 |
« Odpowiedz #15 : 09-08-2010, 21:36:24 » |
|
Znalazłem nowy trop w sprawie: http://ngt.pl/forum/skarpety-z-membrana-(sealskinz-gore-tex),6242,1.html Dwa wnioski: 1. W takich super skarpetach nie idziemy na trasę, bo raz szkoda ich bo drogie, dwa kiepsko oddychają. Zakładamy je dopiero po trasie, kiedy czeka na np. 2h powrót pociągiem do domu w mokrych butach. Lub założyliśmy biwak, a mamy jeszcze jakąś lekka robotę. 2. Takie skarpetki przydatne będę też na rower, kiedy więcej wody w kałużach niż spada z nieba. Na rowerze stopa tak nie pracuje jak podczas marszy, reszta jak w punkcie 1. A teraz dwa rozwiązania: 1. Skarpety SealSkinz Mid Light za kostke 155zł Long Light do kolan za 195zł Wodoodporne oddychające skarpetki SealSkinz znakomicie nadają się do ciężkich zastosowań - na przykład gdy trzeba brnąć przez podmokłą łąkę czy w kajaku, gdzie czasami na dnie zbiera się pokaźna warstewka wody. Świetnie sprawdzą się w zimne i mokre dni. Nadają się także na rower chłodną porą, w szczególności, gdy trzeba go przez pewien czas prowadzić w śniegu, na piesze wycieczki w błotnistym, podmokłym terenie (lub zimą), czy bieganie w podobnych warunkach. Chronią nogi przed wilgocią z zewnątrz, dają dobrą izolację termiczną, odprowadzają pot od stopy (natomiast przy naprawdę dużym wysiłku mogą nie nadążać). Nie należy się spodziewać poziomu oddychania porównywalnego z coolmaxem czy bawełną.
Skarpetki SealSkinz zbudowane są z unikalnej trójwarstwowej konstrukcji: wodoodpornej, oddychającej i nie przepuszczającej wiatru membrany Porelle, przylegającej ciepłej i wygodnej warstwy wewnętrznej z wełny Merino, zewnętrznej powłoki, odpornej na przecięcia i wycieranie. http://sklep.napieraj.pl/product-pol-12-Skarpety-SealSkinz-Mid-Light.html Za tą ceną wolałbym dołożyć i kupić nowe buty  2. Tańsze rozwiązanie - może nie najlepsze, ale we wrześniu zaryzykuję i zacznę testować na rowerze. http://allegro.pl/item1182549051_nieprzewiewne_skarpety_termiczne_oxford_chillout.html OXFORD CHILLOUT - ROZMIAR M, L, XL (po zalicytowaniu prosimy o podanie rozmiaru) Produkt renomowanej brytyjskiej firmy. Skarpety termiczne Oxford Chillout. Przeznaczenie - bielizna ocieplająca pod ubranie wierzchnie
Cechy: pełen komfort jazdy nawet w bardzo chłodne dni wykonane z rewolucyjnego materiału Chilltex trzywarstwowa konstrukcja nieprzemakalne i nieprzewiewne oddychające i zapobiegające poceniu się wewnętrzna strona podszyta miękkim meszkiem zapewniającym uczucie wysokiego komfortu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #16 : 15-08-2010, 11:53:47 » |
|
Moje nie ciekną, póki co. Membrana Novadry, buty Solognac Invernes 100 IR. Na ngt, czytałem, że czasem buty z tą membraną zawstydzały droższe marki z Gore, na wyprawach w górach itp.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś wyluzowany za nas wszystkich, grzeszników..." Big Lebowski
|
|
|
 |
« Odpowiedz #17 : 15-08-2010, 11:55:40 » |
|
Może nie chodziłeś w nich w dużym deszczu, dłużej niż 1 h 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #18 : 15-08-2010, 12:16:48 » |
|
Ponad 2, w deszczu. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś wyluzowany za nas wszystkich, grzeszników..." Big Lebowski
|
|
|
 |
« Odpowiedz #19 : 15-08-2010, 12:32:10 » |
|
Chyba mżawce 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #20 : 16-08-2010, 16:13:08 » |
|
McBren - a próbowałeś bardziej taktycznie ? Polecam : - Gazeta (może być nawet archiwalny nr Trybuny Ludu lub gazety wybiórczej NIE nie polecam bo treść może ci nogi powyginać ) - oczywiście dodatkowo dwa głupie foliowe worki (mogą być z biedronki lub innego zwierza ) Zagwarantujesz sobie dokładnie to samo a zaoszczędzony szmal zostanie ci jeszcze na koszyk do marketu zakładając, że to wszystko z reguły masz w zasięgu ręki .  Całkiem na marginesie to takie skarpety muszą mieć membrany które jak padną to szlag cię trafi na bank - ktoś już o tym pisał u nas nawet i stało się to tylko przy zakładaniu .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #21 : 21-08-2010, 19:56:27 » |
|
A co ze starymi Kupczakami? Nie spotkałem się żeby komuś stare Kupczaki przemokły? Tzn.raz w Bielsku na strzelnicy jednemu szwejowi przemokły ale był drugim użytkownikiem i impregnował je zwykłą bezbarwną w płynie żeby się błyszczały  Ja w moich starych miałem wilgotne wkładki(te na dole plastykowe i gumowe) ale po np: -36godzinach ich nie zdejmowaniu -albo po 8 godzinach łażenia po podmokłych łąkach(ale było dość ciepło i to raczej pot) -12godzin łażenia w deszczu i po mokrej trawie(a w takich warunkach chyba najszybciej przemakają) A po np.4 godzinach łażenia w "topniejącym śniegu po kolana" nawet nie pamiętam czy było wilgotno w nich?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Tu był fajny gif-ale przerobili na krzesło W światowym obrocie znajduje się ponad 550 mln sztuki broni.Co dwunasty człowiek na Ziemi ma broń.Pytanie tylko..jak uzbroić 11pozostałych.Więc..nazywasz mnie złem..ale niestety dla ciebie..jestem złem koniecznym. Juri O
|
|
|
 |
« Odpowiedz #22 : 23-08-2010, 10:08:38 » |
|
Powitoł Mi raz przemokły Kupsy - nie wiem ile godzin, ale od świtu do październikowego zmierzchu łaziłem po roztopach i mokrym śniegu. Przesączyła się woda przez prawy but na dużego palucha. Dłuuugo oglądałem czy to nie pot, ale nie. Dziwne miejsce. Raz zalałem je od góry (wpadłem nogą pod lód) przy jakichś 20na minusie. Spoks było: woda się w środku ogrzała i można było dalej pomykać, ale wysuszyć te buty to mordęga. W terenie to bym pewnie nie zdejmował aż nie dojdę do stałej "bazy" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #23 : 23-08-2010, 12:03:47 » |
|
Haixy KSK 3000 W lecie w upałach mokną od potu wszak to membranowce a takowe nie oddychają Wlazłem do strumienia puściły wodę językiem ech te cholerne membrany. Po całej nocy w deszczu woda w środku wesoło chlupocze. Generalnie dużo mniej wodoodporne i oddychające niż model BW 2000 za to dużo szybciej schną.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Terminus est.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #24 : 02-09-2010, 03:37:19 » |
|
Cóż, na dużą wilgoć to tak naprawdę tylko kalosze...
Buty z membraną padają - fakt, ale to nie znaczy że nie warto ich używać. Ja prywatnie stosuję "trójpolówkę" - ciężkie zimowe/terenowe buty z gore (Meindl Island Pro), lekkie, licowane buty z gore mokro/bez mrozu (Meindl Kampfstiefel leicht) i wreszcie nielicowane pustynniaki bez membrany (Meindl Safari Mid, albo Desert Fox). Daje to sporą uniwersalność, choć po paru latach "wymiana floty" i tak będzie konieczna - obecnie przechodzę na LOWA wg. tego samego systemu. Nie liczę tu oczywiście jakichś specyficznych butów do specyficznych zastosowań - np Junglówek do łażenia w mokrym i "na mokro", bo jeśli zamierzamy celowo but "topić" to buty z membraną są złym pomysłem.
No i prosta prawda jest taka że butom trzeba pozwolić wysychać - noszenie ich po kilka dni pod rząd bez całkowitego wysuszenia od środka sprzyja rozwojowy wszelkiego możliwego syfu w środku. Tak naprawdę oznacza to konieczność dublowania najczęściej używanych butów.
Co do skarpet - obecnie dla mnie tylko smartwool. Mokry, suchy, czysty, brudny - nosiłem różne skarpety - wełniane, poliamidowe coolmaxowe. Grube skarpety ze Smartwoolu sprawdziły się dla mnie równie dobrze w upałach +30 jak i na mrozie -20 - zarówno w lekkich jak i ciężkich butach.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Grupa Doradztwa i Projektów
|
|
|
 |
« Odpowiedz #25 : 14-09-2010, 01:09:25 » |
|
...Ja prywatnie stosuję "trójpolówkę" - ciężkie zimowe/terenowe buty z gore (Meindl Island Pro), lekkie, licowane buty z gore mokro/bez mrozu (Meindl Kampfstiefel leicht) i wreszcie nielicowane pustynniaki bez membrany (Meindl Safari Mid, albo Desert Fox)...?1/.... ...No i prosta prawda jest taka że butom trzeba pozwolić wysychać - noszenie ich po kilka dni pod rząd bez całkowitego wysuszenia od środka sprzyja rozwojowy wszelkiego możliwego syfu w środku. Tak naprawdę oznacza to konieczność dublowania najczęściej używanych butów..../2/.... ....Co do skarpet - obecnie dla mnie tylko smartwool/3/
1-ja tez mam ten system (tylko trochę skromniejszy )  -Stare Kupczaki ,do ciężkiej roboty i tyrania. -Nowe Kupczaki jak trzeba ładnie wyglądać  -Wellco Airy,nubuk,cordura,goretex(połączenie dobre ,tylko wykonanie średnie) -Desert Foxy Meindla -Batesy SPORTY i ZWIADY(oraz falcony ale do pracy ale z 3 razy na nogach miałem) 2-Święta prawda ;Di niestety prawdziwa  3-Ten "smartwool" to typ materiału tak? a firma i model?Jeden model na cały rok? Da rade jakiś link? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Tu był fajny gif-ale przerobili na krzesło W światowym obrocie znajduje się ponad 550 mln sztuki broni.Co dwunasty człowiek na Ziemi ma broń.Pytanie tylko..jak uzbroić 11pozostałych.Więc..nazywasz mnie złem..ale niestety dla ciebie..jestem złem koniecznym. Juri O
|
|
|
 |
« Odpowiedz #26 : 14-09-2010, 07:56:59 » |
|
Smartwool to firmowa nazwa wełny merynosów 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #27 : 15-09-2010, 00:11:18 » |
|
heh  Dzieki  Na pewno sie w nie zaopatrzę  nawet na alledogo juz znalazłem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Tu był fajny gif-ale przerobili na krzesło W światowym obrocie znajduje się ponad 550 mln sztuki broni.Co dwunasty człowiek na Ziemi ma broń.Pytanie tylko..jak uzbroić 11pozostałych.Więc..nazywasz mnie złem..ale niestety dla ciebie..jestem złem koniecznym. Juri O
|
|
|
 |
« Odpowiedz #28 : 15-09-2010, 17:10:34 » |
|
A ja kupiłem sobie buty Batesa z amer. demobilu z bywszego RFN, skóra, język wszyty. W butach tych chodzę (z przerwami) dwa razy w tygodniu cały rok a moim celem jest podmokła łąka, na której przebywam 3-4 godziny i zazwyczaj są to godziny non-stop po kostki w wodzie, a miejscami ile fabryka dała (tzn. w wodzie prawie po krawędź cholewki). Przez około półtora roku buty były zabójczo szczelne, do stopnia w jaki bym nigdy nie uwierzył. Jak gumowce. W tym czasie może ze dwa razy je zapastowałem (leniwy jestem). Po powrocie zwykle tylko obmywam je pod ciśnieniem z węża ogrodowego). Po tym czasie zaczęły puszczać, co mnie niepomiernie zmartwiło. Zacząłem pastować za każdym razem, ale już ciekły.
Po przeczytaniu tego i owego w necie kupiłem sobie mydło i tłuszcz do siodeł (firmy Palc). Buty dość starannie jak na mnie umyłem kilkukrotnie w letniej wodzie z ww. mydłem (aż w wodzie nie było "klusków" z pasty), a po wyschnięciu napuściłem oporowo tłuszczem. Rewela, przestały przeciekać. W ogóle ich nie pastuję (pastowanie gryzie się z natłuszczaniem), za to co 4-5 wypadów przecieram z grubsza tłuszczem (ale już nie tak starannie, nie wyplątuję sznurowadeł itd.).
Metodę polecam każdemu i na każde (byle skórzane) buty. Miałem też rozmaite buty nieskórzane ale one niestety zawsze dość szybki zaczynały cieknąć i chyba nie ma metody, żeby je ponownie porządnie zaimpregnować. Pewnie w fabryce robią to pod ciśnieniem itd. i one wytrzymują, póki ta fabryczna impregnacja się nie podda.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #29 : 15-09-2010, 17:20:16 » |
|
Lenistwo nie popłaca jak widać .  A teraz uważaj kochanieńki z tym tłuszczem bo to też bez przesady - są inne specyfiki na takie "figle łąkowe " np silicon - but po nim się błyszczy jak psu ekchm ale w konsekwencji przy totalnym czyszczeniu trzeba innego srodka do niego . Tłuszcz stosujemy wtedy gdy skóra już zesztywnieje po którejś kąpieli . To tyle żeby nie było że nie mówiłem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|