Pele masz racje ja też z helikonowskimi się nie bawię tylko pierwszy lepszy proszek i jedziemy

Tak się składa że mam starą pralkowirówkę w piwnicy to wlewam wody i płynu i nikt nie ma pretensji że w pralce płynem jedzie

W płynie piorę polskiego us-a ponieważ nie wiem czemu ale po 2 praniach kolory się totalnie zmywają i robi się zielony nie przejmowałbym się tym gdyby nie to że muszę go zdać. Już raz kuzyn mówił że się magazynierka do niego pluła właśnie za kolor

Firmowo musisz go zdać? Bo jak tak to kupa kogo obchodzi kolor, należy się wymiana i już

robertgl17 Ja swój nowy firmowy mundurek piorę w zwykłym płynie do prania , w pralce , temperatura 30-40 stopni, nie używam płynu do płukania, po praniu normalnie wiruję i wywieszam do suszenia. Na chwilę obecną nie stwierdziłem pogorszenia właściwości munduru, polepszenia niestety też nie. Firma nie dała specjalnych środków do prania tego mundurowego cudu wiec widocznie nie sa takowe wymagane.
Pozdr. Surval
Surval, ale mówisz o membranowych elementach umundurowania? Bo jak tak to straszne kuku robisz płynem do płukania który zmiękczając fajnie zwykłe ubrania daje lekko po rajtach membranowym.
Ubrania z membraną MUSZĄ być prane odpowiednio, znaczy się w odpowiednich dla nich środkach, zwykły proszek do prania takim sprzętem nie jest, płyn do płukania też nie. Wiem że brandzlujemy się tutaj zbyt mocno, bo ubranie służy do używania, ale... Za często widziałem moje Gore-Tex'y w porównaniu do ubran kumpli, którzy kupowali takie same ciuchy jak ja, w tym samym miejscu, w tym samym czasie, używali ich tak samo intensywnie jak ja i po pół roku po mnie woda spływała jak po kaczce, membrana działała w 100%, kolorki dalej żywe, a kumple swoje Gore które wrzucali mamie do prania mieli takie jakby je z 20 lat na wojnie używali

No i zostały z nich fajne kurtki wiatroodporne, bo z wodą już gorzej
