z własnego doświadczenia wiem że jeżeli jest potrzebna transfuzja a przy pacjencie jest informacja o grupie jego krwi to technik w labolatorium zawsze zaczyna robić próbę krzyżową od tej właśnie grupy
dużo to czasu nie zaoszczędzi ale trochę zawsze
I wreszcie jakiś konkret.
Ja mdleję przy pobieraniu krwi i kiedyś żeby mnie do tego przekonać, załatwili mi oznaczenie grupy krwi. Mam to na kartce z pieczątką ZOZ i technika analityka oraz jego podpisem. Badania robione 17 lat temu. Grupa 0Rh+
A z tym zalaminowaniem to dobry pomysł.
Do tego noszę blachy z nazwiskiem i imonami, peslem, miejscem urodzenia i grupą krwi. Oczywiście te blachy to dla lansu lub identyfikacji ewentualnych zwłok
