 |
« Odpowiedz #15 : 25-07-2008, 11:37:15 » |
|
To coście tu nasmarowali super napisał w jednym zdaniu na początku tematu... ;-)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie możemy wybierać tego, co zobaczymy, ale to, co widzimy, staje się rzeczywistością w świecie materialnym, przynajmniej wtedy, kiedy na to patrzymy. Gdy przestaniemy obserwować, wtedy, oczywiście, świat może ponownie wejść w swój charakterystyczny zbiór stanów mieszanych.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #16 : 25-07-2008, 11:41:39 » |
|
Super - wiedza o tym, że Zakopane jest na północy a Słowacja na południu wbrew pozorom nie jest tak oczywista jak Ci sie wydaje. Myślę, że połowa ludzi na Krupówkach miała by z tym problem.
Akurat w Tatrach kierowanie sie tylko i wyłącznie kompasem to nie najlepszy pomysł.
no dla mnie jest .. to jest mój zestaw człowieka myślącego
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #17 : 25-07-2008, 11:50:13 » |
|
no dla mnie jest ..
No to gratuluję i znajomości topografii Tatr i pewności siebie. Choć góry nie są mi obce (a jestem i przewodnikiem górskim i instruktorem na kursach przewodnickich) to z samym kompasem we mgle lub po ciemku na takich np Czerwonych Wierchach nie czułbym się komfortowo. Teraz to już OT masakryczne się zrobiło.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Aborygeni twierdzą, iż stron świata jest siedem: północ, południe, wschód, zachód, środek, góra i dół. Nasz świat ma dwa wymiary, ich jest w 3D!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #18 : 25-07-2008, 11:58:12 » |
|
Buzz - ja tego w tej formie nie powiedziałem. ...
Czego i w jakiej formie nie powiedziałeś? ...Zmanipulowałeś moje słowa. Dwie moje różne wypowiedzi zbiłeś w jedno zdanie i wsadziłeś mi w usta. ...
Pokaż mi miejsce w którym jest to zbite w jedno zdanie (o wsadzaniu gdziekolwiek nie wspomnę  ). Posłużyłem się cytatami dosłownymi łącznie z podaniem odnośnika więc gdzie tu jest manipulacja? ... To, że orientuję plan miasta kompasem i zachowuje dobry kierunek wśród obcych mi ulic ma sie nijak do tego, że podsumowałem wypowiedź Dzika, który próbując udowodnić jedno przypadkowo udowodnił drugie. ...
Ma się tak że w jednym miejscu piszesz że łazisz z kompasem przy tyłku (i absolutnie nic nie napisałem o tym co z nim robisz) a tutaj negujesz sens jego posiadania (w którym miejscu to już w poprzednim poście cytowałem). IMO Dzik udowodnił tylko buractwo gościa bo dzięki kompasowi mogli mieć trochę mniej kilometrów w nogach, trochę mniej "smrodu w portkach", trochę mniej wkurwu w głowie i znacznie więcej przyjemności z wycieczki. Owszem - telefon jest bardzo ważny (o ile jest zasięg - bo o tym też Dzik pisał) ale nie zamiast tylko równolegle.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
...Mamy już takie same telewizory jak oni, takie same kosmetyki... i tostery. A nasze jedzenie już dawno przegoniło ich jedzenie np. ... kiełbasa przegoniła...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #19 : 25-07-2008, 12:24:19 » |
|
Nigdzie nie napisałem, że zawsze chodzę z kompasem. Zestaw survivalowy, w moim odczuciu nie równa się kompas. Nie neguje posiadania kompasu, a jedynie wiarę, że kompas bez mapy może czynić cuda. Zdanie "Nie zestaw survivalowy a telefon jest naprawdę potrzebny!"było częścią większej wypowiedzi, Ty wyrwałeś je z kontekstu i zacytowałeś w oderwaniu od zdania poprzedniego oraz wypowiedzi, którą komentowałem.
Jak nie przyjmujesz moich wyjaśnień możemy kontynuować za pomocą priva.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Aborygeni twierdzą, iż stron świata jest siedem: północ, południe, wschód, zachód, środek, góra i dół. Nasz świat ma dwa wymiary, ich jest w 3D!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #20 : 25-07-2008, 12:57:26 » |
|
Nigdzie nie napisałem, że zawsze chodzę z kompasem. ...
Ja też nie. ... Zestaw survivalowy, w moim odczuciu nie równa się kompas. ...
Zgadza się - ale elementem składowym ww zestawu kompas często bywa  ... Nie neguje posiadania kompasu, a jedynie wiarę, że kompas bez mapy może czynić cuda. ...
Nikt nie pisał o cudach czynionych przez kompas (mam wrażenie że zestaw mapa + kompac też takowych nie czyni) ... Zdanie "Nie zestaw survivalowy a telefon jest naprawdę potrzebny!"było częścią większej wypowiedzi, Ty wyrwałeś je z kontekstu i zacytowałeś w oderwaniu od zdania poprzedniego oraz wypowiedzi, którą komentowałem. ...
Więc cytuję całość: " Cytat: Dziki Dzisiaj o 02:33:16 Sam pare lat temu, miałem "przygodę" z moim byłym nauczycielem z którym byliśmy na wycieczce w środku lasu w koło zero ludzi w promieniu TYLKO kilku kilometrów- miejscówka ciekawa moze kiedyś opowiem w każdym razie mało cywilizacji- spanie: domek bez prądu bo w koło go nie ma itd. jeden z nauczycieli tak się bał ze wziął ze sobą prawdziwą klamkę Mrugnięcie w razie czego... Poszliśmy na 5km wycieczkę z tym globtroterem- w drodze powrotnej z jego mega wiedzą zgubilismy się w lesie- krążlyliśmy W KOŁO tak do zmieszchu i gdyby nie to ze nasz "mega globtroter" złapał sieć i zadzwonił po leśniczego który nas znalazł prawie zaliczyli byśmy nocke w lesie:) - hehe niby i tak miejscówka "niedaleko" cywilizacji, a to tylko dowód ze przy niesprzyjających okolicznościach- ułomny koleś- nawet w tak niedalekiej odległości od cywilizacji krzesiwo, kompas guzikowy i kilka innych drobiazgów zawsze się moze przydać Mrugnięcie Wzruszyła mnie Twoja historia. Mrugnięcie Tylko, że wniosek jaki można z niej wyciągnąć jest wręcz odwrotny od zamierzonego. Nie zestaw survivalowy a telefon jest naprawdę potrzebny! IMHO Twój "ułomny koleś" potrafił się zachować całkiem sensownie - zamiast strugać bohatera, schował dumę do kieszeni i nie wstydził się prosić o pomoc - to wcale nie takie łatwe. Po co Ci kompas bez mapy? " Nie wiem - może głupi jestem ale z logicznego punktu widzenia to Dzik napisał że "...nawet w tak niedalekiej odległości od cywilizacji krzesiwo, kompas guzikowy i kilka innych drobiazgów zawsze się moze przydać." a ty mu zaprzeczyłeś słowami "Tylko, że wniosek jaki można z niej wyciągnąć jest wręcz odwrotny od zamierzonego. Nie zestaw survivalowy a telefon jest naprawdę potrzebny! IMHO Twój "ułomny koleś" potrafił się zachować całkiem sensownie - zamiast strugać bohatera, schował dumę do kieszeni i nie wstydził się prosić o pomoc - to wcale nie takie łatwe." Więc reasumując jeżeli ktoś mówi że coś jest potrzebne a inny twierdzi, że nie to tylko coś innego to czy logicznie myśląc nie jest to zaprzeczenie? Po pierwsze "ułomny koleś" zachował się jak palant już na samym początku autorytarnie ciągnąc wszystkich w gówno (i akurat lata mi to czy świadomie czy nie). Dwa - z słów Dzika wynika że istniała możliwość skorzystania z mapy i kompasu (czy też ich wcześniejszego zabrania). Trzy - dopiero kiedy zmierzchało i pojawiła się wizja nocy w lesie i ewentualnego wpierdolu od podopiecznych zaczęło się szukanie zasięgu - a Ty piszesz że OK, ze schować dumę to trudno jest i że ogólny szacun. Cztery - to że gościu był plantem to jeszcze nie świadczy o tym że reszta towarzystwa nie poradziłaby sobie z mapą i kompasem.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 25-07-2008, 12:59:01 wysłane przez buzz »
|
Zapisane
|
...Mamy już takie same telewizory jak oni, takie same kosmetyki... i tostery. A nasze jedzenie już dawno przegoniło ich jedzenie np. ... kiełbasa przegoniła...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #21 : 25-07-2008, 13:21:19 » |
|
No to gratuluję i znajomości topografii Tatr i pewności siebie. Choć góry nie są mi obce (a jestem i przewodnikiem górskim i instruktorem na kursach przewodnickich) to z samym kompasem we mgle lub po ciemku na takich np Czerwonych Wierchach nie czułbym się komfortowo.
znowu ...kurka piszesz na innych że wyciągają zdania z kontekstu a sam to robisz .. ja odpisałem że wiem że Zakopane jest na północy a słowacja na południu a Ty zaraz najeżdżasz sarkazmem na mnie no proszę ... nie odważyłbym się po ciemku we mgle iść przez tatry ....ale za dnia tylko z kompasem jak by zdarzyła się taka awaria ? czemu nie ..a to nie znaczy że znam tatry
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #22 : 25-07-2008, 14:04:21 » |
|
Nie wiem - może głupi jestem ale z logicznego punktu widzenia to Dzik napisał że "...nawet w tak niedalekiej odległości od cywilizacji krzesiwo, kompas guzikowy i kilka innych drobiazgów zawsze się moze przydać." a ty mu zaprzeczyłeś słowami "Tylko, że wniosek jaki można z niej wyciągnąć jest wręcz odwrotny od zamierzonego. Nie zestaw survivalowy a telefon jest naprawdę potrzebny! IMHO Twój "ułomny koleś" potrafił się zachować całkiem sensownie - zamiast strugać bohatera, schował dumę do kieszeni i nie wstydził się prosić o pomoc - to wcale nie takie łatwe."
Więc reasumując jeżeli ktoś mówi że coś jest potrzebne a inny twierdzi, że nie to tylko coś innego to czy logicznie myśląc nie jest to zaprzeczenie?
Po pierwsze "ułomny koleś" zachował się jak palant już na samym początku autorytarnie ciągnąc wszystkich w gówno (i akurat lata mi to czy świadomie czy nie). Dwa - z słów Dzika wynika że istniała możliwość skorzystania z mapy i kompasu (czy też ich wcześniejszego zabrania). Trzy - dopiero kiedy zmierzchało i pojawiła się wizja nocy w lesie i ewentualnego wpierdolu od podopiecznych zaczęło się szukanie zasięgu - a Ty piszesz że OK, ze schować dumę to trudno jest i że ogólny szacun. Cztery - to że gościu był plantem to jeszcze nie świadczy o tym że reszta towarzystwa nie poradziłaby sobie z mapą i kompasem.
Dokładnie o to mi chodziło- a myślałem, że już pisze w tak zawiły sposób, że ciężko mnie zrozumieć. Widze jednak, że Regent nie może zrozumieć nie tylko moich słów- ale również słów Supera więc chyba ma jednak problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 25-07-2008, 14:06:15 wysłane przez Dziki »
|
Zapisane
|
CQB TACTICAL Gear and Equipment Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do walki... Sprzęt: Blackhawk, Maxpedition, Gerber, Inova, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Spyderco i wiele innych http://www.cqbtactical.pl/
|
|
|
 |
« Odpowiedz #23 : 25-07-2008, 14:21:26 » |
|
Dajcie se luz a zwrotem "czytanie ze zrozumieniem" zaczynam już rzygać. W dzisiejszych czasach komórka powinna być moim zdaniem częścią szeroko rozumianego zestawu surwiwalowego jak i kompas (wspomagany przez zegarek, czy też na odwrót). Toćka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #24 : 25-07-2008, 14:46:37 » |
|
Wszystko fajnie i pięknie uszyte! Kawał dobrej roboty! Ale czy to Wam naprawdę się przydaje aby to nosić ciągle ze sobą? Ja widziałbym tylko potrzebę posiadania czegoś takiego w samolocie aby nie zostać bez niczego jak Tom w Cast Away ale przez ten terroryzm raczej nic z tych rzeczy nie wniesiemy na pokład. Wszędzie indziej w naszym kraju prędzej dojdę do drogi i złapię stopa niż złowię rybę na haczyki  Wiadomo, że niektórzy z nas marzą aby wylądować na bezludnej wyspie i aby nasz szpej zbierany latami ocalał ale większości z nas to się nigdy nie przytrafi. jako zombie hunter nie powiniennes wyglaszac takich opinii  Kiedys ktos na knives.pl napisal ``a po co noz? teraz juz nawet chleb na wsi jest krojony''  Dla przykladu, ja zawsze nosze apteczke przy sobie; rzadko, bo rzadko, ale sie przydaje( i cale szczescie). Dzis w firmie kolega potrzebowal pomocy. Wszyscy byli troche zdziwieni, ze nosze apteczke bardziej tresciwą, niz firmowa apteczka wiszaca na scianie. Co jak co, ale pisac na tactical, albo knives ``czy to Wam naprawdę się przydaje aby to nosić ciągle ze sobą?'' nie ma sensu! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #25 : 25-07-2008, 14:55:17 » |
|
Dajcie se luz a zwrotem "czytanie ze zrozumieniem" zaczynam już rzygać.
Czytasz o tym coraz częściej bo większość naszego społeczeństwa niestety ma z tym problemy- i raczej "danie se luzu" nie ma tu nic do rzeczy bo to jest stwierdzenie faktu. I nie wchodźmy już w dewagacje na ten temat ponieważ to już przesada. Do tego jak byś czytał co piszemy(nie będę używał sformułowania "czytał ze zrozumieniem") to: Owszem - telefon jest bardzo ważny (o ile jest zasięg - bo o tym też Dzik pisał) ale nie zamiast tylko równolegle.
Już o tym powiedział i Twój post nie miał by miejsca...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
CQB TACTICAL Gear and Equipment Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do walki... Sprzęt: Blackhawk, Maxpedition, Gerber, Inova, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Spyderco i wiele innych http://www.cqbtactical.pl/
|
|
|
 |
« Odpowiedz #26 : 25-07-2008, 14:57:33 » |
|
jeszcze kurka jedno słowo nie na temat to zamknę ten swój mały watek i się skończy .......
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #27 : 25-07-2008, 15:08:15 » |
|
Dziki niezdrowy klimat wprowadzasz w bardzo miłe forum. Sorry super. EDIT CDo tego jak byś czytał co piszemy
Nie zagalopowałeś się przypadkiem w swoich wnioskach? Hamuj człowieku, hamuj.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 25-07-2008, 15:14:41 wysłane przez Wuki »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #28 : 25-07-2008, 15:13:41 » |
|
poszedłem spać jak słońce wstawało więc nie wytrzymałem i podzieliłem to na konkrety i pierdoły ;-)
proszę do woli wpisywać się do nowego wątku o tym czy kompas jest potrzebny ? i po chuj nam te kity srity
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #29 : 25-07-2008, 16:08:02 » |
|
Ledwie człowiek zdąży sie położyć, wstać, pójść i wrócić z pracy, a tu na forum cuda się dzieją.
Na początek 3 tezy:
1. Pamiętacie co ostatniego z balonu wyrzucili bohaterowie Verne, przed wylądowanie na wyspie (wtedy jeszcze niewiedzieli, że bezludnej)? 2. Prawie zaszwe nosza przy sobie pakiet EDC i wcale nie bawię się z nim w partyzanta, idąc na zakupy do biedronki. 3. Mój survival KIT już dawno został zlikwidowany jako coś co uważałem za zbednę. Po co mi coś z czego moge skorzystać raz na 30 lat, a w dodatku jak wsiąda do samolotu, to nie bedę mógł go wziąść ze sobą. I daltego wolę zestaw EDC.
Rozwinięcie - czyli wyposażenie EDC z opisem. Nóż - najczęsciej wykorzystywany do robienia jedzenia. Oczywiście można kupić chleb krojony, albo łamać niekrojony i smarować masło karta kredytową. Tylko, że wtedy uprawiamy techno survival i komibinujemy niepotrzebnie nad rzeczami oczywistymi. Przy takich dyskusjach zawsze przypomina mi się scena, kiedy kolega rozkręcając coś wysłał synka do kuchni po nóż. Bo od rozkręcania rzeczy jest śrubokręt i tak samo nóż jest od krojenia i smarowania rzeczy, a nie karta kredytowa lub coś innego. Co do ceny noża - nikt nikomu nie każe kupować noża za 400 i więcej złotych, jest masa fajnych nozy do 200zł i kilka do 100zł. Jezeli potrzebujemy noża jako po prostu "narżedzia", to kupmy dużego vicka z blokowaną głownią i kilkoma dodatkami. A dlaczego ludzie kupują Sebenzę? A dlaczego kobiety kupują perfumy za 400zł? Z tych samych powdowów - i jak ktoś lubi i go stac, to nie ma co nad tym dyskutować. Latarka - wystarczy, że domofon będzie nie podświetlany lub w nocy na drodze w lesie zepsuje nam się elektryka w samochodzie. Przydaje się też, żeby poświecić sobie pod nogi lub w zamek kiedy przepali się żarowka na klatce. Zapalniczka, zapałki - do zapalania zwyklego grila lub ogniska albo do przytopienia przeciętego plastikowego sznurka. Paracord - czasem musimy nagle zwinąc kilka rzeczy w paczkę lub zastapic zerwane sznurowadło lun naprawić coś innego. Jakieś trwałe jedzonko - oczywiście teoretycznie zawsze jest sklep, ale może on byc zamknięty lub mozemy sie znaleźć w pociągu który utknął gdzieś na 6h i co wtedy. Podobna sytuacja z wodą do picia, lepiej zawsze mieć butelkę. Do tego warto nosić mini apteczkę, zapas schowanej kasy, telefon komórkowy i rolke tasmy samoprzylepnej. To sa naprawde rzczy z ktorymi codzienne życie jest łatwiejsze. To właśnie bez nich musimy się na codzień bawić w survival.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|