 |
« Odpowiedz #135 : 11-02-2010, 19:23:00 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #136 : 11-02-2010, 20:25:47 » |
|
Idąc tym tropem odkrycia można dokonać jeszcze jednego - kij od miotły . Lanie wody - pasuje jak ulał.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #137 : 11-02-2010, 21:38:44 » |
|
Nie powiem , dla mnie to nowość ...
jakbyś uważał na fizyce to by nie była aż taka nowość 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #139 : 11-02-2010, 21:44:51 » |
|
w imię zasad 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #140 : 11-02-2010, 21:53:56 » |
|
Ecchhh zawsze tylko Pi9ngwiny obrywają ... Jak przez globalne ocieplenie nas zaleje , nastąpi następna epoka lodowcowa i pingwiny przypłyną do Polski - wtedy chce widzieć wasze miny 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #141 : 11-02-2010, 22:42:54 » |
|
A ja się zdziwię dopiero wtedy jak te pingwiny (które szanuję ) wejdą na te rosnące bambusy u nas i zaczną krzesać ogień z nich zjeżdżając
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #142 : 21-04-2010, 13:37:41 » |
|
Echh przebrnąłem przez te 10 stron. Napiszę coś od siebie. W zimie na sniegu ogólnie najlepiej (w zasadzie bez tego ani rusz) dać pod spód 3-4 najgrubsze gałęzie lub ze 2 kłody jak są. Po prostu chodzi o to żeby odizolować ognisko od śniegu dopuki porządnie się nie rozpali, bo nawet jeżeli się rozpali bez tego to są duże szanse że na początku zapadając się w śnieg po prostu zgaśnie. Później jak już jest trochę żaru raczej to nie grozi jak się dba o ogień. I nikt chyba nie pisał jeszcze o korze z jałowca, którą rozcieramy (wierzchnia warstwę) w rękach na włókna, które z kolei się dobrze zajmują, można zbierać wystające nad śniegiem suche resztki traw i trzcin na lodzie. Po za tym każdy prawie ma chusteczkę w kieszenie o tej porze. A w deszczu ognisko najlepiej palić pod jakimś sporym drzewem w lesie zawsze to mniej pada.  . ps. przydaje się piersiówka czasem z paliwem rakietowym  jak ktoś lubi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
wódz siuksów wykrzyknął łapankanapanka i wyruszyli na wojne przeciw irokezom
|
|
|
 |
« Odpowiedz #143 : 17-10-2010, 14:09:36 » |
|
To ja również się wypowiem. Z mojego doświadczenia wiem, że większość technik ostatecznie się nie sprawdza, jeżeli jest się w ciężkich warunkach, a sztuką survivalu jest upraszczanie sobie życia, tak więc zawsze kiedy rozpoczynamy marsz, jeżeli planujemy później palić ognisko, warto się zatrzymać i nazbierać cieniutkich gałązek drzew iglastych, oderwać trochę kory brzozowej i włożyć to do kieszeni. Większość materiałów z których są zrobione nasze ubrania mają właściwości wyciągające wodę z przedmiotów przylegających, tak więc gałązki tzw. chrust, czy kora brzozowa mogą być nawet mokre w momencie wkładania do kieszeni, ale w moim przypadku zawsze, np. w górach kiedy po 2 godzinach marszu chciałem rozpalić ognisko, cały materiał, który nazbierałem wcześniej na podpałkę był całkowicie suchy. Podany przeze mnie przykład odnosi się oczywiście do paliwa naturalnego, można spakować do zasobnika wszystko co łatwopalne i pomoże nam w uzyskaniu ognia w każdych warunkach (nasączona wata, tabletki łatwopalne itp.) ale należy pamiętać, że zawsze przy użyciu takich materiałów spalają się trujące mieszanki chemiczne, więc jeżeli to komuś przeszkadza, to zdecydowanie polecam użycie paliwa naturalnego. Morał z tego taki, zanim wyruszycie w teren, przygotujcie się chłopaki. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #144 : 12-10-2011, 22:18:26 » |
|
Pinokio i viagra.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #145 : 07-01-2012, 20:14:32 » |
|
Ja jestem początkujący ale popieram w znacznym stopniu korę brzozy  Odpowiednio trzasnąć iskrami krzesiwa na to (najpewniejsze jest), na to suche drobniutkie gałązki (najlepiej brzozowe ale inne też są dobre) no i na to już troszkę grubsze paliwo i przechodzić w coraz grubsze. Co do patentów z "zapałkami" z krzewów iglastych takich suchych nie próbowałem ale jeszcze pomyślę nad tym! Pozdro
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #146 : 13-01-2012, 23:49:32 » |
|
Może mało survivalowo ale ja używam do tego kuchenki do gotowania  (efekt 100 % towy, i zero pieprzenia się z korami ,suszeniem w kieszeniach ,czy zabierania wcześniej przygotowanej rozpałki ). Jak jest śnieg to staram się dokopać do podłoża.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #147 : 14-01-2012, 13:28:03 » |
|
Może mało survivalowo ale ja używam do tego kuchenki do gotowania  (efekt 100 % towy ... Tzn jak ? Kładziesz gałązki na palniku i podpalasz ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu. Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach - to klęska. Józef Piłsudski
|
|
|
 |
« Odpowiedz #148 : 14-01-2012, 15:48:41 » |
|
Układam ognisko tak jak normalnie(trzeba tylko je tak ułożyć żeby był dostęp dla kuchenki) tylko że te mniejsze gałązki które podpalą te większe nie muszą być wybitnie suche.A kuchenkę stosuje jako bardzo dużą i wydajną zapalniczkę, a zarazem suszarkę.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 14-01-2012, 15:52:54 wysłane przez 48KR »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #149 : 14-01-2012, 15:52:58 » |
|
Znaczy sie przechylasz kuchenkę do poziomu?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
|