Gdy plomienie okaza sie zbyt wysokie warto szukac kryjowki w ziemi. Wykopac dziure, zakryc sie kurtka i zasypac ziemia. Pomysl jest dosc hardcore'owy. Niesie duze ryzyko (pomimo wysokiej temperatury, moze zabraknac tlenu), ale lepsze to niz byc strawionym przez plomienie zywcem.
No z tą metodą można by polemizować.
O ile schowanie się w jakiejś dużej norze, wykrocie itp może się udać, o tyle nawet posiadając saperkę nie sądzę by starczyło czasu na wykopanie odpowiedniego dołu by zabezpieczył nas przed poparzeniami, czy spłonięciem.
Metoda ta z pewnością do głupich nie należy, ale IMO ma szanse powodzenia tylko w razie "szybkich" pożarów (np. płonące trzcinowiska, trawy itp.) W przypadku lasów raczej marne szanse by przetrwać jeśli nie spłoniesz, to poparzysz drogi oddechowe (bo oddychać trzeba) i w wyniku obrzęku udusisz się.
W takich sytuacjach trudno wybierać, ale chyba jednak wolałbym uduszenie się dymem i spłonięcie niż cierpienia związane z poparzeniami znacznej cześci ciała i/lub dróg oddechowych.