalnie nad tym pikselowym kamuflażem nie pracował, powstał bo stosunkowo łatwo było przerobić orginalną panterę wz. 93.
ARLEN na targach twierdził, że ich kamuflaż powstał w oparciu o badania, ale jak to naprawdę było to ręki uciąć sobie nie dam. W każdym bądź razie i ten kamuflaż pikselowy idealny nie jest. Tyle, że w naszym kraju krajobrazy w ciągu roku ulegają tak potężnym zmianom, że dobry kamuflaż powinien mieć trzy odmiany: wiosenno- letnią, jesienno-pustynną i zimową. Jakoś nie widzę zainteresowania sprawą wojska. Kto w wojsku pracuje ten wie jak ciężko wymienić w magazynie zielony mundur na nowy; pustynne lub w multicamie są dla wybranych misjonarzy. W kraju obowiązuje jeden zielonkawy schemat, komu się udało go wymienić w magazynie i dostał odpowiedni rozmiar jest szczęśliwy jak "szczypiorek w marcu". Póki wojsko nie będzie zainteresowane zmianą to nie wróżę sukcesu żadnemu nowemu polskiemu kamuflażowi pikselowemu. Natomiast gdyby się wojsko sprawą zainteresowało to schemat będzie następujący:
- entuzjazm czyli stworzenie programu badawczego o nadanie mu jakiejś bardzo bojowej nazwy,
- komplikacje czyli brak porozumienia pomiędzy ludźmi oraz instytucjami działającymi w ramach w/w programu,
- rozczarowanie,
- szukanie winnych,
- ukaranie niewinnych,
- nagrodzenie tych, którzy nic nie robili.
W efekcie może powstać nowa odmiana kamuflażu, badania nad nim pochłoną gigantyczne pieniądze z kieszeni podatników a nie wiadomo czy istnieje szansa, iż będzie lepsza niż to co jest teraz.
O wiele prościej byłoby ogłosić krajowy konkurs na stworzenie takiego kamuflażu i pozwolić w nim brać udział wszystkim zainteresowanym. Znam wielu ludzi (choć nie wszystkich lubię), którzy w tej dziedzinie mieliby wiele do powiedzenia. Ogłosić konkurs z dużą nagrodą (i tak będzie taniej niż finansować wojskowe badania) i sławą, a sprawa sama się rozwiąże. Tyle, że na to wojskowi się nie zgodzą....