 |
« Odpowiedz #60 : 27-12-2009, 22:41:31 » |
|
Grzanie alkoholu jest związane z jego odparowaniem a więc i stratą mocy sporządzanego grzańca. Dlatego najpierw tworzymy gorącą bazę z płynów o małym procentażu( piwo) drugi dodatek w postaci wermutu ma zapewnić odpowiednie warunki smakowo zapachowe i dosyć szybko się nagrzewa bo już istnieje gorąca baza z piwa. Dolanie gorzałki to już tylko dostarczenie procentów. Wlewamy gorzałę i zdejmujemy natychmiast garnek z ognia i gorący grzaniec rozlewamy do kubeczków,
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #61 : 17-01-2010, 18:04:49 » |
|
Przepis na niedzielne śniadanie: jajka sadzone mojego taty. (w sensie przepis taty  ) PRODUKTY: n jajek n plastrów szynki n liści sałaty (najlepiej lodowej) papryka (najlepiej 3 kolory) - pokrojona w kostkę pomodor/-y pokrojone w kostkę n plastrów żółtego sera przyprawy PRZYGOTOWANIE: szynkę przysmażyć na patelni z jednej strony, przewrócić i wbić na to jajko/-a. posypać pomidorami i papryką, przykryć serem. smażyć pod przykryciem do ścięcia się białka. podawać na liściu sałaty. przepis również na jajka, przywieziony przez moją Siostrę z Holandii, zaczerpnięty od znajomego Portugalczyka... więc narodowość potrawy jest niezidentyfikowana  PRODUKTY: bagietka, ew. bułki jajka masło różne rodzaje sera: żółty, biały do smarowania, pleśniowy kilka pieczarek pokrojonych w plasterki szczypiorek - posiekany PRZYGOTOWANIE: bagietkę/bułki rozkroić tak, aby połączone były jednym brzegiem, rozłożyć je i posmarować masłem. na to nałożyć przygotowane sery, pieczarki i przyprawy - włożyć do piekarnika do momentu roztopienia się sera żółtego. Jajka "posadzić" na patelni, posypać szczypiorkiem i przełożyć na wyjęte z piekarnika bułki. smacznego!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Homo doctus secum semper divitias habet.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #62 : 21-02-2010, 13:57:04 » |
|
"Orzechy prawie jak w kinie" - koleżanka wczoraj przyniosła do pogryzienia, poprosiłem o przepis, odesłała na forum, więc proszę link: http://www.wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=103456&post=103563idealne do pogryzienia podczas oglądania filmów z wątkiem survivalowym  I żeby nie było potrzeby korzystania z linku: przepis: Przepis jest amerykański i w oryginale dotyczył orzechów pekanowych. Rozbełtujemy jajko i polewamy nim orzechy. Mieszamy cynamon, cukier, sól i posypujemy nimi orzechy. Mieszamy aby dokładnie obtoczyć orzechy w "panierce". A teraz "siup" do piekarnika na 40 minut w temperaturze 150 stopni  i gotowe:) Orzechy mieszam z jajkiem i posypką od razu na blasze do pieczenia. Czasami 30 dkg może być za mało żeby wchłonąć całe jajko więc dosypuję więcej. A wychodzą tak pyszne jak te do kupienia w kinie  tylko że są mojej własnej roboty  Składniki: 1,5 szklanki cukru 2 łyżeczki cynamonu 1 łyżeczka soli 1 jajko orzechy - mieszanka aczkolwiek jajka starcza na więcej i zalecają 40dkg orzechów można tez słodkie składniki zmienić na ostre: paprykę, wasabi
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #63 : 01-04-2010, 10:49:18 » |
|
Wróciłem z wycieczki po lidlowe ostrzałki i kupiłem kilka smacznych rzeczy, jak to w Lidlu. Najlepszy zakup zaraz po ostrzałkach : Crownfield Nugat Pillows  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) 750g za jakieś 2,50pln Są lepsze niż Kellogsy! Polecam  i idę jeść dalej 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #65 : 02-05-2010, 19:05:32 » |
|
Doszło do skosztowania tego Coś na ząb zakupione w Kaufland: Owsianka z truskawkami 185kcal (nawet dobra) Kasza(kuskus) z suszonymi pomidorami i zołami 166kcal (według mnie takie sobie)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #66 : 03-05-2010, 23:57:05 » |
|
Ostatnio wzięło mnie na naleśniki z mięsem, więc zrobiłem sobie urozmaicone naleśniki, lecz niestety nie miałem dużo mąki. Wobec tego wykorzystałem: jajko 50/50 - mąka ziemniaczana/luksusowa mleko papryka ostra tłuszcz - żeby do patelni nie dawać już następnie na patelni poukładałem ser żółty, szynkę, kiełbasę śląską, krakowską i polałem ciastem. Do tego troche przypraw z każdej ze stron. Farsz jest zbędny przy takim naleśniku, wystarczy sos, ketchup. W drugim egzemplarzu do ciasta dodałem pokrojonego sera, kiełbasy itd., lecz efekt był bardziej zapiekankowy niż naleśnikowo-pizzowy. Mimo wszystko smakowało jak nie najtańsza pizza  Szybko, mało mycia..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Drużynowy 107 PDH "Subiaco" im. ks. Józefa Poniatowskiego
HO Rafał Pilarczyk
|
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #68 : 16-05-2010, 12:33:59 » |
|
warto oblukać też inne.
Czy mi się wydaje, czy gotowanie na tej stronie schodzi na drugi plan  W każdym bądź razie robienie tofu wygląda na bardzo przyjemne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #69 : 03-08-2010, 21:58:49 » |
|
Patent sprzedał wczoraj kumpel w pracy, że jego corka zrobiła ciasto z mikrofali w 5min. Po powrocie do domu wrzuciłem do google: ciast z mikrofali w 5 minut i wyskoczyło: http://www.mojeprzepisy.pl/Przepis/ciasto_5_minut/Ciasto "5 minut" Z pomocą mikrofalówki zrobisz je w 5 minut!
mąka 4 łyżki cukier 4 łyżki kakao 2 łyżki jajko 1 sztuka mleko 3 łyżki olej 3 łyżki proszek do pieczenia 1/2 łyżeczki [Opcjonalnie zamiast oleju można użyć przegotowanej wody - dla tych, którzy uważają na kalorie]
Do żaroodpornego naczynia wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i kakao, a następnie mieszamy. Dodajemy jajko i ponownie mieszamy. Później dodajemy mleko oraz olej (lub wodę) i wszystko dokładnie mieszamy (powinno być dość płynne).
Następnie wkładamy do mikrofalówki (ok. 1000W) na 3 minuty. Ciasto powinno ładnie urosnąć. Po wyjęciu z mikrofalówki i ostygnięciu gotowe do jedzenia.
UWAGI: 1.) naczynie musi być żaroodporne i odpowiednio duże, żeby ciasto się nam nie wylało; 2.) ciasto wychodzi dość suche, nadaje się więc świetnie do podawania wraz z herbatą; 3.) kakao można zastąpić np. cynamonem lub wanilią - sam przepis świetnie nadaje się do eksperymentów. Dzisiaj zrobiłem w dużej bulionówce, z podanych składników otrzymałem 0,5l upieczonego ciasta. Konsystencja i smakiem przypomina murzynka. Ucieranie trwa trochę dłużej niż te 2min. Mam kilka pomysłów na przyszłość które muszę przetestować: - z makiem i płatkami migdałów ale bez kakao, - ciasto bez kakao i z kakao delikatnie wlane, żeby wyszły dwa kolory i smaki, - z miodem i przyprawami korzennymi jako piernik, - murzynek z kawałkami czekolady, łyżką dżemu (mniej cukru) i kawałkami kandyzowanej skorki pomarańczowej.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #70 : 18-09-2010, 23:25:37 » |
|
Przerabiałam już ten przepis na wiele sposobów. Przede wszystkim powiększyłam wszystkie dodatki razy 2 i piekę w zwykłym, elektrycznym piekarniku. W zależności od gęstości ciasta piecze się od 30 do 45 minut. Mąka nie musi być w całości pszenna. Daję połowę zwykłej mąki, a połowę mąki ziemniaczanej, kaszy manny lub mąki krupczatki. Rzadko miewam zwykłe kakao, na ogół mam kakao słodzone, więc daję łyżkę miej cukru i łyżkę więcej słodkiego kakao. Pozostałe dodatki, najpierw wymieszałam suche, a później zauważyłam że nie mam niektórych pozostałych składników: - bez jajka - nie zauważyłam żadnej różnicy w cieście - bez mleka - można zastąpić wodą, ale nie może być z krany, chyba że filtrowana, ale może być gazowana - bez oleju - można zastąpić margaryną, ale ciężko się rozkręca ciasto, a jeśli się podgrzewa to trzeba uważać na jajko żeby się nie ścieło - bez oleju i bez tłuszczu - ciasto musi się prawie dwa razy dłużej piec, z wierzchu się spieka i zsycha, ale jest nawet smaczne, tylko suche - bez kakao - kakao daję tylko do ciemnego ciasta, do innego można spokojnie dodawać inne dodatki - bez proszku do pieczenia - zakalec Inne dodatki: - mielone orzechy - ciasto jest cięższe i tłuste - watro dać mniej oleju - olejki zapachowe - 3-4 krople - większa ilość psuje smak - płatki kokosowe - nie polecam - ciasto jest mokrawe i bez smaku - drzem - kawałeczki na gotowe ciasto przed pieczeniem - smakuje jak z owocami Możliwości jest wiele
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #71 : 27-10-2010, 19:49:15 » |
|
Maksymalna prostota. W dodatku smaczne i tanie. Zawartośc netto bez zalewy 228g. W środku ziemniaki , marchew , ogórek kwaszony , groszek zielony , kukurydza. Dwie , trzy łyżki majonezu i mamy salaterkę sałatki jarzynowej. Mogłoby byc pokrojone nieco grubiej ale ujdzie. No i tylko 1,74 PLN w Leclercu.  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) Edit Rolnik - Sałatka Meksykańska , 240g po odcieku , groszek , kukurydza , papryka. Też dobre. 2,30 PLN.  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie cierpię tzw. "FacHowcÓW". W zupełności wystarcza mi jak ktoś jest dobry w tym co robi.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #72 : 30-12-2010, 20:40:59 » |
|
Moja Matula robiła nam w dzieciństwie wyrób czekoladopodobny o nazwie BLOK (info dla młodszych tacticalowców- wyroby czekoladowe były na kartki). Smak pamiętam do dziś, bo lepszy od sklepowych czekolad, więc od jakiegoś czasu karmię nim mojego Szymona. Zatem więc recept: -kostka margaryny, -400 g worek mleka w proszku PEŁNEGO (duże litery oznaczają, że nie może być granulowane!), -kakao naturalne ciemne, -cukier biała śmierć, -wypełniacze, W dużym garnku rozpuść margarynę na wolnym ogniu, wsyp 1 1/2- 2 szklanki cukru, 6-8 łyżek stołowych kakao, wlej pół szklanki wody lub mleka i mieszaj, aż się cukier rozpuści. Odstaw do lekkiego przestygnięcia, a potem wsypuj do masy stopniowo mleko w proszku i mieszaj do uzyskania jednolitej masy. I teraz najważniejsze- dodaj wypełniacze jakie lubisz/możesz: orzechy, rodzynki, daktyle, pokruszone herbatniki ,wiórka kokosowe i ostatni raz porządnie wymieszaj. Teraz wystarczy masę przełożyć do małej blaszki (najlepiej "keksówki") wyłożonej folią spożywczą, włożyć na kilka godzin do lodówki i podeprzeć kołkiem. Blok jest nie tylko smaczny, ale i, dzięki dodatkom, dość pożywny, dlatego warto kilka plastrów wrzucić do plecaka na przekąskę w plenerze. Następnym razem zamiast w blaszce, rozsmaruję go centymetrową warstwą między dwoma waflami, coby poręczniej było jeść.  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;)
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 01-01-2011, 16:53:56 wysłane przez katny »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #73 : 30-12-2010, 22:36:39 » |
|
Moja Matula robiła nam w dzieciństwie wyrób czekoladopodobny o nazwie BLOK (info dla młodszych tacticalowców- wyroby czekoladowe były na kartki). Smak pamiętam do dziś, bo lepszy od sklepowych czekolad, więc od jakiegoś czasu karmię nim mojego Szymona. Zatem więc recept:
-kostka margaryny, -400 g worek mleka w proszku PEŁNEGO (duże litery oznaczają, że nie może być granulowane!), -kakao naturalne ciemne, -cukier biała śmierć, -wypełniacze,
W dużym garnku rozpuść margarynę na wolnym ogniu, wsyp 1 1/2- 2 szklanki cukru, 6-8 łyżek stołowych kakao, wlej pół szklanki wody lub mleka i mieszaj, aż się cukier rozpuści. Odstaw do lekkiego przestygnięcia, a potem wsypuj do masy stopniowo mleko w proszku i mieszaj do uzyskania jednolitej masy. I teraz najważniejsze- dodaj wypełniacze jakie lubisz/możesz: orzechy, rodzynki, daktyle, pokruszone herbatniki ,wiórka kokosowe i ostatni raz porządnie wymieszaj. Teraz wystarczy masę przełożyć do małej blaszki (najlepiej "keksówki") wyłożonej folią spożywczą, włożyć na kilka godzin do lodówki i podeprzeć kołkiem. Blok jest nie tylko smaczny, ale i, dzięki dodatkom, dość pożywny, dlatego warto kilka plastrów wrzucić do plecaka na przekąskę w plenerze. Następnym razem zamiast w blaszce, rozsmaruję go centymetrową warstwą między dwoma waflami, coby poręczniej było jeść.
mmmmm ... mmmm .... mmmmmyy ... przypominasz mi smak mojego dzieciństwa . Spróbuj poprzekładać masę waflami . (wafel , cienka warstwa , wafel , etc) Super smakuje jak "nadzienie" jest ciut wodniste (jedynie ciut) , bo przenika do wafli i są mięciutkie . Zgłodniałem ...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #74 : 09-01-2011, 01:20:17 » |
|
Heh ja pamietam jak jeszcze dzieciak chodzilem z kumplami łowic karaski w torfiance i piekliśmy je na patykach nad ogniskiem bez soli i przypraw.Coś wspaniałego  Tego smaku nie zapomne do konca życia tak samo jak pieczonych w żarze ziemniaków w czasie wykopków.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|