Witajcie.
Od długiego czasu nosiłem się z zamiarem stworzenia czegoś takiego. Robakowej książki kucharskiej.
Będa się tu znajdowały przepisy na potrawy z owadów które często można spotkać w naszym środowisku i które z powodzeniem można przygotować w leśnej dziczy

Jeżeli macie doświadczenie w tej dziedzinie to wpisujcie swoje przepisy. Im więcej tego zgromadzimy tym lepiej.
To zaczynamy!
Przepis 1Świerszcze w cieście curryskładniki:
- kilka dużych świerszczy
- sos sojowy
- curry
- czosnek granulowany
- jajko
- mąka pszenna
- olej
sposób przygotowania:
Świerszcze najlepiej z czystej i pewnej hodowli lub złapane w naturze z daleka od zanieczyszczeń. Wybieramy dorodne, tłuściutkie sztuki
Sposób w jaki zabijecie świerszcze zależy od Was. Ja wrzuciłem je do wrzącej wody i momentalnie umarły (technika stara jak świat, praktykowana w przypadku np. raków).
Następnie do miseczki wlewamy kilka łyżek sosu sojowego i sypiemy 1 łyżeczkę czosnku. Przyznam się, że czosnkiem chciałem zabić smak świerszcza, ale na szczęście nie udało się, a samo mięso nabrało przyjemnego czosnkowego posmaku

Do tak przygotowanej marynaty wrzucamy świerszcze na około 1 godzinkę.

"Robakowe smakołyki"
W tym czasie możemy przygotować ciasto.
Do miseczki wbijamy jedno jajko, 1 łyżkę sosu sojowego, 1 małą łyżeczkę curry i 3 małe łyżeczki mąki. Wszystko razem mieszamy do momentu, aż znikną grudki.
Do ciasta wrzucamy świerszcze i delikatnie mieszamy aby dokładnie się nim oblepiły.

"Robakowe smakołyki"
Na gorący olej kładziemy pojedynczo świerszcze nie obciekając ich z ciasta. Fajniej jak jest go więcej. Przecież chcemy czuć smak curry

Smażymy z każdej strony do czasu, aż ciasto się zarumieni (nie przypali).

"Robakowe smakołyki"
Odczucia po spożyciu:
Podczas smażenia było czuć przyjemny zapach, podobny do smażonych krewetek lub surimi.
Ślinka mi pociekła

Jednak jak tylko znalazły sie na talerzu, nie było już tak kolorowo. Zacząłem się obrzydzać

Jednak nie zastanawiając się dłużej, chwyciłem jeden "placuszek" i wsadziłem do ust. Od razu rozgryzłem i zdziwienie. Z początku lekko słone z wyraźnym smakiem curry. Później zacząłem doszukiwać się smaku samego świerszcza. Nie było to trudne ponieważ był on delikatny, lecz doskonale wyczuwalny. Niektórzy twierdzą, że smakują jak krewetki. Nie prawda. To zupełnie inny smak. Wcale nie gorszy

Delikatny i idealnie gra z curry. Spodziewałem się czegoś paskudnego, a wyszło nieźle. Świerszcze zniknęły z talerza w mgnieniu oka. Polecam każdemu bo to na prawdę ciekawe doświadczenie.
SMACZNEGO!

"Robakowe smakołyki"
Notka
Świerszcze najlepiej wybrać ze zdrowej, czystej hodowli. Karmionej owocami i warzywami. Prawdą jest że jesteśmy tym co jemy, a to samo tyczy się zwierząt. Świerszcze żyjące na trupkach swoich towarzyszy czy spleśniałych owocach, prawdopodobnie będą miały gorszy smak niż te dobrze odżywione.