W zimę chcąc topić śnieg do poźniejszego podgrzania na palniku nie będziesz wrzucał po 2 gramowe baryłki śniegu do butelki po coca coli bo to jest trudniejsze ze względu na wlew. Nie wspominam już o wrzucaniu śniegu do camelbaga na plecach. Oczywiście, że się da ale po co? skoro jest butelka z szerokim wlewem właśnie do tego.
Przerabiałem: manierki, bidony, butelki po "żywcu" - wszystko spełnia swoje zadanie, ale nalgene jest praktyczniejsze. Jak zaczniesz używać to się przekonasz.
zimą z szerokim wlewem mam termos

, a jak przychodzi topić śnieg a raczej lód (bo nigdy nie wrzucam luźno śniegu, tylko go ubijam) to w kubku, albo menażce. A faktycznie, nalewanie wody do PET z wąską szyjką jest upierdliwe (nie wazne czy wrzątek czy lodową). - ale zimą na wyprawie, to używam termosu i 1QT.