 |
« : 01-06-2006, 01:12:17 » |
|
Czego używacie? U mnie róznie, rózniście - od ognicha, przez różne piece, grille, dołki, przez 70-letni garnek ZHP, żeliwny kociołek do prażonek, Esbita, po CampingGasa i Primusa. Trochę fotek (wrzucałem kiedyś na Budo). Dorzućcie coś jeśli macie.  Gotowanie w terenie (foty) Gulasz  Gotowanie w terenie (foty) Biltong  Gotowanie w terenie (foty) Kurak  Gotowanie w terenie (foty) Ślimok  Gotowanie w terenie (foty) CampingGas  Gotowanie w terenie (foty) Herba  Gotowanie w terenie (foty) Esbit  Gotowanie w terenie (foty) Jajkownica  Gotowanie w terenie (foty) Mięta  Gotowanie w terenie (foty) Piecyk i rybki  Gotowanie w terenie (foty) Dołek i kolega Lutek i jeszcze jedno przed gotowaniem:  Gotowanie w terenie (foty) Łabądek Używał ktoś tych szwajcarskich puszek z żelem spirytusowym? Kuchenek wielopaliwowych?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Mój drogi, białe myszki widzą tylko amatorzy." To, co mnie zgubi, to bouillabaise, kuchnia na ostrym pieprzu tureckim, muszle i te wszystkie świństwa , które jem bez umiaru. (Zola) Czuj-Dym!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 01-06-2006, 01:31:27 » |
|
Wyszu ale wypas!!!!!jak łazłem po bieszczadach w 80 tych latach to miałem kocher z palnikiem na dyktę (takim małym)ale caałkiem nieźle się sprawdzał no i oczywiście ogniseczko pomiedzy dwiema cegłami ale był to wymóg chwili bez zastanowienia wolalbym to co pokazaleś na fotach-tu naprawde widzę jak technika poszła doprzodu i jak ułatwia życie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
życie jest walką szepnął człowiekowi na ucho ...spręzynowy nóż
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 01-06-2006, 01:40:37 » |
|
Kocherek na dyktę jest fajny, bo mały, lekki, wydajny, a paliwo kupisz w kazdym monopolu. Tylko, że śmierdzi cholerstwo przepotwornie, a cieknący kocherek w plecaku potrafi załatwić cała przyjemnośc z wyjazdu. Nawet jak się go zawinie w trzy reklamówki. Uzywałem go później jeszcze tylko raz - do romantycznej kolacji przy świcach i fondue. Wszystko w mieszkaniu waliło potem denaturą - łacznie z fondue. Swoja drogą, to Esbit i paliwko turystyczne też aromatem kurnia nie grzeszy. Jeszcze dwie foty znalazłem:  Gotowanie w terenie (foty) Wyjątkowo niefachowo i niestabilnie pierdzielnięty garnek. Fotę wrzucam bo klimatyczna (Trekking Magii Stali). Przyznać się - czyje to?  Gotowanie w terenie (foty) Spaghetti western i wysz z długimi kudłami;)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Mój drogi, białe myszki widzą tylko amatorzy." To, co mnie zgubi, to bouillabaise, kuchnia na ostrym pieprzu tureckim, muszle i te wszystkie świństwa , które jem bez umiaru. (Zola) Czuj-Dym!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 01-06-2006, 08:00:24 » |
|
Przyznać się - czyje to? Pytasz o garnek czy foty? :cheesey: Foty zdaje sie moje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Jedi Master, Szwoleżer Crew, PSF, KNAK, Łoś, Łabędź & Beaver Tracker Team
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 01-06-2006, 08:45:53 » |
|
Kuchenki - to zalezy co się uda pożyczyć ;-) albo Epi albo CampingGaz. Gorzej tylko jak mam kartusz do Epi a palnik Campinga :?
Z kuchni polowych to ostatnimy czasy jestem fanem pieca ziemnego. Prosto, bezpiecznie i co najważniejsze efektywnie z oszczędnością drewna.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 01-06-2006, 08:47:28 » |
|
A ja ostatnio w domu znalazłem kocherek na ekstrakcyjną. W terenie jeszcze nie używany, ale już niedługo może coś się uda... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
9/21
WBB
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 01-06-2006, 08:57:59 » |
|
Trochę fotek (wrzucałem kiedyś na Budo) Pamietam pamietam... chyba nawet w moim topiku  Wyjątkowo niefachowo i niestabilnie pierdzielnięty garnek. Fotę wrzucam bo klimatyczna (Trekking Magii Stali). Przyznać się - czyje to? Stabilnie ustawiona menacha po prawej to moj campus cook 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 01-06-2006, 09:00:33 wysłane przez Akme »
|
Zapisane
|
Szwoleżer Crew - KNAK - Łoś Tracker Team
"Nam nad głowami rosną chmury, kłęby, dymy, grzyby, obłoki... I jeszcze widzimy kontury rzeczy, kolorów boki"
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 01-06-2006, 10:27:39 » |
|
Na wędrówkach pieszych, jak nie palę ogniska to używam kuchenki gazowej (na kartusze oczywiście) szwedzkiej firmy Prymus. Mam już ją ponad 15 lat i ma się dobrze. Natomiast na wyjazdy stacjonarne lub samochodem zabieram jedną z paru radzieckich kuchenek benzynowych. Kiedyś używałem jeszcze palników spirytusowych z kuchenek "Wisła".
Co do tych szwajcarskich kuchenek-palników z żelem, to z pół roku temu w jednym ze sklepów z militariami kupiłem sobie to cudo do przetestowania. Jednym słowem mogę powiedzieć, że to niewypał. Czas palenia się tego (całej puszki) wynosi około godziny, w zależności od warunków otoczenia. Niestety, to paliwo daje mało ciepła i nawet w warunkach zbliżonych do domowych (temp. kilkanaście stopni i bezwietrznie) na zagotowanie litra wody trzeba czekać kilkanaście minut. Na dodatek nie można tego używać w zamkniętych pomieszczeniach (jak np. kuchenek gazowych) bo wydzielają "gryzący" dym. Myślę, że te szwajcarskie (podobno wojskowe) kuchenki można tylko włożyć do bagażnika samochodowego tak na wszelki wypadek, aby w przypadku awarii lub przymusowego postoju mieć na czym podgrzać konserwe lub ewentualnie wodę na kawę. Moim zdaniem absolutnie nie nadają się do normalnego gotowania. Przegrywają z innymi kuchenkami pod każdym względem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 01-06-2006, 10:44:14 » |
|
Wyszu! Mam wielką prśośbę - napisz coś o używaniu esbita, bo cholerstwo mocn kompaktowe jest i się mi podoba - tylko jak z funkcjonalnością?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
...Mamy już takie same telewizory jak oni, takie same kosmetyki... i tostery. A nasze jedzenie już dawno przegoniło ich jedzenie np. ... kiełbasa przegoniła...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 01-06-2006, 11:40:55 » |
|
okej - postaram się dziś coś o Esbicie napisać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Mój drogi, białe myszki widzą tylko amatorzy." To, co mnie zgubi, to bouillabaise, kuchnia na ostrym pieprzu tureckim, muszle i te wszystkie świństwa , które jem bez umiaru. (Zola) Czuj-Dym!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 01-06-2006, 11:49:32 » |
|
To ja dodam słów kilka wstepu o Esbicie  Testowałem go w zimie przy -15 stopniach... Na zagotowanie pół litra wody, włącznie ze stopieniem śniegu, schodziły 2 -2,5 duże (podwójne) kostki. Śmierdzi to to przeokrutnie, zapach hekasminy czuć z daleka. Oczywista brudzi kubek, ale to tak jak ognisko. Zależy od przyzwyczajeń estetycznych i lenistwa, czy jest to problem czy nie  Żeby ugotować coś więcej poza wodą IMHO nie nadaje się zupełnie. Można gotować na tym raczej tylko przy dobrej, bezwietrznej pogodzie, i tak co najmniej +15 stopni. Poniżej efektywność maleje. Osobiście nie polecam, traktuję to wyłącznie jako ciekawostkę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Chcę być dezerterem, który ma szansę powodzenia KNAKiŁ KKK - Kelly Kettle Klan CZUJ-DYM!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 01-06-2006, 12:07:10 » |
|
Niestety fizyki nie mozna przeskoczyć. Na wytopienie ze śniegu lub lodu 0,5 litra wody trzeba zużyć prawie tyle samo energii (to oczywiście zależy na jakiej wysokości npm gotujemy) co na zagotowanie tej wody. Stąd też np. herbatę w zimie w górach gotuje się w ten sposób, że najpierw gotujemy 1/4 lub 1/3 kubka wody i zaparzamy cherbatkę. A dopiero po zaparzeniu się herbaty dodajemy do kubka kolejne porcje śniegu lub lodu do wytopienia się, ale już nie gotujemy całego kubka, tylko podgrzewamy go do odpowiadającej nam temperatury.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 01-06-2006, 12:23:41 » |
|
jako wegetarianin na ognisku kiełbachy nie piekę musiałem więc wydumać sobie coś co moge jeść a więc grzanki z serem na szybko tutaj szybki patent jak zapiec ser między 2 kromkami chleba 2 razy - widełki, ew. związane sznurówką na środku i mamy szczypce wielofunkcyjne  Gotowanie w terenie (foty) kóledze siem spodobało  Gotowanie w terenie (foty) nad kominkiem też sie sprawdza  Gotowanie w terenie (foty) niestety nigdy nie robie fot w terenie bo i nie mam czym
|
|
|
|
|
Zapisane
|
... wypijmy za wojnę ...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 01-06-2006, 13:03:46 » |
|
Polowa deska do krojenia.  Gotowanie w terenie (foty) I polowe palenisko. Pół kłody, na niej 4 kamienie, na kamieniach gar.  Gotowanie w terenie (foty)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Łoś Tracker Team Rączka, 9/20
Nie potrafię robić fotek, szczególnie własnych noży!!!
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 01-06-2006, 13:28:46 » |
|
Ooo !!! Mój ś.p. TAK. Ależ ma pięknie usyfioną rekojeść. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Mój drogi, białe myszki widzą tylko amatorzy." To, co mnie zgubi, to bouillabaise, kuchnia na ostrym pieprzu tureckim, muszle i te wszystkie świństwa , które jem bez umiaru. (Zola) Czuj-Dym!
|
|
|
|