 |
« Odpowiedz #30 : 28-02-2006, 12:47:33 » |
|
To jeszcze ja się poprodukuję:"
Kurczak na szybko - potrawa "autorska"
Dowolne kawałki kurczaka(skrzydełka, udka lub piersi-podzielone na mniejsze kawałki) wrzucamy do foliowego rękawa do pieczenia, do tego samego rękawa wrzucamy dwie "kostki smaku" - chyba tak to się nazywa chodzi o takie małe kosteczki knorra które teoretycznie dodaje się do potrawy pod koniec przyżądzania - ja dawałem paprykę i bazylię, ale można kombinować :-) Do całości wlewamy pół szklanki soku z grejfruta i dwie trzy łyżki sosu sojowego. Zawiązujemy rękaw trochę go tarmosimy żeby wszystko w środku wymieszało i do piekarnika w około 200 stopniach pieczemy przez jakieś 40 min.
Smacznego
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam
Cromtang 9/22
|
|
|
 |
« Odpowiedz #31 : 28-02-2006, 12:55:54 » |
|
Jeszcze jedna prosta potrawa - tylko trochę trzeba czekać:
Dzień przed mieszamy śmietanę z trzema rodzajami musztard(chodzi o to żeby była łagodna, średnia i ostra) - do smaku. Sosu musi wyjść tyle żeby w nim zmieścić piersi kurczaka w całości, tak żeby nic nie wystawało z tego sosu. Następnego dnia wyciągamy kurczaka i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz. Na małum ogniu smażymy z obydwu stron, aż całe mięso będzie miękie. W międzyczasie pozostały sos wlewamy do rondelka i podgrzewamy do momentu aż zacznie wrzeć, UWAGA sos nie może się gotować. Usmażonego kurczaka wyjmujemy na półmisek i kroimy w plasterki. podajemy z ryżem(może być wymieszany z groszkiem lub kukurydzą z puszki) polewamy podgrzanym sosem
Smacznego
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam
Cromtang 9/22
|
|
|
 |
« Odpowiedz #32 : 28-02-2006, 14:14:49 » |
|
Potrawa w miarę szybka i łatwa - nadziewane naleśniki. Najpierw farsz. Bierzecie jakakolwiek kiełbase, parówki, parówkową, zeschłą szynkę, salami, cokolwiek mięsnego, tniecie w małą kostkę albo paski i podsmażacie na patelni. Trzecie kawałek sera, potem mieszacie w misce mięso, ser i przyprawy jakie lubicie. Ja dodaje gotową mieszankę ziół prowansalskich, pieprz i troche soli. Do tego prażona cebulkę, można kupić w sklepie albo zrobić samemu. Jak ktos chce to może jeszcze wrzucić podsmażone pieczarki, ale to już zajmuje troche czasu więc kwestia tego ile go macie. Robicie ciasto naleśnikowe, mąka, mleko, jajko, troche soli, robie to na wyczucie więc dokładnych proporcji nie podam. Ciasto powinno być trochę leiste, łatwiej się rozprowadza na patelni. Smażycie naleśnika z jednej strony, potem go odwracacie, i na tą podsmażoną część sypiecie wymieszany ser i kiełbase, chwilkę czekacie i składacie naleśnika z farszem na połowe. Przerzucacie na druga stronę żeby naleśnik się podsmażył z obu stron, i potem na talerz. Szybkie, łatwe i przyjemne 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz, Dzisiaj mnie pragniesz, jutro sie wstydzisz...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #33 : 28-02-2006, 15:02:54 » |
|
Kabar, znam to. Farsz do tych naleśników nazywam "przeglądem lodówki" Można dorzucić wszystko- ogórka (świeży, konserwowy), pomidora, gotowane jajko, zieleninę i inne śmieci. W zależności od gustu. Tylko ja dodatkowo polewam własnej produkcji sosem czosnkowym. Z olbrzymią (!!!) ilością świeżego czosnku.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Odwieczna tęsknota za wędrówką Szarpie łańcuchem przyzwyczajeń...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #34 : 28-02-2006, 15:25:27 » |
|
Hehehe, Ogi, ja to nazywam Naleśniki Śmietnikowe albo Przegląd Tygodnia, bo faktycznie można wrzucić wszystko co masz w lodówce 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz, Dzisiaj mnie pragniesz, jutro sie wstydzisz...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #35 : 28-02-2006, 15:38:50 » |
|
w Toruniu w knajpach nazywaja to "nalesniki wytrawne". COz rola bigosu jako "przegladu tygodnia" alias "zrzutki" odchodzi powoli w zapomninie. Jak wroce z pracy do wklepie pare przepisow.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wstyd to kraść i z baby spaść.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #36 : 28-02-2006, 22:30:04 » |
|
oki, na poczatek
Zupa serowa: *0,5kg miesa mielonego (najlepiej wolowina, ale najwazniejsze zeby nie bylo zbyt tluste) *2 pory *20dkg pieczarek *1l. rosolu *40dkg serka topionego- wersja oszczedna, 40dkg dobrego lekko przejrzalego brie lub camenbert, albo tez jakis dojrzaly ser plesniowy (czli *poprostu ser ktory najbardziej lubicie)- wersja burzujska ;-) *pol kubka Creme fraiche *sol, pieprz, galka muszkutalowa
Mielone dobrze wysmazyc, tak by zrobily sie zniego drobne granulki. Pory pokroic drobno i krotko podsmazyc z miechem. Potem dodac pieczark w kostke pokrojone. Troche razem podusic (tylko tyle, coby pieczarki zmiekly) i zalac rosolem. Calosc zagotowac i jak wywar wrzec rozpocznie ser dodac, mieszac stale puty sie nie rozpusci. Przyprawic. Pogotwac na malym gazie chwile, tylko zeby sie nie zagotowalo i dodac Creme fraiche. Serwowac z bagietka i szarym burgundem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wstyd to kraść i z baby spaść.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #37 : 28-02-2006, 23:32:19 » |
|
co to to creme fraishe bo nie kumam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
... wypijmy za wojnę ...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #38 : 28-02-2006, 23:48:27 » |
|
KURCZAK W ZIOŁACH trza nam do tego jakze nieskomplikowanego dania jednego swieżego kuraka  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) swieże pomidorki  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) sól  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) pieprz  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) masło najlepiej domowej roboty  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) i swieże zioła  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) w ostatecznosci suszone  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) przepis jest prosty nadziewamy kurczaka  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) wszystkimi pozostałymi składnikami i sru do brytwanki  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) dodajemu oliwe z oliwy  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) i czosnek  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) dusimy do skutku i podajemy na stół budzac zachwyt współbiesiadników  Temat rzeka... jednym słowem: coś na ząb ;) smacznego. przepis by crom /wypróbowany/
|
|
|
|
|
Zapisane
|
_________________________________________________ cromcruah - apostoł omnia mea mecum porto http://crom.glt.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #39 : 28-02-2006, 23:53:14 » |
|
co to to creme fraishe bo nie kumam
to taka specjalnie ukwaszona śmietana, ma konsystencje serka, ale smak smietany slodkiej, jest niepasteryzowana. Pochodzi z Francji, z Kryptona nad Loara. Spokojnie mozesz to kupic w markecie, mozna zrobic samemu ale to mnostwo roboty.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wstyd to kraść i z baby spaść.
|
|
|
 |
« Odpowiedz #40 : 28-02-2006, 23:53:38 » |
|
ej crom, chyba smak przypraw ten piekarnik (czy duszenie) zniszczy... no, ale jak piszesz, ze wyprobowany to wierze na slowo. a na tym zdjeciu nadziewania to jestes pewny, ze to kurak jest ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Uwolnić NOŻE [Hakas]
variatio delectat
|
|
|
 |
« Odpowiedz #41 : 28-02-2006, 23:58:19 » |
|
....a na tym zdjeciu nadziewania to jestes pewny, ze to kurak jest ? ....
nie pamiętam. luke mam w swiadomosci z tamtej imprezy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
_________________________________________________ cromcruah - apostoł omnia mea mecum porto http://crom.glt.pl
|
|
|
 |
« Odpowiedz #42 : 01-03-2006, 00:11:26 » |
|
crom: czy to taka przyprawa jak myślę?? :cheesey:
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #43 : 01-03-2006, 01:34:21 » |
|
Moim drugim sposobem na pozbycie się resztek z lodówki, jest przyrządzenie rolady. Ale tylko dla amatorów serów! Troszkę zabawy jest, ale jeśli ktoś lubi... W garnku trzeba rozpuścić w kąpieli na parze serki topione, dość tłuste, i dodać do nich można praktycznie wszystko, na co nam smak i wyobrażnia pozwoli. Do drugiego garnka z wodą trzeba wrzucic spory kawałek sera żółtego, i czekać, aż się rozpuści. Potem należy ser żółty przerzucić do durszlaka, aby pozbyć się wody. Następnie wystarczy rozkwałkować lub rozklepać ser żółty, nałożyć na to masę z serka topionego, zawinąć jak roladę, i wstawić do lodówki. Można kroić plastry grubsze, jako dodatek do mięs, lub normalnie, jak ser, na kanapki. Mam wśród znajomych paru wielkich amatorów tego wynalazku...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Odwieczna tęsknota za wędrówką Szarpie łańcuchem przyzwyczajeń...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #44 : 10-06-2006, 20:25:45 » |
|
czyli - prawie chińszczyzna.
kroimy pierś z kurczaka albo indyka w poprzek włokien na grube paski, obtaczamy je w mące i wrzucamy na gorący olej. Usmażone paski kurczaka na talerz i odstawiamy. (nie wrzucamy warzyw do kurczaka bo po smażeniu kuraka tłuszcz jest zasyfiony resztkami mąki i wyszło by paskudstwo - patelnei trzeba umyć i dać świerzy olej)
ja robie troszke inaczej tne na mozliwie cienkie paseczki obsmazam bez obtaczania w mace na maksymalnie duzym płomieniu( mało oliwy) a potem wale mrozonke . reszta receptury jak najbardziej mi pasuje Pozdro
|
|
|
|
|
Zapisane
|
A z miecza twego żyć będziesz, i bratu twemu będziesz służył. Nasza Era Centrum Kształcenia i Rozwoju www.naszaera.pl
|
|
|
|