POwitoł
Zakupiłem gadżeta to podbiję temat

Znudzony docinkami znajomych nt. emo

i w sumie znudzony i zmęczony arafatkami zażyczyłem sobie od Żony buffa.
Model podstawowy kupiony w krakowskim grappa.pl. , wzór czarny nie do końca taktyczny


Buff.
Po pierwszym weekendzie używania:
- luźny - zsuwa mi się z gęby i ucieka pod kurtkę; na brodzie muszę co rusz poprawiać, z tyłu karku po jakimś czasie nawet mi się nie chciało. Trzeba zahaczyć o uszy

- zimny - złożony na dwa przy temperaturach z okolicy -2 stopni i lekkim (taki, że czuć że jest) wietrze broda mi marzła, a na szyi czasem czuć było wiar;
+ sama idea mi się podoba (choć według mnie arafatka bardziej uniwersalna). Przy arafatce nie mogę dopiąć kurtki hardshelowej do końca zamka. Tu nie ma problemu.
+ za wzornictwo

Większość do mnie nie trafia, ale owce akurat mi się podobają

U mnie na tą pogodę niestety nietrafiony "zakup". Nie spodziewałem się wielkiego grzania (w końcu to dosyć cienka szmatka) ale no kuźwa mogło być lepiej. Spróbuję zrobić zaszywkę żeby mi przynajmniej z ryja za bardzo nie leciała i szmatka będzie na wiosnę/lato/jesień. Na przyszłą zimę może uda mi się skombinować trochę power stretchu i sklecić sobie takiego kondoma we własnym zakresie. Te zimowe z paskiem polarowym do mnie nie przemawiają - już trochę zbyt obszerne i pod kołnierz kurtki trudno mi upchnąć. Jeśli znajdę gdzies w Kraq to obadam jeszcze recon wrapa, a jak się uda to cyclone buffa (ale cena...).
Czy ktoś ma buffa z merynosa? Jak z trzymaniem ciepła w stosunku do zwykłego i jak z jego szerokością/elastycznością?