No to kopnąłem się do pobliskiego zagajnika aby porobić obiecane testy.
Trochę dałem ciała bo nie zabrałem trochę więcej wody a zrobiłbym test powtarzalności wyników :/
No ale poniekąd poprawiłem to niedociągnięcie wykonując drugi test na balkonie.
Na wstępie jednak trochę informacji na temat warunków w jakich przeprowadzałem doświadczenie:
Temperatura powietrza 24 stopnie (na jednym z kolejnych zdjęć widoczna jest temperatura 27 stopni, ale to dlatego że termometr trzymałem chwilę w dłoni, a nie chciało mi się czekać, aż temp się ustabilizuje - inny termometr pokazywał 24 stopnie), w obu przypadkach wiał wiatr, momentami porywisty co trochę mnie wkurzało, bo spowodowało że musiałem zrezygnować na pewnym etapie doświadczenia, z osłony przeciwwietrznej, gdyż dochodziło do tego że laminat zaczął się tlić.
Paliwo stanowiła benzyna ekstrakcyjna. Do zbiornika wchodzi ok 100ml paliwa.
Wodę gotowałem do momentu aż zaczęła wrzeć i wylewać się z naczynia. Pojemność menażki 0,75 L
Oto jak przedstawiaj się wyniki w teście terenowym (zagajnik, lecz miejsce testu stosunkowo odkryte):
Pomiar temperatury wody

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Tu foto po 2 minutach. Nie widać tego dokładnie, ale w wodzie już pojawiły się drobne bąbelki.

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Tu foto po 7 minutach gotowania

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
I w momencie kiedy woda sie zagotowała czyli.

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
A tak wyglądały testy balkonowe:
Pomiar temperatury wody

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Tuż po nastawieniu

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Płomień

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Po zagotowaniu się wody

Palnik BORDE'a tzw."BORDE Bomb"
Uwaga do tego ostatniego zdjęcia - godzina z exif'a nie będzie sie zgadzać z czasem poprzednich zdjęć. Fotografię wykonałem kilka minut później, bo w momencie gdy woda sie zaczęła gotować musiałem się zająć odkryciem menażki i zdjęciem jej z palnika, bo zaczęło go zalewać. Proszę o potraktowanie tego zdjęcia poglądowo, ale czas widoczny na komórce jest jak najbardziej poprawny, a w zasadzie powinno być 8 sekund wstecz, bo puściłem stoper przed zrobieniem zdjęcia (sam nie wiem po co

)
Czas na wnioski.
Czas zagotowania 0,75L wody o temp 18 stopni, na dworze wyniósł 8,02 minuty
Czas zagotowania 0,75L wody o temp 19 stopni na balkonie wyniósł 7,01 (przypominam o odjęciu 8 sekund)
Jak widać czasy dupy nie urywają, ale biorąc pod uwagę konstrukcję palnika oraz warunki, uznaję je za całkiem niezłe.
Podobne konstrukcje benzynowe, które kiedyś dane mi było uzywać osiągały zbliżone czasy.
Na pewno ten czas można poprawić - problem jednak stanowi dla mnie optymalna regulacja płomienia, by dawał czysty niebieski płomień jaki oznacza, ze kuchenka pracuje z pełną wydajnością. Na czas testu nie regulowałem płomienia ponieważ musiałbym zdejmować menażkę z palnika, gdyż osłona uniemożliwia obrót regulacją. Na zdjęciach widać, że kuchenka dawała płomień żółtawy, który świadczy że nie pracowała optymalnie. Musze poćwiczyć ustawienie optymalnej mocy aby test był bardziej miarodajny. Oczywiście w codziennym użytkowaniu ma to nieco mniejsze znaczenie, bo jesli pogotujemy wodę minutę dłużej to tragedii nie będzie.
Teraz słów kilka o zużyciu paliwa.
W obu próbach zużyłem ok. 40 ml benzyny razem z rozpalaniem, na które IMO idzie najwięcej paliwa(druga próba zmierzona) a pierwsza oceniona "na oko" względem drugiej.
Rozpalanie wymaga nabrania wprawy, jak pisałem wcześniej, i idzie mi to coraz lepiej, ale jednak do perfekcji mi daleko - nadal kilkakrotnie mi palnik gaśnie.
Trochę teorii.
Jak więc widać na jednym zbiorniku powinno się dać zagotować 2 L wody. Czy to dużo - czy mało ? Sam nie wiem - ze 100 ml paliwa 2000 ml wrzątku wydaje mi sie być niezłym wynikiem. Nie wiem jakie są przeliczniki/normy itp. bo być może jest to bardzo marnie. Moja więc ocena tej kwestii jest czysto subiektywna.
Z tego co pamiętam PA używając 125 ml kartusza z gazem na wysokości ok 2000m zagotował 7 czy 8 L wody. To prawie 4 razy tyle więc bezsprzecznie wynik lepszy, ale na tym polu nie miałem złudzeń, ale należy brać pod uwagę, iż stosował "menażkę" z Jetboila więc pewnie nieco wydajniejsza jest niż moja zwykła.. Przy gazie odpada kwestia rozpalania palnika, lecz z kolei gaz w niskich temperaturach traci na wydajności ze względu na temperaturę parowania propanu.
Zresztą kwestie opłacalności tych czy innych paliw, to już temat na zupełnie inną dyskusję. Tu pisze jak było u mnie.
Muszę także pomyśleć nad jakąś inną osłoną przeciwwiatrową, oraz obniżę o ok 1 cm ruszt by garnek znajdował się jeszcze bliżej palnika.