
PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Kuchenka benzynowa Prymus zwana "Breżniewką " ze względu na okres produkcji, lub potocznie "Kostką"
Bardzo wierna kopia Huntera 6 i różnica wykonania polega jedynie na pokrętle - w oryginale pokrętło w Hunterze było zarazem kluczem serwisowym ,natomiast "Sojusznicy" dają kluczyk serwisowy osobno - zaleta tego jest taka że pokretło przestało parzyć w paluchy przy próbie regulacji płomienia.
Była też wersja Hunter B6 (jak mnie pamięć nie myli i różnica dodatkowa polegała na tym że do zbiorniczka dołączona była pompka tworząca ciśnienie robocze przed rozruchem - wg mnie zbyteczna popierdółka, bo kostką i tak należy nauczyć się posługiwać)
Kultowa to kuchenka .

Moc grzewcza zaskakująco wysoka i czas gotowania litra wody zamyka się w 10min - to bardzo dobry rezultat zakładając ostre warunki .
Kuchenka jest na benzynę ekstrakcyjną lub zastępczo 98oct kupioną na stacji benzynowej.
Nie stosować spirytusów !
To mit wzięty nie wiadomo skąd,że da się ją na tym paliwie używać - efekty mogą być nawet tragiczne, lub skutecznie uniemożliwić dalsze użytkowanie kuchenki (zniszczycie uszczelkę nasiąkniętą wcześniej benzyną - zesztywnieje i przestanie ona spełniać swą funkcję ) poza tym spirytusy mają mniejsza kaloryczność i suma summarum szybciej rozpalisz ognisko niż zagotujesz wodę.
Napisano o niej naprawdę wiele ...
Może i się powtórzę ale zwyczajnie mam słabość to tego wynalazku i posiadam już którąś z kolei, a każdą poprzednią kierowałem dalej innym doprowadzoną niejednokrotnie spowrotem do życia .
W tym odcinku napiszę tylko jak ją rozpalać by rozwiać obawy polecenia na księżyc nowym użytkownikom którzy dopiero rozważają jej zakup.
Powiem tak na zażut że lubią wybuchać ....
"Piernąć" potrafi ale tylko w sytuacji gdy uprzemy się że stworzymy ciśnienie robocze zdolne podać paliwo do dyszy samoistnie i basta .
Jeśli jest zapchana to żadne kilkakrotne jej grzanie nic nie wskóra oprócz tego, że wkońcu nam piernie zaworem bezpieczeństwa i jednocześnie wytłumaczy nam że w dyszy coś jest i nie wydmucha sama.
Ponoć robi to okazale (mnie nie udało się tego nigdy stwierdzić - i za to być może ją jeszcze lubię

)
Do rzeczy ...
Zaczynamy od rozłożenia

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
W sumie trzy ruchy i prawie gotowe

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Na wstępie odkręcamy zawór palnika ( w stuprocentowo sprawnych kuchenkach dokonujemy dwóch czynności jednocześnie)
Po pierwsze w ten sposób wyłoni nam się igliczka która przepchnie nam wstępnie przetka dyszę paliwa .
Po drugie są szanse że powstało jakieś ciśnienie w zbiorniczku (pod warunkiem że szczelnie był zakręcony wlew paliwa do zbiorniczka i zawór bezpieczeństwa w nim umieszczony działa należycie) i pozwoli to na wypływ paliwa przez wspomnianą dyszę co niezmiernie może nam ułatwić rozpalanie

Odkręcamy wlew zbiorniczka i napełniamy (paliwo nie musi się wylewać a nawet nie powinno )

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Wykorzystując zjawisko napięcia powierzchniowego cieczy nabieramy kawałkiem wężyka odrobinę paliwa którą umieścimy w miseczce pod palnikiem (taki mój wypróbowany patencik - zawsze sprawia kłopot nalanie tam paliwa zwłaszcza gdy po pierwszej próbie palnik nie zaskoczy - na zimno problemu niema delikatnie da się polać benzynką po palniku )

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Zakręcamy wlew i zawór palnika solidnie !

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Jeśli rozlało się tylko troszkę paliwa obok miseczki to bez paniki chwilkę odczekać aż nadmiar odparuje i zaczynamy grzanie Prymusa podpalając.Normalnie polane będzie paliło sią tak

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Więcej niż "Normalnie " tak -ale bez paniki to trwa tylko chwilę tak długą jak mocno polejesz - jeśli straciłeś brwi i grzywkę tzn było zbyt wiele

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
W chwili gdy "Podpałka " zacznie przygasać czyli płomień wyraźnie słabnie ...

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Odkręcamy delikatnie zawór palnika i ujrzymy delikatny płomień ..

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Prymusek zacznie delikatnie "Pyrkać " co oznacza że ciśnienie w zbiorniczku zaczyna wzrastać - odczekać chwilę (zależy to od temperatury otoczenia ) i po chwili Prymus powinien zaskoczyć co poznamy po zdecydowanym pojawiającym się niebieskim płomieniu i ostrym "huczeniu "

PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
Na koniec menażka z wodą i przykrywką na to "Cudo" i gotowe

Uwielbiam kubek kawy tak zaparzony


PRYMUS, BREŻNIEWKA, KOSTKA - PRAKTYKA, MITY, DOBRE RADY, PRZYGODY
UWAGA !! Jeśli spod palnika w okolicy zaworu wypływa Ci paliwo bezwzględnie ODPUŚĆ sobie próbę odpalania.
Natomiast jeśli tego nie zauwarzyłeś wcześniej NIE PANIKUJ - ZAKRĘĆ ZAWÓR PALNIKA I SPOKOJNIE ZACZEKAJ AŻ PALIWO SIĘ DOPALI >Post mam nadzieję jest tylko wstępem i jeśli znajdę jeszcze chwilkę to dokleję tutaj jak dorobić uszczelkę oraz jak obchodzić się z zaworkiem bezpieczeństwa - ale jak piszę muszę mieć ciut czasu .
Dla leniuchów film 7 min na głucho by nie było niedomówień

Jak zrobię lepszy to zastapię ten.
Mam wrażenie że mój prymusek chciał się popisać i zagotował wodę w pięć minut .
(C) Zdjęcia i ten marny film są mego autorstwa i jeśli masz ochotę z nich skorzystać - zwyczajnie zapytaj o mą zgodę żadko odmawiam 
AXE316