Saperkę PL Desantową lubiłem za to że się fajnie składała i mało miejsca zajmowała.
W wojsku z 3 miałem,i różnie z nimi bywało.
Mało nimi kopałem (w wojsku), ale faktycznie często się luzowały,lub się zacinały.
Jednak jak do "może się kiedyś przydać" może być,do 30zł spokojnie można ją kupić.
Teraz używam:
Biorę na krótkie wypady i na "może się przydać"
PL LWP ARMY z1954r

z drewnianym trzonkiem,jednak jak mam nią dłużej kopać to muszę rękawice zakładać bo się robią odciski ;/
Po za tym ją trochę "wykręciłem" i mi jej szkoda do kopania
Na dłuższe wypady i do łażenia z wykrywaczem:
USARMY kontrakt z 1943 rok,składana na dwie części ,długi trzonek,wygodnie się kopię.
Jest nawet dość odporna,i po pijaku się przekonałem że można nią rzucać i nawet dość szybko się ją wyczuwa

Wielokrotnie nią rąbałem drzewo i nic się nie luzuje.
Idealnie do niej pasuje pokrowiec od Polskiej desantowej(rzadko można spotkać pokrowiec do niej,a jak jest to kosztuje ok 60zł)
Bardzo solidna i oldscholwa saperka z klimatem

którą polecam,sam wielokrotnie ją przetestowałem
