trwa ładowanie paska...
08-02-2012, 01:31:12 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
   Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 15 » Ostatnia +   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Co praktyczniejsze, Firesteel czy Magnesium Firestarter ?  (Przeczytany 22557 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
XXX -> tOmEkK
Opinii: (1)
Ekspert
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 47
wiadomości: 670




Ignoruj
« Odpowiedz #15 : 17-11-2008, 22:24:30 »

Przyznaję rację że w sytuacji gdybyśmy mieli wyjść dziś z domu, i nigdy nie wrócić do cywilizacji to ten magnezowy blok byłby przydatny,

no ja osobiście jak bym miał iść i nie wracać, to największego szweda poproszę
usarmy ze swoim mini pręcikiem szlag trafi moment, i jesteśmy o łuku ogniowym

już bym robił tą hubkę, i cieszył się z możliwości "12 000 odpaleń"
Zapisane
adonay
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 32
Miejsce pobytu: Dublin/Lyck
wiadomości: 67




Ignoruj
« Odpowiedz #16 : 17-11-2008, 23:36:20 »

szwedzkie jest dużo praktyczniejsze. jedyną zaletą amerykańskiego jest ponoć "krzesiwo i hubka w jednym". a gów...o prawda wysoki sądzie. krzesiwo szwedzkie też ma taką "hubkę" choć nieco bardziej wymagającą ( w pewnym sensie). Mianowicie jeśli delikatnie trzemy pręt nożem/kantem blaszki/pilniczkiem - DELIKATNIE (by nie powodować zapłonu) - z pręta leci żelazocerowy pył. Faktem jest że aby zebrać sensowną ilość tego pyłu trzeba się napracować przynajmniej 3-5 min. a najmniejszy nawet podmuch wiatru niweczy dzieło. Pyłek ten ma identyczne właściwości jak zeskrobane z amerykańca drobinki magnezu - znaczy hubka Uśmiech

pozdro

P.S. na youtubie był kiedyś filmik to pokazujący ale niestety chyba już wycofali Smutny
Zapisane

Nie lubie nozy...
erwinw
Opinii: (0)
Użytkownik
**
Offline Offline

Wiek: 32
Miejsce pobytu: lubelskie
wiadomości: 64




Ignoruj
« Odpowiedz #17 : 18-11-2008, 11:49:35 »

miałem krzesiwo US, gdy zakupiłem szweda porównywałem obydwa, USa oddałem kumplowi a szwed poszedł na spód plecaka jako wyjście awaryjne i leży gdzieś tam w otchłani pewnie do dziś, kupiłem sobie zapalniczkę SILVA i to było moje podstawowe źródło ognia, ale było...
 od kiedy mam Kubkowego customa- używam go do krzesania iskier ze szweda (oprawionego w micartę i mającego swoje miejsce w pochwie noża) a jako rozpałki używam chusteczek higienicznych (owijam nią raz nóż), jedno pociągnięcie wierzchem noża i mam płonącą chusteczkę którą rozpalam ognisko, w zestawie mam browara od niedowiarków, a gdy mi się nudzi kombinuję z naturalnymi podpałkami/hubkami
Zapisane
jast
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Wiek: 31
wiadomości: 153





Ignoruj
« Odpowiedz #18 : 18-11-2008, 13:32:56 »

Ja patrzę na krzesiwo w terenie wyłącznie jako ostateczny backup, jak zepsuje się zapalniczka, skończą zapałki i nie będzie żadnej możliwości, żeby utrzymać/przenieść żar z ogniska. Do tego wystarczy mały pręt bez żadnej oprawki. W niektórych pojemnikach na zapałki są wklejone małe krzesiwka - rozpaliłem już czymś takim ognisko. Starczy na góra 5 razy - właśnie jako backup ostatniej szansy.
W zestawach survivalowych krzesiwo nie powinno zastępować zapalniczki i zapałek (jak w zestawie Dougha Rittera chociażby). Moim zdaniem nawet lepiej w ogóle je wywalić i dołożyć ze 4 sztormówki więcej albo mini bica. Źródło ognia powinno być jak najbardziej niezawodne i łatwe do użycia. Krzesiwa wszelkiego rodzaju bez hubki nie ruszą. A ta, nawet jak ma się ją przygotowaną, to jest bardzo podatna na zamoknięcie.
Dodam tylko, że krzesiwka uwielbiam, zarówno te magnezowe jak i kute. Uwielbiam też folderki i latarki, mogę się nimi bawić bez końca, ale jak jadę w teren to zabieram pukko Frostsa i czołówkę Petzla.
Zapisane

Staczać się trzeba powoli
Żeby starczyło na całe życie
Leander
Opinii: (0)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 24
Miejsce pobytu: Warszawa
wiadomości: 108


Whatever, whenever, wherever...




Ignoruj
« Odpowiedz #19 : 18-11-2008, 13:57:49 »

(...)
bez hubki nie ruszą. A ta, nawet jak ma się ją przygotowaną, to jest bardzo podatna na zamoknięcie.
(...)
Bullshit  Chichot
Starczy nosić tampony oklejone kawałkiem taśmy do pakowania. Mogę je po tym wrzucić do szklanki, wstrząsnąć, a tampon i tak będzie suchy Mrugnięcie. Potem tylko odklejam z niego taśmę, rozrywam i rozwijam, i łapie praktycznie od pierwszego pociągnięcia. Na to zeskrobane suche wiórki z gałązek + cieniutkie suche oskrobane gałązki i mamy już ogieniek Uśmiech.

A co jeśli miałbym rozpalać ogromną liczbę ognisk gdy mi się tampony zaczną kończyć? W takiej hipotetycznej sytuacji zaadoptuję jakąś puszkę i będę ogień (a raczej żar) przenosił ze sobą. Choć to już bardziej pasowałoby do wątku o Zombie  Mrugnięcie
Zapisane

Valdi
Opinii: (1)
Aktywny użytkownik
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
Miejsce pobytu: Vilnius
wiadomości: 188





Ignoruj
« Odpowiedz #20 : 18-11-2008, 14:02:49 »

Mam oba, rozne probowalem(rozni producenci) szwed jest gora! co do owijania chusteczkami to kiedys sie nadzielem, bo okazalo sie, ze mam chusteczki jakims syfem pezesaczone i wysuszone, zamiast sie zapalic to tylko smrod wydzielaja i nic pozatem Uśmiech wiec radzilbym uwazac, co kupujecie, wole uzywac papier toaletowy....ale najbardziej wole kore brzozowa....
Zapisane
Wuki
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 593




Ignoruj
« Odpowiedz #21 : 04-12-2008, 21:08:29 »

Nie lubię magnezowego bo, o ile mi wiadomo, dym z magnezu jest wysoko toksyczny.
Zapisane
AXE316
AXE316.pl
Opinii: (14)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 202
Miejsce pobytu: Bezsensowna kraina pełna nieudolnych posłów
wiadomości: 2044


..::Bo liczy się człowiek::..




Ignoruj
« Odpowiedz #22 : 04-12-2008, 21:23:44 »

Oby najbardziej toksycznym nie okazał się brak szansy przeżycia Mrugnięcie
Zapisane



Wuki
Opinii: (0)
Ekspert
*****
Offline Offline

wiadomości: 593




Ignoruj
« Odpowiedz #23 : 04-12-2008, 21:24:32 »

Używam szweda.
Zapisane
super
Kierownik forum
Opinii: (6)
*
Offline Offline

Miejsce pobytu: Częstochowa
wiadomości: 2078


szczęśliwy tato


WWW
« Odpowiedz #24 : 04-12-2008, 23:29:15 »

szwed daje dużo więcej kaloryczności samego płomienia (w sensie iskier)
bez problemu w suche lato odpalam nim zastruganą gałązkę sosnową

Magnez jest do dupy

ilu z Was rozpalało ogień jak rzeczywiście było mokro i zimno i trzeba było przespać się w nocy bez śpiwora na miejscu ?
zróbcie sobie taki test i zobaczycie które lepsze ;-)
Zapisane

Szkolenia survivalowe i taktyczne www.survivaltech.pl

Szyję różne taktyczne rzeczy na zamówienie www.supertac.pl
AXE316
AXE316.pl
Opinii: (14)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 202
Miejsce pobytu: Bezsensowna kraina pełna nieudolnych posłów
wiadomości: 2044


..::Bo liczy się człowiek::..




Ignoruj
« Odpowiedz #25 : 05-12-2008, 15:31:59 »

Co użytkownik to pogląd ...
Zostaję przy swoim - magnez właśnie ma pomagać i pomaga mym zdaniem - odpowiednia ilość zeskrobana ma na celu ułatwić ten proces zapalania i to czyni - właśnie bardziej efektywnie gdy jest wilgotno .
Gdy pomożemy jeszcze woskiem to efekt moim zdaniem jest gwarantowany - czego samo iskrzenie może nam jednak nie zagwarantować - szanse zwyczajnie maleją .
Ale o gustach nie dyskutuję każdy ma prawo do swych przekonań.Uśmiech
Zapisane



super
Kierownik forum
Opinii: (6)
*
Offline Offline

Miejsce pobytu: Częstochowa
wiadomości: 2078


szczęśliwy tato


WWW
« Odpowiedz #26 : 05-12-2008, 16:23:39 »

zrób tak.
wybierz najbardziej kiepski dzień na dworze..tak zwana pogoda zwiadowcza lub w slangu "chujowa"
przejdź z plecakiem (15kg) jakieś 20 km. w miarę szybko .tak żeby się spocić. Najlepiej w deszczu.
teraz zatrzymaj się i zrób biwak. a ogień rozpal krzesiwem
jak dokonasz tego tym z magnezem to jesteś gość ;-)

oczywiście to zależy od osobistych możliwości danego osobnika
Zapisane

Szkolenia survivalowe i taktyczne www.survivaltech.pl

Szyję różne taktyczne rzeczy na zamówienie www.supertac.pl
AXE316
AXE316.pl
Opinii: (14)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 202
Miejsce pobytu: Bezsensowna kraina pełna nieudolnych posłów
wiadomości: 2044


..::Bo liczy się człowiek::..




Ignoruj
« Odpowiedz #27 : 05-12-2008, 20:43:35 »

Powtórzę się ...
Dla mnie firestarter to teraz absolutny backup ogniowy - drugi zresztą ...
Wcale nie neguję samego pręta - nie rozum mnie opacznie .
Umię i o tym wiem - to mi wystarczy Uśmiech
Jedno co mogę doradzić :
Zeskrobane wiórki ułożyć w mały kopczyk a pod nim cos na "popęd" czyli np wosk .
Obojętne z czego korzystamy "szwed" czy Firestarter - gdy wilgotno i zmęczenie odbiera nam odrobinę sprawności będzie trudniej - to oczywiste.
W jednym i drugim przypadku niebywale pomocnym będzie coś co pozwoli dłużej utrzymać płomień .
Spalany magnez może osiągnąć 2800°C zaś samo drzewo temperaturę około 2300C° - przy czym proszę pamiętać że palą się opary drzewa nie ono samo w sobie w fazie początkowej - dopiero później dochodzi do spalania węgla w nim zawartego .
Parafina zwyczajnie jest doskonałym pośrednikiem wydłużającym czas wstępnego podpalania .
Sama iskra krzesana w końcu z tego samego materiału ma tą samą kaloryczność tyle, że w przypadku "szweda" z racji jego większej średnicy "sypie" więcej .
No owszem więcej iskier to więcej kalorii - zgoda .
Ale ile kalorii da zeskrobany  magnez?
Tak daleko mi nie wiadomo - ale co chyba logiczne zależy to ściśle od ilości zeskrobanych wiórków z firestartera nie od ilości krzesań - bo one mogą się mieć nijak jeśli nie nastąpią w krótkim odcinku czasu nie pozwalając zapalanemu materiałowi ostygnąć czyli przestać w wytwarzaniu odpowiedniej ilości palnych oparów które doprowadzą to palności materiału porządanego czyli drzewa.
Pewnie że można i trzeba sobie pomagać - można podpieścić pod włos kawałek drzewa i "sypać"...
Można też w wiórkach taką szczotę wytarzać i ...
Nie zawsze możemy mieć wosk/parafinę ...

Wspomniano o toksyczności oparów podczas spalania magnezu ...
Otórz magnez -a raczej to co pozostało po spaleniu ma jeszcze ponoć jedną właściwość:
Po wyprażeniu tworzy minerał zwany peryklazem a ten ponoć korzystnie wpływa na wszelkie zatrucia - RNL to wyjaśnił by lepiej - ja przytaczam to co kiedyś wyszperałem ..
A czy magnez jest trujący?
Google - magnez - pierwsze będą apteki  Duży uśmiech

Tylko nie mówcie znowu, że wiórki wam się na wietrze rozsypują bo to marny argument przeciw - czapki z głów o ile wiatr wam jej nie zdmuchnął uświadamiając ,że z zapaleniem  (HALO)  będzie kłopot  Duży uśmiech
Nie masz czapki ?
Skrob w skarpetę
Na chusteczkę higieniczną - tą najtańszą bo poskąpili na nią innej chemii która ocieranie noska miała wam umilić Mrugnięcie

Zatem dalej zostaję wobec powyższego przy swoim . Mrugnięcie
Zapisane



super
Kierownik forum
Opinii: (6)
*
Offline Offline

Miejsce pobytu: Częstochowa
wiadomości: 2078


szczęśliwy tato


WWW
« Odpowiedz #28 : 05-12-2008, 22:37:36 »

a ja nadal sugeruję zrobić mój test ;-)

ale Cię rozumiem ..
Zapisane

Szkolenia survivalowe i taktyczne www.survivaltech.pl

Szyję różne taktyczne rzeczy na zamówienie www.supertac.pl
AXE316
AXE316.pl
Opinii: (14)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 202
Miejsce pobytu: Bezsensowna kraina pełna nieudolnych posłów
wiadomości: 2044


..::Bo liczy się człowiek::..




Ignoruj
« Odpowiedz #29 : 06-12-2008, 08:19:43 »

Masz rację - spacer nie zaszkodzi - ale użyję bic`a - starter teraz jest zbyt cenny Mrugnięcie
Zapisane



Strony: Pierwsza 1 2 3 4 ... 15 » Ostatnia +   Do góry
  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
swedish army firesteel Ogień Kubek 5 3484 Ostatnia wiadomość 16-11-2006, 15:18:04
wysłane przez mgr_scout
Poncho - US czy NL Pozostały ekwipunek « 1 2 3 4 » brtss 54 8375 Ostatnia wiadomość 20-05-2011, 20:16:46
wysłane przez Dziubek.
Co jest praktyczniejsze? Namioty i śpiwory Escalon 4 1890 Ostatnia wiadomość 12-10-2009, 11:50:27
wysłane przez Pablo666
5.11 Rush24 (już jest- w tym wątku recenzja) czy MX FalconII czy Condor Urban Go Plecaki « 1 2 3 » bagnet 39 5616 Ostatnia wiadomość 09-06-2011, 12:23:56
wysłane przez Specnaz
Czy to dobry materiał?? Odzież i bielizna « 1 2 » Qba 16 1547 Ostatnia wiadomość 21-06-2010, 22:11:38
wysłane przez BlueGun