 |
« Odpowiedz #15 : 24-09-2007, 17:10:02 » |
|
Może ktoś mi powiedzieć jak działa ta kuchenka, bo kiedyś zbudowałem sobie nieco inną i nie chciała działać. Gdzie lejem paliwo i co lepiej, benzyne czy denatruat? Bo jeżeli paliwo wlewamy do komory z dziurkami, to jak ją wlać przez te dziurki. A jezeli do komory środkowej, to po co te dziurki?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #16 : 24-09-2007, 18:49:28 » |
|
Do środkowej, a po co dziurki? Bowiem palą się opary a nie benzyna i dzięki temu tworzy się niby palnik. Dodatkowo można wrzucić trochę żwirku - ale co to ma dać szczerze mówiąc nie pamiętam a i nigdy nie testowałem; coś mi się kojarzy że zapobiega to szybkiemu parowaniu. Głowy jednakowoż nie dam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #17 : 26-09-2007, 17:33:14 » |
|
Jeszcze jeden sposób [trudniej wykonać w plenerze ale chyba wygląda najbardziej "pro"]: http://www.techeblog.com/index.php/tech-gadget/video-mini-stove-gets-canned[edit] Wczoraj zrobiłem taką ^ "kuchenkę", jedyne zmiany - zamiast waty szklanej [?] która jest wkładana na filmie dałem zwykłą. Zatankowałem bryną i... nic, nie da się odpalić :/ cały wieczór i dzisiejszy ranek się męczyłem, w pokoju u mnie wali jak z jakiejś meliny <głęboki wdech :]> Jedynie udało mi się odpalić po powtykaniu w otworki zapałek, je podpaliłem - wtedy owszem, kuchenka działała. Nie obyło się też bez "wypadków", nie wiedziałem że bryna pali się tak jasnym i trudnym do zauważenia w dziennym świetle płomieniem, to, że "płonie" mi dłoń zauważyłem dopiero gdy podgrzało mi bardziej palec wskazujący. Druga wpadka - gdy kuchenka się paliła [z powtykanymi zapałkami] chciałem ją zdmuchnąć / zgasić - dmuch i nagle chyba wydostała się większa ilość oparów - dość okazały podmuch ognia [niewiele brakowało a pozbył bym się brwi]. Czy możliwe że na kuchenkę o takiej konstrukcji bryna zbyt słabo paruje i dlatego nie udało mi się odpalić? W filmiku używają innej łatwo palnej substancji, chciałem sprawdzić początkowo z benzyną do zapalniczek, ale miałem tylko parę kropli.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 27-09-2007, 17:39:04 wysłane przez camilos »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #18 : 28-09-2007, 09:20:38 » |
|
Mógłbyś zrobić mały podstaweczek , wlać trochę dykty na niego wokół kuchenki, podpalić może wtedy wytworzy się odpowiednie ciśnienie, albo spróbuj z benzyną, wata szklana jest lepsza od zwykłej ponieważ pewnie jest nie palna.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #19 : 28-09-2007, 12:11:47 » |
|
Też miałem taki problem. Rozwiązanie to nalać tyle dykty az bedzie plywalo na wierzchy i dopiero odplaic. Nagrzeje sie samo i odpali.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zaprzepaszczam szanse, rujnuje życia, rozwiewam złudzenia.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #20 : 28-09-2007, 23:16:59 » |
|
Kurcze ktos moglby zrobic jakis tutorial budowy tej kuchenki na gaz drzewny? Taki idiotenproof, bo przegladnalem kilka projektow i zaczalem sie gdzies gubic... Czy takie kuchenki da sie zrobic a polu, bez narzedzi, srub i innych takich?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
posurvivaliło Cię Pele ?
Dlatego lubię Tactical ..nie ma pierdolenia
|
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #22 : 29-09-2007, 21:48:21 » |
|
jeden z najlepszych wynalazków na świecie jeśli chodzi o gotowanie wody jest tu: http://www.pangaea-expeditions.com/volcanokettle/cena wprawdzie 200pln (!) ale mam przeczucie, graniczące z pewnością, że czajniczek łatwy do podrobienia  nie tak łatwy jak przytaczane konstrukcje, ale też żadna z powyższych nie gotuje 2l wody w 3minuty 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #23 : 30-09-2007, 22:08:53 » |
|
RNL, ty prowokatorze! Teraz zamiast robić nóż na zlot, kombinuję jakie elementy agd wykorzystać, by wykonać takie cudo: alu kankę, a może rurę z kwasówki + jakiś chiński metalowy termosik ? Ten drugi pomysł z puszki po piwie jakoś do mnie nie przemawia: słabe parowanie, brak osłony przeciwwietrznej. Moja konstrukcja bardziej mnie zadowala.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 30-09-2007, 22:29:24 wysłane przez Parthagas »
|
Zapisane
|
Kryzys - przetrwają najlepsi!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #24 : 30-09-2007, 22:25:54 » |
|
kanka+lejek z ocynkowanej blachy na początek, ewentualnie dwie rury alu/kwasówka i dalej... pewnie wiesz lepiej ode mnie
edit: żeby nie było wątpliwości- nie namawiam do piractwa przemysłowego- tylko chodzi o zasadę działania, bo ta jest znana od wieków i jako wzór tradycyjny dostępna pod postacią...tak, tak, samowara!
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 30-09-2007, 22:34:58 wysłane przez RNL »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #25 : 01-10-2007, 20:14:15 » |
|
Napaliłem się na to, jak szczerbaty na suchara, ale ochłonąwszy nieco, dochodzę do wniosku, iż to sprzęt nie dla mnie: 1. można na nim ugotować, lecz nie gotować (chyba, że na kominku, ale tak, by nie zlikwidować ciągu) 2. jest zbyt duży jak dla piechura lub rowerzysty
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kryzys - przetrwają najlepsi!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #26 : 01-10-2007, 20:40:29 » |
|
Dlatego lepsza wydaje się kuchenka na gaz drzewny .. w końcu będę musiał ja zrobić...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #27 : 01-10-2007, 21:41:43 » |
|
a ja jednak rozpuściłem wici w Irlandii i Anglii, żeby mi poszukano na targu starci takiego cudaka. Co do rozmiarów- nie musi być na 2pinty, może być mniejsza (w końcu menażka też zajmuje ileś tam miejsca); co do gotowania- jeśli macie taką potrzebę to oczywiście piecyk lepszy, jednak z moje skromnego doświadczenia wynika, że wrzątek jest absolutnie wystrczający do pzygotowania żarcia szturmowego (chińskie zupy, makarony instant, kuskus, kaszki, muesli) z zasady ne zabieram nic, co trzeba gotować, a puszkę można podgrzać na górze i jest ok.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #28 : 01-10-2007, 23:14:09 » |
|
Widziałem już gdzieś podobne ustrojstwo tylko miało trochę inny spód. Pod względem sprawności (patrz - mało zużytego paliwa a przy tym szybko zagotowana woda ) jest to genialne "urządzenie" zwłaszcza na terenach pustynnych, gdzie czasem i o te kilka patyczków jakie dosłownie są tu potrzebne do zagotowania tych 2L jest trudno.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #29 : 14-10-2007, 20:56:27 » |
|
Ja dziś testowałem denaturatówkę na działce :] Pomijając fakt, że po wkurzaniu się z próbami połączenia góry i dołu kuchenki powycinanych z Lipton ice tea, wziąłem i wyciąłem górę (to z dziurkami) z puszki po Żuberku, i przez to, że piwne puchy są chyba ciutkę węższe, problem z wciskaniem znikł, a i rozszczelnienia nie ma, czegom się obawiał. Niedługo zroię może porównanie z robieniem herbatki na jagodziance i paliwku stałym.
Pozdrawiam, Harny :]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"A z tym pocałunkiem to będzemy musieli się jeszcze trochę wstrszymać" - powiedzial piękny książe złażac ze śpiącej królewny!
"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi" -
|
|
|
|