trwa ładowanie paska...
08-02-2012, 01:06:36 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza « 1 ... 4 5 6 7 Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Historia wstrętu  (Przeczytany 12681 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
regent
Opinii: (2)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Lublin
wiadomości: 905





Ignoruj
« Odpowiedz #75 : 19-04-2010, 13:06:02 »

przepis jak przepis.. pierwej gotuję w wodzie, żeby usunąć śluz etc. - ok 3-4 minuty we wrzątku, potem na ognisko otworem do góry, tak żeby wyciekły resztki śluzu.. i gotowe Uśmiech wyciągam patyczkiem, odkrawam "nogę" i zjadam Duży uśmiech

A mi nie smakowały z ogniska. Były gumowate i niesmaczne.

Za to jak im się poświęci trochę czasu i zaangażowania… Tylko to jest zabawa dla tych co lubią siedzieć w kuchni.

Sposób wyrafinowany, a nie survivalowy:
1.   Zbieramy ślimaki. Lubią liściaste zagajniki, żywią się butwiejącymi liśćmi. Przepisy mówią, że tylko w maju i tylko o średnicy większej niż 3 cm. Im większe tym lepsze.
2.   Ślimaki trafią do pierdla na parę dni. Wkładamy je delikatnie (łatwo uszkodzić skorupki!) do naczynia w którym się nie poduszą i z którego nie uciekną. Może to być koszyk, garnek nakryty gazą. Ja stosuję durszlak nakryty deską. Uważać żeby nie uciekły! Mi się kiedyś rozpełzły co całym balkonie, a niektóre uciekły do sąsiadów. W tym więzieniu ślimaki muszą sobie pomieszkać parę dni na głodniaka. W tym czasie mają po prostu wysrać wszystko co wcześniej zjadły.
3.   Z pierdla pod prysznic. Parę dni minęło. Myjemy dokładnie ślimaki, bo są całe w gównach.
4.   Wstępna obróbka cieplna. Ślimaki (tylko te żywe, ruszające się) wrzucamy do lekko zaoctowanego wrzątku. Tak się żegnają z życiem. Z 15 min niech się pogotują.
5.   Wykwaterowanie. Odcedzamy. Jak wystygną wyciągamy delikatnie wykałaczką mięsko z muszelek. Uwaga muszelki nam się jeszcze przydadzą, nie wyrzucać ich.
6.   Ćwiartowanie zwłok. Od ciałek ślimaków odkraiwujemy tę część z bebechami co siedziała w muszli. Ponoć można jeść też z bebechami.
7.   Rozebrane siup do rosołu. Teraz te mięsne kąski wrzucamy do bulionu warzywnego. Można robić bulion samemu na włoszczyźnie, można finezyjnie dodać wino. Może też być z kostki, ale żeby nie był mięsny czy drobiowy, only warzywa! W bulionie gotują się ok 1,5 do 2 h.
8.   Sterylizujemy domki. W tym samy czasie puste muszelki wrzucamy do wrzątku na jakiś czas (15 – 30 min).
9.   Przygotowujemy zielone masło.  Ślimaki sobie wesoło pływają w bulionie, a my w tym czasie ucieramy masło z dużą ilością czosnku i natki pietruszki.
10.   Ślimaki wracają do domów. Blachę do piekarnika wykładamy papierem, można  też blachę wysmarować jakimś tłuszczem. Teraz każdego ślimaka wsadzamy z powrotem do muszelki. W otworek wkładamy trochę masła czosnkowo-pietruszkowego. Układamy na blasze. Posypujemy otworki tartą bułką.
11.   Ślimaki idą do piekła. Rozgrzewamy piekarnik. Wkładamy blachę ze ślimakami. 160 stopni. 1/2 h
12.   Uff, gotowe!

Tak przygotowane robią duże wrażenia na gościach. Nawet największe buraki wśród kolegów podczas jedzenia tego dania zamieniają się w prawdziwych dżentelmenów  Duży uśmiech

W czasie przygotowywania można sobie otworzyć białe wino. Popijając czas się mniej dłuży i człowiek się stopniowo wprowadza we francuski klimat  Mrugnięcie
Do gotowej potrawy oczywiście też pasuje białe wytrawne wino.

Gdzieś chyba mam zdjęcia gotowej potrawy, ale to ew. dopiero w weekend.

Można to wszystko uprościć. Po wstępnej obróbce cieplnej pokroić ślimaki i podsmażyć z cebulka i przyprawami na patelni i taką masą faszerować muszle i do pieca. Albo już i nie bawić się z piecem i z muszlami. Ale wtedy nie będzie widać, że to ślimaki.
Zapisane

Aborygeni twierdzą, iż stron świata jest siedem: północ, południe, wschód, zachód, środek, góra i dół. Nasz świat ma dwa wymiary, ich jest w 3D!
wolfshadow
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Jaworzno
wiadomości: 151


tuptuś leśny


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #76 : 19-04-2010, 15:53:21 »

W niektórych przypadkach (moja żona) nawet sposób serwowania/przygotowania nie pomoże przełamać oporów przed konsumpcją.

http://images36.fotosik.pl/172/5eb260513ff4eceamed.jpg
Historia wstrętu

I tak licząc od lewej:
pazury krabowe, ostrygi, zapiekane krewetki, przód/tył-zapiekany z serem homar, przegrzebki.

Poniżej część produktów w stanie surowym (ostrygi i tak jadłem na surowo)
http://images43.fotosik.pl/285/2966a9b29b15ae16med.jpg
Historia wstrętu


I winniczki duszone na masełku posypane posiekanym czosnkiem niedźwiedzim
http://lh5.ggpht.com/_A4qulYdoUVg/Sf6lUjhAcvI/AAAAAAAABHg/jw3V8-2cqtA/s400/DSCN0606.JPG
Historia wstrętu
Zapisane

.:fortes fortuna adiuvat:.
Mikko
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 180





Ignoruj
« Odpowiedz #77 : 19-04-2010, 20:09:27 »

W niejednym odcinku swojego programu, Ray Mears piekł różne owoce morza. Tutaj jeden fragment.

<embed type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/RF-G_1FsxuA" width="425px" height="350px" AllowScriptAccess="never" quality="high" wmode="transparent" /><noembed><a href="http://www.youtube.com/v/RF-G_1FsxuA" target="_blank">http://www.youtube.com/v/RF-G_1FsxuA</a>

Ogólnie nie ma co narzekać. W sytuacji głodowej to czego nie lubimy będzie rarytasem...
Zapisane

"Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś wyluzowany za nas wszystkich, grzeszników..." Big Lebowski
McBren
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
Miejsce pobytu: Pomorze
wiadomości: 3369





Ignoruj
« Odpowiedz #78 : 19-04-2010, 20:18:43 »

 Pamiętacie scene z "Imperium Słońca" jak chłopaczek najpierw liczy wołki zbożowe w ryżu, potem zjada ryż a na końcu wołki (bo to przecież białko).
Zapisane
KnockeR
Opinii: (12)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 795


When the Zombies come, I'll be ready!




Ignoruj
« Odpowiedz #79 : 20-04-2010, 10:27:42 »

http://www.ksiazka-kucharska.pl/przepis/7058/Ser-topiony-smazony/
Przysmak mojego dzieciństwa Uśmiech troszkę trzeba było poczekać teraz robię to szybciej kupuję gotowy taki ciągnący się ser topiony i przesmażam go z jajkami Chichot Ze szczypiorkiem rewelacja wsuwam jeszcze ciepły z chlebkiem. Wali to na cały dom ale jest pyszne Uśmiech W Wielkopolsce to normalna potrawa ale jak byłem w innych regionach to nikt nie ruszył. Nie mogę się przemóc coś aby spróbować tatara i krzywo patrzę na czerninę może kiedyś Uśmiech Ostatnio obrzydł mi salceson zawsze był ok a od kilku lat jak kupię to ciągle włosy mam wmielone w środek :/ aaa jeszcze nie ruszę skóry od golonki to jest mega oblech a jak dodatkowo ma włosy to aż mam ciary Chichot środek golonki jest jednak jak najbardziej OK!!
Zapisane

Zombie Zone - Survival w świecie postapokalipsy!
DOŁĄCZ DO ŁOWCÓW ZOMBIE
zirkau
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 1001




Ignoruj
« Odpowiedz #80 : 20-04-2010, 13:13:34 »

środek golonki jest jednak jak najbardziej OK!!

kości wcinasz ? Duży uśmiech

a serek smażony, mmmmmm, palce lizać. a tatara polecam, ale należy wcześniej sprawdzić samą mielonkę. Bywa paskudna i zraża do tatara. Najlepsza taka, jak do suchej kiełbasy, oczywiście zanim wyschnie. jajko tez od kur z wolnego wybiegu. te kupne ( z ferm) śmierdzą paszą.
Zapisane
KnockeR
Opinii: (12)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 795


When the Zombies come, I'll be ready!




Ignoruj
« Odpowiedz #81 : 20-04-2010, 16:21:50 »

Kości odpuszczam ale szpik czemu nie Uśmiech
Zapisane

Zombie Zone - Survival w świecie postapokalipsy!
DOŁĄCZ DO ŁOWCÓW ZOMBIE
piorun23
Opinii: (7)
Zaawansowany użytkownik
****
Offline Offline

Miejsce pobytu: Krzywe near Suwałki City
wiadomości: 365


Stalker




Ignoruj
« Odpowiedz #82 : 20-04-2010, 22:21:52 »

Narobiliście mi smaku tymi ślimo-raczkami, tatarem  i szpikiem Duży uśmiech
Zaśliniłem klawiaturę  Uśmiech

Oj wszamał bym talerz takich skorupek  Chichot

Zapisane

...trzeba przeto cieszyć się światem takim, jakim jest, poszukiwać przyjemności, lecz nie angażować się w nic, nie interweniować, traktować wszystko sceptycznie bądź z przymrużeniem oka. Być widzem, a nie uczestnikiem zdarzeń....
Hide
Opinii: (0)
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

wiadomości: 35




Ignoruj
« Odpowiedz #83 : 15-07-2010, 23:47:41 »

Wątek zamarł? Nie wierzę.

To ja się wypowiem na temat rzeczy które mnie przyprawiają o odruchy wymiotne.
Tak więc pomidory. Całego pomidora nie zjem. Uwielbiam jego smak, ale w połowie zaczyna mnie mdlić. Co innego na kanapeczkach Mrugnięcie
Czereśnie... Jedną zjem z chęcią, ale każda kolejna to coraz większe prawdopodobieństwo na przytulenie się do sedesu.
Mózg. Jadłem, w smaku niezły. Jednak to mózg. Jakbym go nie widział i nie przelewał z ręki do reki przed przygotowaniem to pewnie bym się zajadał Język
Truskawki. Tylko w postaci koktajlu. Inaczej są niezjadliwe dla mnie.
Surową marchew lubię, przez wiele lat jadłem. Do momentu, kiedy po zjedzeniu czułem jak mi zaczyna gardło puchnąć w środku do tego stopnia, że śliny nie mogłem przełknąć. Unikam bo sytuacja powtarza się za każdym razem.
Smalec i słonina. Na samą myśl mi niedobrze.

Natomiast rzeczy które zawsze uważałem, za paskudne i na pewno nie dobre, nie były takie straszne.
Smażone larwy mącznika młynarka i drewnojada... Pychota Uśmiech Po jednej i w niezbyt dużych ilościach. Co za dużo to nie zdrowo.
Mrówki (gat. Lasius niger). Na surowo zebrane z chodnika były dobre. Tylko małe  Złość
Pędraki (między innymi larwy i poczwarki kruszczyc). Pierwsza jak i druga były okropne, ale jak się człowiek rozsmakuje to jest coraz lepiej. Ważne, aby sie nie rozlewały. Odpowiednio długo na patelce je potrzymać aż się całkowicie zetną.
Skorpiony... Heterometrus sinifer (pewnie inne smakują tak samo, ale tylko ten gatunek miałem w nadwyżce i postanowiłem spróbować). Dość długo prażony na patelni (aby się nie rozlał po ugryzieniu) i ostatecznie namoczony w bulionie warzywnym Knorra. Polecam spróbować. Żarcie można porównać z tym z restauracji Sheraton. Drogie, mało tak aby sie nie najeść i ciekawie wygląda Mrugnięcie

I zaznaczę, że nie kopiuję Beara Język Po prostu byłem ciekaw jak smakuje coś czego nikt normalny nie zje, a że często mam okazje to grzechem byłoby jej nie wykorzystać.
W tym poście nie chodzi mi o to aby się chwalić jaki to ja jestem kozi Język Jednak może kogoś przekonam do spróbowania "robactwa" i będę miał kompana do wspólnej michy na być może wspólnych wyprawach w przyszłości Mrugnięcie
Zapisane
kilroy
Opinii: (4)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 18
Miejsce pobytu: Bolesławiec
wiadomości: 245





Ignoruj
« Odpowiedz #84 : 10-08-2010, 18:38:31 »

http://portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1621753,1,czasopisma.html
w temacie  Mrugnięcie
Zapisane

http://www.tactical.pl/forum/index.php/topic,67270.0.html - kurtka Berghaus, Camelbak MULE, tanie książki - sprzedam

Mój kanał na youtube:
http://www.youtube.com/user/kilroyPL?feature=mhum

I’ll give you my spork, when you take it from my cold, dead hands!
RNL
Kierownik forum
Opinii: (0)
*
Online Online

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
wiadomości: 2370




« Odpowiedz #85 : 10-08-2010, 18:43:18 »

W niektórych przypadkach (moja żona) nawet sposób serwowania/przygotowania nie pomoże przełamać oporów przed konsumpcją.

nie skonsumowałeś małżeństwa? To się możesz rozwieść!  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Mrugnięcie
Zapisane
wolfshadow
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Jaworzno
wiadomości: 151


tuptuś leśny


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #86 : 11-08-2010, 07:40:16 »

nie skonsumowałeś małżeństwa? To się możesz rozwieść!  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Mrugnięcie

Czepiasz się szczegółów z ominięciem kontekstu  Mrugnięcie
Zapisane

.:fortes fortuna adiuvat:.
Hide
Opinii: (0)
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

wiadomości: 35




Ignoruj
« Odpowiedz #87 : 31-08-2010, 22:27:23 »

http://www.poloniainfo.se/artykul.php?id=862

   
Surströmming
- I wszystko jasne. Jutro z kolegami mam uroczyste otwarcie puchy która przywieźli od rodziny ze Szwecji. Może być ciekawie. Polecam także wpisać w youtube.
Zapisane
Bananczyk
Opinii: (3)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 804





Ignoruj
« Odpowiedz #88 : 31-08-2010, 22:36:50 »

Powodzenia  Mrugnięcie czekamy na relację, oby spawanka nie było. Lepiej róbta to na podwórku.
Zapisane

Nie przeklinam. Bo to kurwa w chuj nie ładnie.
mgr_scout
Kierownik forum
Opinii: (0)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 4853




« Odpowiedz #89 : 31-08-2010, 22:50:41 »

Na prawdę chcecie to jeść? To jeden z nielicznych skandynawskich wynalazków, których nie byłem w stanie tknać.. a odporność mam sporą.. Mrugnięcie
Zapisane

Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia
KNAKiŁ
KKK - Kelly Kettle Klan
CZUJ-DYM!
Strony: Pierwsza « 1 ... 4 5 6 7 Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
zegarek Ogólne « 1 2 3 » Guldan 34 11284 Ostatnia wiadomość 16-02-2009, 21:06:40
wysłane przez madmun
linka Pozostały ekwipunek « 1 2 3 4 » El Karo 55 14203 Ostatnia wiadomość 26-02-2010, 21:16:04
wysłane przez Gomor
5.11 Ogólne « 1 2 » super 25 10393 Ostatnia wiadomość 26-11-2008, 08:54:54
wysłane przez regent
Camelbak -historia, wady i zalety-link Woda super 3 3347 Ostatnia wiadomość 24-02-2009, 09:59:52
wysłane przez AXE316