Wczoraj w Makro w Krakowie kupiłem plandekę ochronną ciemno zieloną o wymiarach 3x4m za jedyne 20 zł, zważyłem ją i waga wyniosła 720 g. Plandeka ma na obrzeżu oczka aluminiowe. Uważam że jest to doskonały "materiał" do robienia różnorodnych daszków i schronień.
Kupowanie daszka za 159 zł to lekkie przegięcie. Kupię trzy plandeki wytrzymają dłużej niż jeden daszek a i tak zostanie mi stówka
Poza tym plandeka może się przydać do wielu innych zadań oto przykład. Mam kawałek ogrodu i każdej jesieni muszę zgrabić i usunąć opadłe liście do "wywózki" używam plandeki 2x3m rozkładam ją obok zgrabionej kupy liści nagarniam liście na plandekę bierzemy z żoną za rogi i ciągniemy po ziemi na kompost, ani do wózka ani do taczek nie udawało nam się zabrać na raz tyle liści, a jak się podrze to za 7 zł kupię kolejną w markecie.
W tym samym Makro obok mojej plandeki leżał rulon "materiału" plandekowego 2x10m za trochę ponad 20 zł i 2x20m za około 40 zł gramatura taka jak zielonego ale kolor srebrny. Można sobie z tego uszyć dowolną plandekę zarówno w kształcie jak i w wymiarze i jeśli nie musimy się maskować to srebrna się nie nagrzewa tak jak zielona czy niebieska.