 |
« : 24-08-2007, 02:23:14 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
To nie ja robie bledy, to one Trantiputltemy
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 24-08-2007, 06:50:25 » |
|
hej, pomysl fajny, ale narzedzia ktorych koles uzyl to chyba waza nieco wiecej niz standardowy palnik z kartuszem wiec wykonanie na miejscu odpada. z kolei nosic juz gotowa taka kuchenke to strach, ze sie pogniecie  no i na dodatek to paliwo :slini: chwila slabej woli i jestes bez paliwka na trasie za to szczesliwy i rozluzniony  pozdr P_P
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"...Każdy z was jest łodzią, w której Może się z potopem mierzyć, Cało wyjść z burzowej chmury Musi tylko w to uwierzyć..." - J.Kaczmarski
"...żyj tak, byś zawsze wiedział po co..." - J.Kaczmarski
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 24-08-2007, 06:53:28 » |
|
Używałem podobnej na zlocie , obleci jak ktoś lubi wyzwania i marnowanie denaturatu  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
POZDRAWIAM. Jeśli nie mam czegoś przy sobie ,to znaczy ,że nie jest do niczego potrzebne. "Przecieki z samej góry mam, Chłopaki, idzie potop!"
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 24-08-2007, 11:16:49 » |
|
Dość dawno temu na innym ciekawym forum testowane były takie rzeczy: http://recon.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2140Sporo ludzi porobiło sobie takie kuchenki i używało. Ja też mam i używam. Przegotować wody nigdy mi się na tym nie udało, ale podgrzać owszem, można. Da się bez problemu zrobić kawę 3w1 albo podgrzać fasolkę po bretońsku w puszcze, albo inny podobny wynalazek.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 24-08-2007, 11:20:48 » |
|
Da się zagotować do litra ,tylko trzeba dolewać "dykty" . Pół literka w osłoniętym miejscu -spoko gotuje .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
POZDRAWIAM. Jeśli nie mam czegoś przy sobie ,to znaczy ,że nie jest do niczego potrzebne. "Przecieki z samej góry mam, Chłopaki, idzie potop!"
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 24-08-2007, 11:52:03 » |
|
Też się tym kiedyś bawiłem  Mocno zżera denata. Lepszym rozwiązaniem jest kuchenka na gaz drzewny. Przed kupieniem zwykłej kuchenki na kartusze używałem takiego wynalazku. Jedno napełnienie pojemnika drobnymi gałązkami i patyczkami starcza na zagotowanie kubka wody w temp. 15 oC . O paliwo nie trzeba się martwić ;-)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 29-08-2007, 13:44:21 » |
|
Witam! Właśnie wziąłem się za robienie kuchenki na gaz drzewny, zjadłem juz ananasy i brzoskwinie i nie moge ruszyc dalej bo forum recon.net.pl mi nie wchodzi a tam był cały tutorial, czy ktoś orientuje się czy będzie jeszcze do niego dostęp? Mgr scout pisał ostanio na temat kopiowania zawartości tego forum. Odkryłem je dopiero niedawno, więc nie chcialbym stracić tylu cennych informacji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 29-08-2007, 16:47:51 » |
|
Wszystko nie zostało skopiowane z tego co wiem. W chwili obecnej zastępczo jest nowe forum ( http://www.tanto.com.pl/recon ), ale są szanse na kombek na stare śmieci.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 29-08-2007, 16:55:10 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 29-08-2007, 17:08:48 » |
|
Tak Prawdę powiedziawszy zamiast tak długiego opisu wystarczą 2 zdjęcia  . BTW, nie trzeba trzymać się rygorystycznie wytycznych z opisu przy budowie takiego Stove Woodgas typu "Na wysokości 1,3 cm od dna puszki większej wywierciłem w bocznej ściance 16 otworów o średnicy 1 cm". Swój zrobiłem bez czytania opisu z recona, wystarczyło kilka zdjęć.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 29-08-2007, 17:18:48 wysłane przez MaC »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 29-08-2007, 17:19:55 » |
|
http://www.bushcraftuk.com/ - ta kuchenka jest też opisana na tym forum, ogólnie polecam całe forum do przeglądnięcia.. a jakie nożyki tam robią... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 29-08-2007, 18:40:37 » |
|
wolałbym jednak tamten szczegółowy opis z recon, mistrzem ZPT nie jestem, jak zrobię prototyp to w miarę możliwości będę go udoskonalał, nie chce czegoś popieprzyć na starcie, dzięki chłopaki za szybką reakcje Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 20-09-2007, 22:52:52 » |
|
Posługuję się w terenie i tą z pepsi, i tą patyki - na brymkę jest lepsza, wcale nie zżera dużo paliwa. Pół litra wystarcza mi na trzydniowy wypadzik. Zawsze można udać się do najbliższej wsi i dokupić (o ile amatorzy tego napoju nie wykupią wszystkiego ). Patyki liściaste są OK, lecz z iglaków strasznie kopcą i znacznie wzrasta wykrywalność użytkownika w terenie. Jeśli ktoś jest zainteresowany, mogę te wynalazki wziąć na październikowy zlot.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kryzys - przetrwają najlepsi!
|
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 23-09-2007, 21:47:10 » |
|
Swoją robiłem podobnie, tylko swiss champem. Jeśli połączenia dwóch części nie uszczelni się ogniotrwałym powertapem lub poxiliną, pary brymki będą uciekać na połączeniu, a nie dziurkami.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Kryzys - przetrwają najlepsi!
|
|
|
|