 |
« : 04-07-2008, 22:40:41 » |
|
Jakiś czas temu nabyłem 4 zestawy MRE i chciałem podzielic się opisemich zawartości z Wami (zwłaszcza, że po polsku nie znalazłem dokladnych opisów zawartości). Na początek będzie to NR3 - Beef Ravoli. Później zaś: 6 - chicken fatija, 10 - chili and macaroni i 11 - spicy penna pasta.
A więc do dzieła, czyli co składa się na zestaw 3 beef riavoli: - vegetables crackers - są to 2 sucharko-herbatniki o lekkim posmaku warzywnym, maja stanowić surogat chleba - bardzo smaczne. - cheese spread (fortified) knead package - czyli serek topiony ktory przed otwarciem nalezy wygnieść, żeby przywrócić mu homogeniczność (bo się oddziela oliwa). Kolor pomarańczowy, przypomina serki topione kielbaski o smaku chedar. lekko pikanty, smaczny, nawet kot się połakomił. Serkiem tym smarujemy sucharki z pozycji pierwszej. - brownie with chocolate chips - brązowa babeczka na deser, słodka i mocno zbita z kawałkami czekolady w środku. IMHO przypomina trochę polskiego murzynka. - brązowa plastikowa łyżeczka którą wg pomysłu w pewnej ksiazki zmodyfikowałem tak, że jej tyl stanowi hak i nie zsuwa się (nie wpada) do środka menażki.
I kilka rzeczy których jeszcze nie używałem: - hot beavare bag, czyli torba strunowa do ogrzewacza - ni ekorzystałem, danie główne podgrzałem na palniku gazowym w kubeczku od nalgane wypełnionym morską wodą (degustacja odbywała się na plaży). - ogrzewacz chemiczny, - beef ravioli (danie główne) - smakuje jak polskie pulpety w sosie pomidorowym wraz z makraonem, a w rzeczywistości to pierozki mięsne w sosie pomidorowo-mięsnym. - pinapple (kompot ananasowy, ktorego pudelko kartonowe zawiera kartę pocztową), - trochę słodkawy, ale cąlkiem do rzeczy kompot ananasowy. - baverage base, powder orange, typ II fortifi - rozpuszczalny napój pomarańczowy (podobny i identyczny z naturalnym). - torba foliowa zawierająca: małą butelke tabasco, 2 gumy do żucia, zapałki, śmietankę, kawę, cukier, ręcznik papierowy, ręcznik nasączany. Kawa rozpuszczalna zbliżona do do Jacobsa, niestety jak ktoś lubi mocną to lepiej zaparzyć 3/4 kubeczka. Śmietanka bardzo dobra, nie zbryla się. Guma rozpuszczalna - cynamonowa.
Powyższy opis bede rozwijał w zakresie nie opisanych dań i rozszerzał po otwarciu kolejnych pudełek.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 22-07-2008, 18:20:22 wysłane przez McBren »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 22-07-2008, 18:34:47 » |
|
Dopisałem do częsci pierwszej trochę informacji na temat tego co jadłem. Za chwilę pojawi się tez kilka fotek, musze je tylko przerzucić z aparatu do kompa, a potem do internetu. Zamieszczam tez opis kolejnego zestawu. Tym razem serwowany był: Chicken Fajita nr 6.
Chicken Fajita seasoned chciken breast with rib meat - tym razem podgrzewane w misecze z gorącą wodę z czajnika elektrycznego. Później wygniecione dla wyrównania temperatury. podobno w oryginale żeby się nie poparzyć, całość pakuje się po otwarciu z powrotem do kartoniki. Foliowe opakowania mają u góry dwa nacięcia, jezeli część wyjem, nacinamy kolejne, żeby się łatwiej jadło. Sam kurczak było w sosie pomidorowo-warzywnym. Całkiem smaczny. Tortillas - w opakowaniu dwie miękkie tortille (jasniejsze i bardziej miękkie niz te ktore można kupićw polskich sklepach). Zjadłem je razem z daniem głównym. Mają lekki gorzki posmak. Nut rasin mix - czy zestaw słodyczy, najprawdopodobniej orzechy i rodzynki. jeszcze nie otwierane. Cappuccino, French Vanilla - kawa Cappucino? - tez nie otwierane. Yellow and wild rice pilaf - nie otwierane, odpowiednik ciastka z zestawu poprzedniego? Cheese spread - kolejny serek topiony? Dodatki: łyzeczka (ta skróce tak, żeby mieściła się w admin pouchu), worek strunowy na napój, worek z podgrzewaczem. I na koniec zawartość foliowego woreczka: Cider instant apple flavor drink mix - rozpuszczalny napój jabłkowy, o smaku jabłka z cynamonem. Spokojnie starczył żeby nadac smaku 0,5l płynu. Ręcznik papierowy suchy i nawilzany, zapałki, sól. Zawartość woreczka mocno przeszła zapachem ziół, tak jak w poprzednim wypadku zapachem tabasco. Na szczęscie wszystkie opakowania w środku są szczelne i kawa pachniała i smakowąła kawa, napój jabłkowy jabłkiem, a guma cynamonem.
Jak na razie oba zestawy byly smaczne, choć żeby się najeść to musiałbym miec conajmniej 2,5 takiego zestawu dzienie. A nie koniecznie muszę jeść gorące danie 3x dziennie (wystarczy ciepła herbata). Więc do MRE wziąłbym więcej czegoś chlebopodobnego (suchary, krakersy) i jakąś mielonkę lub pasztet. - zestaw ziół do dania głównego (odpowiednik tabasco z poprzedniego zestawu), zawieał cebule, pieprz, paprykę, czosnej, nie zawierał soli. Wsypałem całóść i jeszcze daleko mu było do chiskich zupek. Jak za 17zł za sztuke, to te zestawy są naprawdę przemyślane.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 22-07-2008, 22:06:49 » |
|
Stwierdzenia że trzeba zjeść 2,5/3 to jak najbardziej prawda. Pomijając co napisane na pudełku co do wartości odżywczej sprawdzone osobiście. Ojciec będąc w Iraku na pierwszej zmianie, a obecnie w Afganistanie też mówił/testował ze odżywiając się tylko MRE trzeba wszamać 3 dziennie. Pomijając fakt, że nie jadł tego nikt i leżały stosy na paletach, ale czemu się dziwić jak w stołówce niemalże wszystko czego dusza zapragnie. Po Iraku dostałem karton draństwa i 7 dni pod namiotami na tym jechałem. Jadłem po dwa na zasadzie: -odpakować na śniadanko jedno i wszamać wszystkie sucharki, miętki chlebek taki czy co tam się trafiło + smarowidła + ciepły napój -do czasu obiadku szamało się słodycze -na obiadek odpakowywałem drugie MRE (dublowały mi się więc miałem po 2 takie same zestawy), na obiad 2x danie główne -podwieczorek/kolacje/czy jak tam to nazywacie wszystko co zostało z drugiego MRE czyli śniadanie w odwrotnej kolejności No jedyna wada to, jak się domyślacie, zajmowane miejsce. Waga mnie nie ruszała ale 2/3 plecaka to było MRE. Spokojnie było i żadnych problemów z flakami i słynnej MRE sraki nie miałem. No i z Afganistanu też czekam na obiecaną dostawę :> Pozdrawiam edit: niestety poszczególnych zestawów nie opiszę bo sami wiecie kiedy był pierwszy wyjazd do Iraku... wprawdzie przed wyjazdem do Afganistanu dostał 3 racje polskie i 4 MRE, ale przekazałem wszystko kumplowi na spróbowanie edit2: mgr_scout - no to był mój pierwszy taki wyjazd, więc nie miałem zbyt dużo pomysłów jak optymalnie spakować itp, upakowałem jak dało rade i w drogę  później odciski, doganianie ekipy itp już zweryfikowało co spieprzyłem
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 22-07-2008, 22:44:21 wysłane przez owsianka »
|
Zapisane
|
Religie uznać trzeba za źródło energii. Może być wykorzystana do naszych celów, ale tylko w granicach które ustala doświadczenie. Na tym polega tajemne znaczenie wolnej woli.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 22-07-2008, 22:39:44 » |
|
Co do objętości MRE to mało kto nosi je zapakowane, lepiej rozpakować i zabrać to co potrzebne to raz, a dwa to łatwiej po plecaku poupychać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 22-07-2008, 23:13:25 » |
|
Jak na razie oba zestawy byly smaczne Podziwiam jak można o zestawie MRE powiedzieć ze był smaczny, ja generalnie przejadłem tego sporo, ale to żarcie jest poprostu do d.. Nie na darmo nazywają je Meal Rejected by Etiopian jedyne danie jakie jako tako wspominam dobrze to spaghetti- na zimno smakowało jeszcze jako tako- jak je podgrzałem- smakowało jak wszystko KARBIDOWO. Wg mnie podgrzewane- wszystkie te dania smakują tak samo. Zdecydowanie wole wziąść schabowego z ryżem, jak tylko mam możliwość  Owsianka podizwiam ze tachałeś ze sobą pełne 12 sztuk MRE:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
CQB TACTICAL Gear and Equipment Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do walki... Sprzęt: Blackhawk, Maxpedition, Gerber, Inova, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Spyderco i wiele innych http://www.cqbtactical.pl/
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 22-07-2008, 23:20:55 » |
|
14 sztuk  Ale wyobraź sobie jaki luksus był jak wracałem z tym "plecaczkiem" w druga stronę. No wali karbidem ale mi naprawdę smakowało. Wujek Sam już się bije o moje DNA. Odkryją jak wyhodować fightera jedzącego MRE. :> I jeszcze jedno co do karbidu, kto nie próbował, niech przystawi źródło ognia do wylotu podgrzewacza... Jak żarcie wam nie smakowało, to przynajmniej się można poparzyć w nagrodę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Religie uznać trzeba za źródło energii. Może być wykorzystana do naszych celów, ale tylko w granicach które ustala doświadczenie. Na tym polega tajemne znaczenie wolnej woli.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 23-07-2008, 01:03:35 » |
|
No można przypalić karbid to fakt:) Faktem jest też że jest to jedyne żarcie które można zjeść ciepłe- dolewając do niego jedynie wody, sikając do podgrzewacza czy wlewając cokolwiek co spowoduje reakcje chemiczną. Dlatego też czasami nie da się uniknąć jedzenia tego shitu, jednak ja zawsze kiedy tylko mogę mogę wybieram inną opcje:)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
CQB TACTICAL Gear and Equipment Jedynym sposobem do zachowania pokoju jest ciągła gotowość do walki... Sprzęt: Blackhawk, Maxpedition, Gerber, Inova, Zippo, Windmill, ESP, ASP, Cold Steel, Lansky, Rite in The Rain, Spyderco i wiele innych http://www.cqbtactical.pl/
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 13-08-2008, 17:12:52 » |
|
wlasnie znalazlem kawe, cappucino i pianke w proszku z ostatniego zestawu MRE. To chyba najlepsze rzeczy, bo reszta byla paskudna  Wczesniej jadlem pare zestawow( makarony glownie), ale zdecydowanie nie polecam `kurczka w tajskim sosie'. Bylem glodny, wiec moja zdolnosc absorbcji rzeczy o smaku waty kosmetycznej sie polepszyla Sam kurczak( kawalki) byl suchy, a dodatkowe chrupiace `cos' bylo co najmniej podejrzane. W zamysle pewnie bylo to bambus, lub ananas, ale chyba cos nie wyszlo. Dodatkowy ryz w osobnym opakowaniu rowniez zdradzam swoje pochodzenie z fabryki plastiku, a nie pol ryzowych  polecam za to zestawy makaronowo-pomidorowe. polecam: http://www.sltrib.com/food/ci_8534039?source=rv Zwroccie tylko uwage, ze niektore nazwy sie uz zmienily, P.S. czasami wydaje mi sie, ze kluczem do sukcesu jest duza ilosc przypraw. O ile pamietam zawsze mi smakowalo jak dodalem tyle tabasco/peperoni/pieprzu, ze az wypalalo mi poniebienie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 26-08-2008, 12:32:08 » |
|
potwierdzam że dania główne miesne potrafią być obrzydliwe - kurczak czy indyk to jakieś przemielone mięcho uformowane w kształ piersi z kurczaka i o smaku nijakim
coś makaronowego z sosem pomidorowym było dobre
przekąski różnie - raz lepiej raz gorzej, np. masło orzechowe ok, sery już niekoniecznie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 26-08-2008, 14:25:38 » |
|
Ja tam zawsze jak jem MRE to jestem na tyle wygłodzony, że nawet gdyby to była zapakowana i zakonserwowana kupa słonia to by mi smakowało :-)
Ps. A tak na serio to może MRE nie jest jakimś rarytasem, ale zjeść sie da bez problemów. Tak wiec, nie zrażajmy aż tak ludzi do tego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 15-10-2008, 18:49:22 » |
|
Fotki.  MRE - opisanie zestawów  MRE - opisanie zestawów W kartoniku paczuszka z kompotem ananasowym, a w tej wyżej tortelini w sosie mięsnym. Obok podgrzewacz i woreczek na napój. Oraz mały woreczek przyprawami i dodatkami.  MRE - opisanie zestawów  MRE - opisanie zestawów A tu mamy rozbebeszony maly woreczek. Kolejno od góry: sól jodowana, jednorazowy ręcznik, kawa i cukier. A w dolnym rzędzie: zapałki, ręcznik nawilzany, guma do zucia, tabasco, śmietanka do kawy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 12-11-2008, 08:37:42 » |
|
A mam takie pytanko. Właśnie z Afganistanu przyjechało dla mnie MRE. Jeszcze nie dostałem do łapek, ale ma wśród nich być pare zestawów jekiegoś szturmowego MRE czy cus takiego. Niby ma mieć więcej kalorii itp. Spotkał się już ktoś z tym?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Religie uznać trzeba za źródło energii. Może być wykorzystana do naszych celów, ale tylko w granicach które ustala doświadczenie. Na tym polega tajemne znaczenie wolnej woli.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 14-11-2008, 07:20:36 » |
|
W poniedziałek dam fotki tego MRE "Professional"  W każdym razie, zamiast tego opakowania znanego ze zwykłych MRE, mamy do czynienia ze zwykłym przeźroczystym opakowaniem. Na nim wielki napis First Strike (chyba Meal). Po wstępnym rozpakowaniu nie stwierdziłem obecności czegoś do szamania na ciepło. Poszczególne elementy są już zapakowane w klasyczny dla żarcia z MRE sposób. W racji przeze mnie odkaowanej trafiły się m.in. 2 kanapky (320 kalorii każda), mus jabłkowy, pieczywko itp znane ze zwykłego MRE. Jako nowość można w sumie zaliczyć 2x batonik energetyczny. Kalorii nie maja z opisu dużo, ale częstują nas 100mg kofeiny, więc jak ktoś podatny to pomoże. W paczuszce z zapałkami tabasco itp pierdołami dołączono dumnie nazwane gumy do żucia "Stay Alert". Paczka zawiera 5 gum, a każda ma nam dostarczyć kolejne 100mg kofeiny. Cały zestaw ma mieć niby 2500 kalorii, ale to później podliczę. Ta racja jest trochę cięższa od zwykłego MRE, ale dostajemy ją niemalże luzem, więc z szybkim jej przepakowaniem nie powinno być problemu. Do szczęścia dodają nam plastikowy woreczek z zapięciem do którego również spokojnie wchodzi cała racja, lub ewentualne śmieci. Całą resztę obfocę, ale do netu wrzucę dopiero w poniedziałek. Jak znajdzie się okazja to nawet zdam relacje co ze mnie zostało po tych kanapkach i całej reszcie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Religie uznać trzeba za źródło energii. Może być wykorzystana do naszych celów, ale tylko w granicach które ustala doświadczenie. Na tym polega tajemne znaczenie wolnej woli.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 14-11-2008, 11:09:56 » |
|
Ciekawe, nie wiedziałem, że takie coś istnieje...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 14-11-2008, 20:03:12 » |
|
Dobra, zestaw trzeci, co prawda dopiero jedno ruszyłem, ale juz moge napisac co jest w magicznych paczuszkach. Menu no 10 Chili and macaroni Kreamsicle cookie - ciastko z pomarańczowym nadzieniem. Nadzienie przypomina polskie pomarańczowe draże, chyba każdy zna ten smak (młodsi moze nie;) Cocoa beverage powder - jakiś napój Ogrzewacz, woreczek na napój, łyzeczka (będe miał już trzecią w komplecie  Skittles - czyli coś w stylu MM, ale jeślipamiętam to calkowicie owocowe Chili and macaroni - danie główne Cheese spread - kolejny serek topion, ciekawy czy o innym smaku niz ten z poprzedniego zestawu Wheat snack bread - czy kolejna odmiana chlebak (był juz tortile i suchary warzywne) oraz jak zwykle w drugim woreczku: guma, chusteczka sucha i mokra, zapałki, cukier, śmietanka i chyba kawa w miare zjadania, bede opisywał jak to smakuje
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|