Zastanawiam się czy dało by radę zbudować (a może istnieje?) urządzenie do pozyskiwania wody z powietrza na zasadzie na jakiej powstaje rosa:
Skraplanie wody zawartej w powietrzu, w wyniku różnicy temperatur (przykład: słoik wyjęty z lodówki, czy szron w zamrażalniku).
Każdy wie ile wody jest, gdy rozmrażamy lodówkę, czasem i pół wiadra.
Chodzi o urządzenie przenośne, mieszczące się w plecaku i dające kilka litrów wody w ciągu doby, oraz nie wymagające dużych ilości energii elektrycznej.
Bo w wersji stacjonarnej to takie urządzenia są:
http://www.pinkdot.pl/to-i-tamto/woda-z-powietrza/http://www.air2water.net/products.html