 |
« Odpowiedz #75 : 29-04-2009, 22:06:34 » |
|
Jasne . Tłumacząc to na ludzkie .
tłumacząc to na ludzkie, jeśli  nie rozumiesz: aby nie zachciało Ci się kiedys pić wody z Zelaznego Mostu np., Sam zadałeś pytanie do którego się odniosłem, co może innego odparować poza wodą, to dałem Tobie odpowiedź. Co do wód stojących, unikałbym ich, szczegolnie jesli zaba do góry brzuchem. Co było tego powodem ? żaby chłoną toksyny całą powierzchnia ciała do organizmu...... czesto piję wodę pobraną z naturalnych źródlisk, na surowo, licząc się z zagrożeniami. Znam je, przyjmuje do wiadomosci i okreslam zagrozenia i stopien ryzyka. Jak jest akceptowalne, to pijemy. W sytuacjach ekstremalnych, akceptowalny stopień ryzyka wzrasta. Nic ponad to.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 29-04-2009, 22:14:30 wysłane przez zirkau »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #76 : 29-04-2009, 22:17:27 » |
|
tłumacząc to na ludzkie, jeśli  nie rozumiesz: aby nie zachciało Ci się kiedys pić wody z Zelaznego Mostu np., Sam zadałeś pytanie do którego się odniosłem, co może innego odparować poza wodą, to dałem Tobie odpowiedź. A już się bałem ,że chcesz mnie nakłonić do hodowli rybek - mój kot był by pewnie zadowolony ,to jednak musi go zadowolić wiskas za który ja płacę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #77 : 29-04-2009, 23:38:08 » |
|
Żaby tam nie widać  , ale była troszkę dalej. Co do wód stojących, unikałbym ich, szczegolnie jesli zaba do góry brzuchem. Co było tego powodem ?
Nie pytałem 
|
 Odp: pozyskiwanie wody
1.JPG (52.23 KB, 729x538 - wyświetlony 255 razy.)
 Odp: pozyskiwanie wody
2.JPG (79.15 KB, 732x549 - wyświetlony 267 razy.)
|
|
« Ostatnia zmiana: 29-04-2009, 23:43:38 wysłane przez kopek329 »
|
Zapisane
|
"Czasem- i mówię to zupełnie szczerze - żal mi, że nie wychowano mnie jak włóczęgi. Nie związanego z żadnym miejscem, obowiązkami i ludźmi."
|
|
|
 |
« Odpowiedz #78 : 12-07-2009, 00:55:02 » |
|
Żaby tam nie widać  , ale była troszkę dalej. o chłopie zakładam że to pole po drugiej stronie rowa jest uprawne, a zatem pewnie to koktajl z polifoski, gnoju, pestycydów i co tam jeszcze chłop wymyśli, żeby mu się plony wydarzyły  zająców z rogami tam nie było w pobliżu?  no- lepiej późno, niż wcale
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #79 : 12-07-2009, 00:59:40 » |
|
Złote wiadro Tomku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #80 : 12-07-2009, 01:20:23 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #81 : 24-10-2009, 00:19:45 » |
|
Muszę przyznać, że zdziwiły mnie te trujące drzewa - cis i bez? Wydawało mi się, że to raczej nieszkodliwe drzewa. Widziałem również nazwę Żelazny Most - kilka historii słyszałem o tym miejscu i powiem jedno - ja nie próbowałbym wody w promieniu kilku kilometrów od tego miejsca. Tam chyba jest cała tablica Mendelejewa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #82 : 25-10-2009, 19:32:20 » |
|
Muszę przyznać, że zdziwiły mnie te trujące drzewa - cis i bez? Wydawało mi się, że to raczej nieszkodliwe drzewa. Cały cis z wyjątkiem jadalnych osnówek nasion jest toksyczny. Nie wolno przechowywać żywnosci i wody w naczyniach z drewna cisowego. Przy obróbce cisu nalezy uzywać masek ochronnych. http://pl.wikipedia.org/wiki/Taxus_baccataRoślina trująca. We wszystkich częściach rośliny, oprócz osnówki, znajdują się duże ilości trujących związków, przede wszystkim taksyny. Zatrucia zazwyczaj przypadkowe. Objawy zatrucia dotyczą przede wszystkim układu krwionośnego i serca (spadek ciśnienia krwi, zaburzenia rytmu serca, migotanie komór). Zatrucia mogą okazać się śmiertelne, więc poszkodowany powinien znaleźć się jak najszybciej w szpitalu. Co do Bzu, to chyba tak tragicznie nei jest. Toskyczne są niedojrzałe owoce. Jednak owoce dojrzałe po przegotowaniu i kwiaty sa jadalne. Z gałązek robi się gwizdki i kontakt ich z ustami nie poiwoduje śmierci. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bez_czarnySurowcem zielarskim są kwiaty (Flos sambuci) i dojrzałe (czarne) owoce (Fructus sambuci), rzadko liście i kora. Wszystkie części rośliny zawierają toksyczny składnik zwany sambunigryną. Składnik ten po spożyciu jest rozkładany do cyjanowodoru, co powoduje poczucie słabości, niekiedy wymioty. Jednak podczas przetwarzania (suszenie, gotowanie itp.) sambunigryna ulega rozkładowi, co pozwala na stosowanie. Wychodzi, że suszenie rozkłada trujący czynnik.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #83 : 02-02-2010, 18:21:15 » |
|
Jako świeży posiadacz platformy telewizyjnej obejrzałem sobie przed chwilą filmik o sztuce przetrwania, ale nie z tym showmanem Beary Grylls-em, tylko z Ray'em Mears'em. Spodobał mi się jego sposób pozyskiwania wody ze śniegu. Gość naładował śniegu do moskitiery, powiesił koło ogniska a pod spód postawił kubek.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Irek.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #84 : 23-03-2010, 17:49:00 » |
|
trochę odświeżę, bo chyba nie ma sensu zakladać nowego tematu. wrzucałem na knives, ale nie wszyscy tam zaglądają, więc wrzucę i tutaj.
niedługo zaczyna się sezon na sok brzozowy, więc nieco teorii zaczerpniętej od leśników
sok brzozowy zawiera: 0,7-2,0% cukrów 0,1-0,2% kwasow organicznych do tego troszkę garbników i mikro i makro elementow.
Jak pozyskujemy:
otwory o średnicy ok.10mm i głębokości od 6 do 8 cm(nie licząc grubości kory) wiercimy na wys ok1m*.Ilość otworów jest zależna od pierśnicy drzewa:
od 18 do 25cm - 1 otwór od 26 do 35cm - 2 otwory powyżej 36cm - 3 otwory
W wywiercony otwór wtykamy rurkę, wężyk- cokolwiek po czym sok będzie mógł spływać do naczynia i po drodze nie złapie jakichś syfów.
Po ustaniu wycieku otwór trzeba zabezpieczyć(bo oczywiście nie wiercimy za każdym razem nowej dziury, tylko przez cały sezon, czyli ok 3 tygodnie, zbieramy z tej samej ). Otwory zabezpieczamy drewnianymi kołeczkami o średnicy o 1mm większej niż średnica otworu. Kołeczki powinny być zaimpregnowane poprzez gotowanie w parafinie przez ok 30minut
* Ale warto wiedzieć, że im wyżej, tym słodszy będzie pozyskany sok.
Mam nadzieję, że się przyda.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #85 : 18-11-2010, 23:10:46 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #86 : 14-05-2011, 17:19:02 » |
|
Mam to was takie pytanie. Wiem, że archeologia deczko ale nie będę nowego tematu zakładał. Jakie ilości wody można pozyskać z destylarki słonecznej? Słyszałem też, że wkładając do środka zielone części nie trujących roślin można tę ilość zwiększyć ale nie wiem dokładnie ile taka destylarka jest w stanie dać wody
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #87 : 14-05-2011, 18:10:15 » |
|
Destylarka da Ci tyle wody ile w nią włożysz .  A tak na poważnie - to zależy jeszcze od nasłonecznienia i wielkości takiego sprzętu - tu mówię o czasie pozyskania raczej nie o ilości bo z pustego to i Salomon nie naleje . Szału raczej ogólnie nie ma - RNL miał chyba jakieś mocniejsze przemyślenia w tym temacie .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #88 : 15-05-2011, 20:48:45 » |
|
Źle ująłem pytanie miałem na myśli ile mniej więcej wody na godzinę/dobę mogę otrzymać z takiej destylarki ponieważ nie długo wybieram się na pierwszy wypad w teren i nie wiem ile worków wziąć aby zbudować odpowiednią ilość destylarek.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #89 : 15-05-2011, 21:18:25 » |
|
Poćwicz na jednym - kąpał się i tak nie będziesz .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|