 |
« : 19-05-2009, 20:41:45 » |
|
Zasady ratownictwa taktycznego znacznie odbiegają od ratownictwa cywilnego, a jego zalążki należy doszukiwać się w osławionej akcji w Mogadiszu gdy amerykańska armia stwierdziła, że zasady cywilnego ratownictwa nie spełniają wymogów pola walki. Film „Helikopter w Ogniu” doskonale obrazuje brak odpowiedniego uwzględnienia warunków taktycznych w działaniach medycznych. Rozpoczęto prace nad opracowaniem zasad postępowania dla paramedyków wojskowych. Początkowo mimo zauważenia problemu szkolenie nadal opierało się głownie o procedury ratownictwa cywilnego głownie o kursy urazowe ze szczególnym uwzględnienie programu zawansowanych zabiegów urazowych. W 1996 roku opracowano pierwszy podręcznik, a właściwie uzupełnienie do podręcznika dla medyków sił specjalnych USA zawierający część taktyczną. Obecnie programy szkoleń dla paramedyków wojskowych są ściśle powiązane z cywilnymi procedurami medycznymi, lecz w zastosowaniu bojowym wykonuje się je w innych warunkach zmieniają się także priorytety działania. Priorytety dla cywilnego ratownictwa to: ABC (drogi oddechowe, oddech, krążenie) w medycynie pola walki stosuje się zasadę CBA, a wiec priorytetem staje się zatamowanie masywnego krwawienia a dopiero następnie dba się o oddech i udrażnianie dróg. Stosuje się też poszczególne strefy działań a w nich określone zadania do wykonania. Najczęściej wyróżnia się trzy strefy- pierwszą gdzie doszło do urazu a dany oddział jest wciąż narażony na bezpośrednią walkę z przeciwnikiem. Drugą zaliczaną do strefy względnie bezpiecznej gdzie możliwość udzielenia skutecznej pomocy bez narażenia ratownika jest znacznie większa. A także trzecia strefa gdzie poszkodowany przygotowywany jest do ewakuacji. Najpopularniejszym obecnie kursem dla medycyny pola walki jest PHTLS (wersja wojskowa), uwzględnia zasady taktyczne, farmakologie, podawanie płynów i całą opiekę do czasu przybycia zespołu ewakuacyjnego lub dostarczenia poszkodowanego do szpitala Jako ciekawostkę należy przytoczyć statystyki prowadzone przez Armie Amerykańską, od czasu początku wojny z terroryzmem śmiertelność na polu walki zmalała diametralnie. Nie jest to wynikiem tylko i wyłącznie nowych środków medycznych, ale przede wszystkim nowych procedur działania.
Piotr Chojecki Specjalista d/s szkoleń J.Tactical
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 24-05-2009, 21:28:14 » |
|
Bardzo przepraszam, ale to jest tekst do dyskusji czy reklama firmy ? I bardzo proszę o usunięcie linka do Państwa firmy z siga.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Teoria jest praktyką bezradnych
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 25-05-2009, 00:16:13 » |
|
co to za ściema??? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kaszubskie Ochotnicze Pogotowie Rozrywkowe
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 26-05-2009, 11:26:50 » |
|
Już nic nie chciałem mówić, albowiem jam jest Noob, ale śmierdzi to na kilometr...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 26-05-2009, 11:31:48 » |
|
Panowie, powstrzymajcie się od tego typu komentarzy.. zaczekajmy na kolegę i zobaczymy co z tego wyjdzie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 26-05-2009, 11:54:49 » |
|
A po co nam CYWILOM  szkolenie "wojskowe" glupio by bylo udzielac pierwszej pomocy wbrew zaleceniom PRR, o ile dobrze odbieram tresc posta?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 27-05-2009, 11:15:38 » |
|
Priorytety dla cywilnego ratownictwa to: ABC (drogi oddechowe, oddech, krążenie) w medycynie pola walki stosuje się zasadę CBA, a wiec priorytetem staje się zatamowanie masywnego krwawienia a dopiero następnie dba się o oddech i udrażnianie dróg.
Trochę nie rozumiem - znaczy jak ratownik "cywilny" zobaczy ofiarę wypadku która przecieka intensywnie w okolicach wewnętrznej strony uda albo z mocno rozwalonego przedramienia, to nie będzie w pierwszej kolejności tamował krwawienia, tylko zajmie się sprawdzeniem i udrażnianiem dróg oddechowych? A myślałem, że już coś wiem o pierwszej pomocy...
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 27-05-2009, 11:17:20 wysłane przez Bardzozly »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 27-05-2009, 12:34:45 » |
|
Bardzozly - to nie tak. Najpierw robisz masaż serca, a krwawienie tętnicze Z CZASEM samo ustąpi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 27-05-2009, 12:47:00 » |
|
To właśnie chyba masażu nie robisz, to wtedy niebawem samo przestanie ciurkać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
9/21
WBB
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 27-05-2009, 13:50:05 » |
|
AFAIR trzeba potrzymac ACB, bez tego ni chu chu..... robisz RKO masz "czynnosci" to tamujesz kazda sekunda braku oddechu, czynnosci serca powoduje, niedotlenienie mozgu- obumieranie tkanek, to jest glowny priorytet, przyjedzie pogotowie podlaczy kroplowke, komorek ktore umra juz nie odratuja = warzywko z duza iloscia krwii
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 27-05-2009, 14:30:27 » |
|
tzn z tego co mi wiadomo odchodzi się generalnie od sztucznego oddychania, poprzestając jeno na masażu serca.. trza by to jednak sprawdzić z najnowszymi wytycznymi
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 27-05-2009, 16:18:59 » |
|
mgr_scout - wystarczy spojrzeć na tendencję zmian w ilości wdechy/uciski. Z wdechów chyba nie zrezygnują w 100%, ale sama ilość czasu poświęcona na konkretne czynności pokazuje co jest ważniejsze. Przyjdzie RNL to i fachowe sprostowanie będzie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 27-05-2009, 20:21:59 » |
|
Oto obowiązujące wytyczne http://www.prc.krakow.pl/wyty/wyt2005.html Przynajmniej u mnie na uczelni z tego wykładają . A jak pisał Pablo666 ABC jest najważniejsze
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 27-05-2009, 20:26:00 » |
|
A jak pisał Pablo666 ABC jest najważniejsze
jeśli chodzi o ratowników cywilnych, medycyna pola walki rządzi się swoimi prawami
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 28-05-2009, 08:25:21 » |
|
PANOWIE to raczej kwestia statystyki na polu walki częściej spotkasz masywne krwotoki z zagrożeniem życia niż zatrzymanie akcji serca u wysportowanego osobnika tachającego broń. W cywilu z praktyki (Harcerska Grupa Ratownicza "ALFA" Gdańsk już chyba z 7 lat to bujam) i szkolenia to jeszcze ani razu nie tamowałem masywnego krwotoku za to omdlenia i takie tam podejścia pod zatrzymanie krążenia to już częsciej, więc w armii muszą przygotować ratownika, że w pierwszym rzędzie zatamuje krwotok bo serducho zdrowe, a w cywilu to najczęściej osoba starsza z zatrzymaniem akcji jeżeli komunikacyjne to złamania i zgniecenia ale często klinowane elementami pojazdu i znowu podtrzymanie oddechu i akcji serca do przyjazdu straży pożarnej żeby osobnika wydobyła z wraku.
Taka moja mała analiza problemu. Więc pozwólcie paramedykom z służb siłowych tamować najpierw krwotoki a to też dopiero po zabezpieczeniu miejsca/ strefy
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|