Z aniołem mogę rozmawiać - znam go na żywo, wiem co sobą reprezentuje - Ciebie mogę najwyżej włożyć między dzieci NEO - nic ponad to.
Nie skreślam rozmówcy netowego przez to że go nie znam ale fachowca i jego krytykę skreślam nie wiedząc nic o nim - bo pisać każde dziecko może na necie będąc anonimowym.
No popatrz, a mnie się zdawało, że fachowcem jest ten, który zna się na temacie. Oglądając dajmy na to program w telewizji wiesz coś o tych, którzy się tam wypowiadają? Pomijając wywiady można uznać, że większość programów na discovery channel to bujdy, bo ci fachowcy nawet się nie wypowiadają w tych programach tylko jeszcze lektor czyta! A czytając napisy końcowe z reguły trafiają się nazwiska ludzi, o których nie mamy zielonego pojęcia. Tak wiem, to był argument stworzony specjalnie na potrzeby twojej wypowiedzi, żeby znowu coś zabrzmiało mądrze...
Za fachowca się nie uważam, a to że takiego tonu używam może być kwestią obeznania w temacie lub po prostu pewności siebie(której mi w przeciwieństwie do dzieci neo nie brakuje). Nie widzę w swoich wypowiedziach żadnych nieprawidłowości pomijając może dyskusje o sposobie noszenia noża, ale tam to nie ja zacząłem zaczepki, mniejsza z tym.
co do zabawy - stary jakbyś nie zrozumiał (a tak lubisz innych pouczać o czytaniu ze zrozumieniem) napisałem że trening na asg jest "wstępem" do treningu na prawdziwej broni i że jest zabawą od której nie zależy moje ani niczyje życie. W filmikach widać wyraźnie że podstawy lub sytuacje gdzie broń dla cywilów mogła by być niebezpieczna są trenowane na asg, reszta na prawdziwej broni (wiesz znowu to zrozumienie...)
Co do karabinków asg i Twojego zdania o dociążaniu itp. - masz widać niewielką wiedzę o asg - zapraszam do jakiegoś sklepu pooglądać repliki - prócz wagi są egzemplarze mające dokładnie takie samo wyważenie jak oryginał - i to nie moje zdanie a fachowców którzy je kupują do szkoleń itp. (oczywiscie nie tak wielkich fachowców jak Ty) więc może zamiast pisać pierdoły doucz się w temacie a nie tylko wypominaj to innym. Chyba że nie robi Ci róznicy że piszesz o czymś autorytatywnie o czym nie wiesz ;-)
Jasne, że są repliki które wyważeniem odpowiadają oryginałom... Z tym, że są to z reguły repliki z górnej półki i kurcze, choćbyś kupę strzelił na środku autostrady to nadal będą repliki. Nie da się na replice osiągnąć chociażby realnego odrzutu podczas strzału, który dość mocno wpływa na celowanie z tej broni. Nie emitują one również huku, łuska nie wypada itd. itp. Niektóre z tych szczegółów są wręcz absurdalne dla kogoś, kto z prawdziwej broni nie strzelał, a jednak mają spory wpływ na strzelca - na replice tego nie osiągniesz.
Co do skradania się to podałem przykład - harcerze to również grupa paramilitarna, a mimo wszystko nie potrzebują replik żeby poskaradać się w lesie. I ta replika nie ma tutaj żadnego wpływy oprócz być może komfortu psychicznego dla osoby niosącej ją. Wspominałem już o tym, że faceci lubią się bawić w wojsko.
Ty natomiast te treningi traktujesz jakby to wszystko działo się naprawdę i jakbyś był przez to nie wiadomo kim. W rzeczywistości jesteś tylko śmiesznym 30 letnim facetem, który bawi się w wojsko żeby zrekompensować sobie kompleksy. Świadczy o tym twoja napinka, kiedy ktoś te treningi skrytykuje. Oczywiście zarzekasz, że gówno cię obchodzi czyjeś zdanie, ale twoje kwieciste odpowiedzi jasno wskazują, że jest zupełnie na odwrót. Jak ja mam coś w dupie to po prostu to ignoruję i tyle

Nie odpowiedziałeś na pytanie - czym konkretnie się ośmieszyłem mówiąc o szkoleniach na replikach ASG - potrafisz jasno i prosto odpowiedzieć na to pytanie ??
Odnosząc te treningi do rzeczywistości. To jest TYLKO zabawa i ma znikomy wpływ na rzeczywistość. Dla ciebie to jest wręcz wstęp do wojennej ścieżki. Fajnie byłoby patrzeć, jakbyś kiedyś musiał dostać karabin do łapy i bronić ojczyzny, ciekawe czy wtedy byś pamiętał coś z tych ''treningów'' czy po prostu byś pierdolnął karabinem o ziemię i poszedł do domu, ''bo to nie tak, jak mnie uczyli!''.
Zaś jeśli chcesz uczyć innych i poziom im wypominać i kulturę naucz się pisać "Ty" "Ciebie" itp. z wielkiej litery ;-) to podstawa kultury w necie. Ale łatwo przecież wypominać innym samemu gówno reprezentując prawda ? ;-)
I mówi to ten, co zdania od dużej litery nie potrafi zacząć... Otóż dla twojej informacji posty na forum z definicji nie mają tonu oficjalnego(chyba, że piszący chce by tak było), a w związku z tym nie muszę zaczynać tych zwrotów od dużej litery i bynajmniej nie znaczy to o braku szacunku. Swoją drogą skoro jesteś taki przeczulony na punkcie mowy oficjalnej to nieźle musi być nawrzucane kurwami do twojego CV :lol:
wielu ludzi stad mnie zna i wie że nie zwykłem fantazjować czy pierdolić kocopołów - w przeciwieństwie do Twojej osoby.
A ja myślę, że sobie to wmawiasz. Zapoznałem się już z kilkoma opiniami o tobie na forum knives i wygląda to zupełnie inaczej

To co masz na tyle wielki srom żeby sie przedstawić z nazwiska i stopnia ? czy wstydzisz się ?
kim jesteś że tak wielkim mistrzem we wszystkim jesteś i tak bardzo krytykujesz ?
Od tego na forach stosuje się nicki, żeby nie podawać swoich danych osobowych. Nie ma to również żadnego znaczenia w tej dyskusji, bo ja twojego imienia, nazwiska i danych adresowych też nie znam i nie chcę znać, bo nic a nic nie wpłynie to na moją opinię o twojej osobie. Co najwyżej będę wiedział, że dajmy na to ''Michał Blacharski z Wypizdowa'' jest strasznie zakompleksionym i przeczulonym na swoim punkcie osobnikiem, który chciałby żeby postrzegano go jako typ macho z wielkim ego i frustruje go fakt, że ktoś nabija się z jego infantylności. Mnie starczy, że ten osobnik to Blacha

Jestem niemal pewien, że znowu walniesz swoje kwieciste orędzie do narodu, ale nie mam zamiaru już go komentować. Przepychanki słowne z dziećmi nie są dla mnie wyzwaniem, a biorąc pod uwagę twoje kompleksy pozwolę ci mieć ostatnie słowo. Za pewne nieźle podbuduje cię to na duchu.
Od teraz mam w dupie, co napiszesz, więc możesz działać

W temacie - ciekawe czy powstanie odmiana MC tigerstripe Taki vietnam MC hyhyhy
Bez przesady z tym Multicamem. Kamuflaż jest naprawdę bardzo średni, a to że jest używany przez tyle armii to kwestia mody, która dotknęła, jak widać, również wojskowych. A jeśli chodzi o tigerstripe to kiedyś spotkałem się z wersją pustynną tego kamuflażu, ale nie jestem pewien czy to czasem nie było camo komercyjne.
Jak to ubrałem to wyglądałem, jak ten kot z reklamy Kitekat :lol: