 |
« Odpowiedz #45 : 01-12-2009, 18:56:00 » |
|
Podmuch wiatru ? O.o Sorry , ale paliłem akie ognisko niedawno i nie wydaje mi sie aby niezbędne był podmuch wiatru (bez wiatru właśnie paliło się mniejszym ogniem i wolniej) ale nie ma opcji żeby zgasło. Przy najbliższej okazji rozpale takie ognisko w szklarni gdzie nie ma wiatru - i zobaczymy  A o kwiatki się nie boisz? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
SURVIVAL-sprzęt,trening,wola przetrwania
|
|
|
 |
« Odpowiedz #46 : 01-12-2009, 20:04:14 » |
|
Mam do dyspozycji 2 szklarnie o powierzchni 300m kwadrat każda , i rosną w nich tylko chwasty wiec- nie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #47 : 01-12-2009, 20:59:19 » |
|
Mam do dyspozycji 2 szklarnie o powierzchni 300m kwadrat każda , i rosną w nich tylko chwasty wiec- nie  To wjedz tam z kosiarą i łby poucinaj!!  No to chyba, ze chcerz zapanować nad ogródkami. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
SURVIVAL-sprzęt,trening,wola przetrwania
|
|
|
 |
« Odpowiedz #48 : 01-12-2009, 21:13:50 » |
|
Mie tam chwasty nie przeszkadzają  Nie mieszkam w tych szklarniach  No i tym razem przerąbie pień i zobacze jak sie sprawuje to ognisko bez nacinania piłą (łancuchową czy ręczna obojętnie  )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #49 : 02-12-2009, 09:01:02 » |
|
Chłopie, przecież ty nie masz czasu. Najpierw dotrzymaj słowa w temacie ręcznego świdra a potem bierz się za kuchnię z pniaka. Tym czasem rzucasz słowa na wiatr.
Rzeczywiście masz rację, wiatr nie jest niezbędny co nie zmienia faktu, że u mnie dwa razy taki pniaczek zgasł. (na świerczku) .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20) www.puszczanstwo.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #50 : 02-12-2009, 16:55:26 » |
|
To może wina drewna. Nic nikomu nie obiecywałem , po prostu pokaże jak mi się zechce  O ile ogień lubie , i rozpalenie takiego pniaczka jest dużo latwiejsze i bardziej mnie cieszy , to ręczny świder już nie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #51 : 02-12-2009, 19:46:17 » |
|
Ja też właśnie robiłem ze suchego świerka i mi zgasło po godzinie a była jeszcze połowa.  Moze za male szpary zrobilem? niewiem. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
SURVIVAL-sprzęt,trening,wola przetrwania
|
|
|
 |
« Odpowiedz #52 : 02-12-2009, 20:16:44 » |
|
Możliwe że nie było dobrego "cugu", świerk generalnie nalezy do dobrze palących się drzew
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #53 : 02-12-2009, 21:08:10 » |
|
muszą być te szpary między ćwiartkami na tyle duze, aby wiatr mógł całą konstrukcję rozpalić.  A i dziura w srodku chyba też.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
SURVIVAL-sprzęt,trening,wola przetrwania
|
|
|
 |
« Odpowiedz #54 : 02-12-2009, 21:15:18 » |
|
dziura niekoniecznie, ale szpary raczej dość sporawe i to nie tyle by rozpalić a utrzymać płomień 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #55 : 02-12-2009, 21:18:40 » |
|
Jeszcze sprawdzę w weekend  Spróbuje na dwa sposoby: wieksza dziura w srodku, a mniejsze szpary i mniejsza dziura a wieksze szpary
|
|
|
|
|
Zapisane
|
SURVIVAL-sprzęt,trening,wola przetrwania
|
|
|
 |
« Odpowiedz #56 : 03-12-2009, 10:44:12 » |
|
Wg mnie większe szpary by się przydały. W niedzielę testowałem i też mi gasło. Był żar, był dym, ale z ogniem to kiepsko. Pogoda była bezwietrzna, musiałem trochę podmuchać i wtedy całkiem przyjemnie się paliło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wszyscy odważni, honorowi i wierni sobie mężowie są już przeszłością... Ale płomień wędrowcy, poszukiwacza i twórcy jeszcze płonie w kilku sercach. To nasza nadzieja i nadzieja dla całej ludzkości.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #57 : 03-12-2009, 12:23:12 » |
|
To może wina drewna. Nic nikomu nie obiecywałem , po prostu pokaże jak mi się zechce  O ile ogień lubie , i rozpalenie takiego pniaczka jest dużo latwiejsze i bardziej mnie cieszy , to ręczny świder już nie  Primo . Jakiego drewna? Drewno suche . Wg mnie większe szpary by się przydały. W niedzielę testowałem i też mi gasło. Był żar, był dym, ale z ogniem to kiepsko. Pogoda była bezwietrzna, musiałem trochę podmuchać i wtedy całkiem przyjemnie się paliło.
Słowa Rumuna świadczą o tym, że powiew jest niezbędny. Secundo . I bardzo dobrze. Ale to świadczy o tobie i twoim wizerunku. Jak cię widzą tak cię piszą. Tertio. W tym kontekście twoje przeferencje nas nie interesują. Tylko kolego nie wciskaj ciemnoty, że rozpalenie jest dużo łatwiejsze niż ręczny świder. Twierdzisz, że potrafisz, ale to co piszesz staje się niewiarygodne więć to kwestionuję więc udowodnij, że jest inaczej bo inaczej staniesz się ściemniaczem. http://www.tactical.pl/forum/index.php/topic,59954.msg265423.html#msg265423 . To o czym piszesz w wątku o ręcznym świdrze jest niespójne i pokręcone. Wrzuć film lub zdjęcia a się odczepię. Odnoszę nieodparte wrażenie, że piszesz o rzeczach, o których nie masz zielonego pojęcia albo piszesz o nich w ten sposób, tak jakbyś nie miał z nimi najmniejszego doświadczenia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20) www.puszczanstwo.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #58 : 03-12-2009, 17:49:43 » |
|
Wina drewna w sensie rodzaju (ale na drzewach sie nie znam) albo zbyt płytkiego nacięcia ... Jutro na 90% zarzuce filmik/foty z tego mojego ręcznego świdra to się może odczepisz  To twoje ostatnie- raczej piszę  Jak o czymś nie mam pojęcia to nie zabieram dyskusji albo wyraźnie zaznaczam , że nie mam pewności.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #59 : 04-12-2009, 00:03:36 » |
|
Pobawiliśmy się dzisiaj Dobrze wysuszona brzoza, duża związana sznurkiem który sie przepalił więc trzeba bylo tak improwizowac z podpórkami malutka związana drutem - trzymał do końca Obie przygotowane w ten sam sposób : rozłupane na 4 , po czym scięte wewnętrzne krawędzie, złożone dokładnie tak jak było do środka wsypany rozdrobniony materiał z odłupanych środków , zapalały sie stosunkowo łatwo Niestety nie było pod ręką nic czajnikopodobnego zeby zobaczyć jak by się na tym gotowało Jak na razie nie jestem pewien czy otwór powinien być do samego dołu [powstaje wtedy fajny komin i zapala sie gaz drzewny, można tam też wrzucac kolejne kawałki drewna jak do pieca] czy może utworzyć taki stożek rozszerzający się do góry żeby pien zbyt szybko się nie wypalił [ale wtedy musza być chyba szczeliny po bokach do zaciągania powietrza, w wersji kominowej szczeliny są niepożądane bo wtedy cały pień staje w ogniu jeśli się go nie polewa z zewnątrz wodą  ]  Kuchenka z pieńka  Kuchenka z pieńka w realu płomień jest niższy - długi czas naświetlania go wyolbrzymia  Kuchenka z pieńka Basia nie rzuca się na każda nowinkę - co tradycyjne ognisko to ognisko - grzeje lepiej niż pieniek  Kuchenka z pieńka w tle płoną pozostałości dużego , a na pierwszym planie mały pieniek , właściwie to gałązka  Kuchenka z pieńka gałązka ma problem z utrzymaniem płomienia , chyba za mała temperatura w środku
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|