- podręczna pralka - ale o tym pisał ktoś w innym wątku
- straszak na ekofaszystów (bo przyjechał na biwak koleś z foliowymi workami). zwykle ekstremalni lewacy szukają sobie lepszej kompanii zostawiając po sobie tylko w pełni biodegradowalne butelki...

- ogrzewacz ciała i umysłu (w braku folii NRC) ale to też żadne odkrycie
- warstwa tamująca krwawienie i zatykająca dziurę (pod normalny opatrunek) w przypadku rany kłutej lub postrzałowej - może i zwydziwiane zastosowanie ale ja już widziałem strzelaninę jakieś 5-10 metrów ode mnie, ot na sąsiednim polu namiotowym nad Jeziorem Międzybrodzkim
- prawdziwe koło ratunkowe w przypadku hiperwentylacji. moja znajoma omal nie zmarła w Sudetach pod śnieżką, a kilku ludzi stało i patrzyło. nikt nie wiedział co zrobić, a kanapki w woreczku foliowym miał tam chyba każdy...
- siatka na grzyby i inne znaleziska, można nazbierać sobie suchej chubki i zkitrać blisko miejsca biwaku na ,,w razie W"
- kilka worków i świeża trawa = fajne wyrko i poducha. do tego trawa jak zacznie się ,,zaparzać" w środku to i ciepełko daje. przy czym nie wiem jak się na tym dłużej śpi niż kilka godzin i do jakiej temperatury może w środku dojść...
faktycznie 1001 zastosowań. wystarczy chwilę pomyśleć.
co do ekoterroru - sztuczne furto podobno jest bardziej eko od naturalnego, bo zwierzątka nie cierpią i środowisko naturalne cierpi na tym mniej....
i nic to, że aby wyprodukować sztuczne furto, to trzeba wyciąć kawał lasu, ewentualnie kawał łąki, czy osuszyć bagno i zbudować tam kompleks przemysłowy, zużyć masę energii i chemikaliów, wytworzyć całą masę odpadów, a do tego sztuczne furto będzie truć środowisko rozkładając się po zużyciu i wyrzuceniu przez 1000lat, a prawdziwe użyźniło by glebę w raptem kilka... i tak każdy prawdziwy lewak wie, że noszenie sztucznego futra świadczy o naszej eko-wrażliwości.
BULL SHIT. tak samo jak z reklamówkami, żarówkami, CO2 i jeszcze milionem innych historyjek... a najbardziej mnie rozbroił pajac w klasycznej, czarnej skórze nabitej ćwiekami i tabliczką pouczającą, żeby nie obdzierać zwierzątek ze skóry na futra
zupełnie jak prelegent na konferencji antyglobalistycznej popijający Coca-Colę

przykłady można by mnożyć w nieskończoność - zupełnie jak potencjalne zastosowania foliowego worka...
