 |
« Odpowiedz #60 : 21-12-2009, 13:22:20 » |
|
Jak o czymś nie mam pojęcia to nie zabieram dyskusji albo wyraźnie zaznaczam , że nie mam pewności.
Wina drewna w sensie rodzaju (ale na drzewach sie nie znam) Tu zrobiłeś wyjątek od tej zasady i "zabierasz dyskusję"  i w wyniku twojego lenistwa lub kłamstwa jesteś kłamczuch bo do tej pory nie udowodniłeś, że potrafisz a czasu miałeś nadmiar.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20) www.puszczanstwo.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #61 : 21-12-2009, 14:53:40 » |
|
No teraz jest zima i średnio misie chce  Prędzej czy później - pamiętam o tym i udowodnie , i wtedy znamie kłamczucha ze mnie zejdzie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #62 : 25-12-2009, 08:57:44 » |
|
 Kuchenka z pieńka w realu płomień jest niższy - długi czas naświetlania go wyolbrzymia kurcze nie przeczytalem napisu pod zdjęciem i myślę sobie: "nieźle im się zajarało"  Kurcze przymierzam się do wykonania tej kuchenki i nie mogę się coś zmobilizować ;/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #63 : 27-12-2009, 17:49:22 » |
|
Miało być szybko i konkretnie  Wyszło bardzo fajnie, ale musiałem się zwinąć bo lodziarnie jeździły po lesie http://img689.imageshack.us/i/dscf8775.jpg/'rozpałkę' nastrugałem w domu, tylko korę brzozy zebrałem po drodze http://img706.imageshack.us/i/dscf8780.jpg/pieniek rozłupany na 4 i lekko przystabilizowany, szpary dość szerokie, żeby szybciej się paliło http://img693.imageshack.us/i/dscf8782.jpg/około połowy palenia, dla porównania wielkości- termos Tatonka 0,5l, więc nie duży, pieniek wystarczyłby na około 1h intensywnego buzowania Tato podsunął jeszcze jeden pomysł, więc jak wypróbuje zamieszczę fotki:) edit: mały problemik ze wstawianiem zdjęć
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #64 : 27-12-2009, 19:25:05 » |
|
Miało być szybko i konkretnie  Wyszło bardzo fajnie, ale musiałem się zwinąć bo lodziarnie jeździły po lesie Ty jesteś z okolic Poznania? W Puszczy Zielonce w niedzielę do wiosek w środku lasu przyjeżdża Family Frost i słychać ich na kilometry. Chyba, że lodziarnia to jakiś slang?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #65 : 27-12-2009, 21:03:22 » |
|
Ty jesteś z okolic Poznania? W Puszczy Zielonce w niedzielę do wiosek w środku lasu przyjeżdża Family Frost i słychać ich na kilometry.
Chyba, że lodziarnia to jakiś slang? Ja jestem z okolic Puszczy Bieniszewszkiej, nie jest to jakoś bardzo daleko od Poznania, ale sąsiadami nie jesteśmy  . A lodziarnią/blacharnią nazywało się u mnie policyjne wozy, te duże- nie przypomina Wam to lodziarni? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #66 : 27-12-2009, 21:05:35 » |
|
blacharnia to znam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #67 : 27-12-2009, 21:07:17 » |
|
A lodziarnią/blacharnią nazywało się u mnie policyjne wozy, te duże- nie przypomina Wam to lodziarni? W latach 80-tych milicyjnego/ZOMO-wskiego Star-a z budą nazywało się dyskoteką. A sam pomysł kuchenki z pieńka mnie coraz bardziej intryguje. Będę musiał go kiedyś przetestować.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #68 : 05-01-2010, 11:08:42 » |
|
A sam pomysł kuchenki z pieńka mnie coraz bardziej intryguje. Będę musiał go kiedyś przetestować.
W spożywach już zaczęli sprzedawać. Nie trzeba się gimnastykować. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20) www.puszczanstwo.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #69 : 05-01-2010, 22:48:04 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #70 : 08-01-2010, 18:39:24 » |
|
Ostatnio też z kumplami nas naszło na przetestowanie tego patentu. Wykorzystaliśmy do tego drzewo sosnowe i drut, rozpałka to drobne patyczki też z sosny i kora brzozowa. Ogólnie z początku słabo się rozpalało, ale jak już złapało odpowiednią temperaturę to nie szło tego zatrzymać  Zagotowaliśmy na takim kawałku drzewa ok. 2,5l wody w Kelly'm o pojemności 0,5l i podgrzaliśmy parę porcji sosu z makaronem. Ogólnie trzeba tylko uważać aby dobrze siedział na tym pieńku oraz mieć na oku korek od niego, aby nie wpadł w szparę i doszczętnie się spalił. Rozwiązaniem jest położyć go na tej rączce co się wylewa wodę. Ogólnie dobry patent, prawie jak domowa kuchenka - postawić tylko 4 koło siebie i czujemy się jak w domu  Parę zdjęć:  Kuchenka z pieńka  Kuchenka z pieńka
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #71 : 13-01-2010, 10:33:04 » |
|
Syberia, czerwiec 2009. http://img684.imageshack.us/i/p1000741g.jpg/http://img191.imageshack.us/i/p1000742.jpg/Pieńki nie były rozłupywane. Do wykonania potrzebne były: -wolno stojący dziki pieniek właściwy; -zapałki; -husqvarna; -spirytus ( wszak, tak jak nauczyli mnie tego przyjaciele Moskale, to wraz z nożem i zapałkami najważniejsza rzecz jaką zabieramy ze sobą w tajgę) Purytanie może stwierdzą, że ze względu na użyte narzędzia mało Survivalowy, ale zwyczajnie nigdy nie było czasu na bawienie się z rozłupywaniem pieńka gdy ludzie czekali głodni i mokrzy. Na wszystkich trzech wyprawach ostatniego lata przygotowywaliśmy takie kuchenki i sprawdzały się wyśmienicie. Następnym razem muszę tylko domalować pokrętła od regulacji gazu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #72 : 13-01-2010, 10:36:49 » |
|
-wolno stojący dziki pieniek właściwy;
To określenie brzmi conajmniej jak botaniczna nazwa
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20) www.puszczanstwo.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #73 : 16-02-2010, 16:46:32 » |
|
 Kuchenka z pieńka Ksiądz6 - jak dobrze widzę, to tylko nacinaliście pilarką pieniek z góry na kilka centymetrów, prawda? wystarczało to do szybkiego i efektywnego zagotowania wody? bo ciąg, czy ,,cug" (jak mawiają starsi ludzie na pograniczu Śląska i Podbeskidzia) na pewno nie jest tak duży jak przy nacięciach głębokich i proces spalania przebiega inaczej. no ale taką kuchenkę jeszcze łatwiej wykonać i na niej gotować (pod ciężarem menażki klocek się nie złoży po nadpaleniu) tylko, że pewnie energii daje mniej. możesz coś szerzej napisać jak to się sprawdzało w praktyce? ile czasu trwało zagotowanie takiego czajnika, ugotowanie jakiegoś jadła, itp.?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Bear popularyzuje idee survivalu jak Lepper popularyzowal idee bycia politykiem...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #74 : 07-03-2010, 11:31:15 » |
|
No i mi się również udało odpalić Szwedzką Kredkę:D Tyle że po paru głębszych nie udało się zrobić dobrych zdjęć, a może to wina emulatora aparatu w telefonie i światła... w każdym razie- do gotowania wody nie służyło tym razem (nie wody do spożycia, z ciekawości tylko zagotowałem wodę w puszcze po piwku-taki indykator sukcesu), ale fajnie się łapki grzało, postawione na ławce w parku.  Kuchenka z pieńka  Kuchenka z pieńka Aha! I tutaj, w odróżnieniu od przypadku kolegi Rumcajs8, płomień był tak duży i "poszarpany, a to za sprawą świetnie widocznych jęzorów spalającego się gazu drzewnego:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
jedenhuk.cba.pl
|
|
|
|