Witam
Dopadłem w lumpeksie wielgaśny płaszcz zamszowy. Oddzieliłem już zamasz od miśka i miśka sztucznego wyprałem klasycznie i będzie na kocie posłanie

Zamasz wykorzystam do stworzenia czapki uszatki custom z podszewką ze sweterka wełnianego

Resztki na micartę ...
Jak wyprać zamsz aby się nie zhamił, nie skurczył, nie zesztywniał i ogólnie nie zniszczył ?
Zastanawiałem się nad proszkiem enzymatycznym ale to się nawet do wełny nie nadaje ...
Preparaty do wełny są tu już łagodniejsze plus mają chyba alantoinę i ogólnie nie powinny za mocno popsuć skóry ...
Są jakieś patenty z praniem w mleku skór ... pytanie czy potem to nie capi ?
Szare mydło nie niszczy skóry ?
Mole dorwać gdzieś w aptece alantoinę ??
Ma ktoś praktyczne tu doświadczenia ?
(za pralnię płacił nie będę bo to pewnie 3x koszt płaszcza

)
Aha ... i jedno drobne pytanie

Jak sprawdzić czy to prawdziwa skóra czy nie sztuczna ? Bo qrcze pojęcia nie mam - niby na etykiecie było, że prawdziwa ale dość delikatne to i podejrzane.
Z góry dziękuję za podpowiedzi
